miałam wczoraj dziwną sytuację. Leżąc w łóżku przed snem od samego początku rytuałów robię w sobie w głowie małe manifestacje np ‘moja wewnętrzna podświadomości udaj się w śnie do x i pokaz mu x’. No i wczoraj też tak zrobiłam a od jakiegoś tygodnia-półtorej mam bransoletki z kwarcu różowego i ametystu. Leżałam nieruchomo i tak sobie to powtarzałam aż na nagle na tej ręce co mam bransoletki poczułam jakby takie małe strzelanie prądem i włosy które stają deba. Tylko na tej ręce z bransoletkami. Pierwszy raz tak miałam i nie wiem co to może oznaczać
Piszemy non stop. Niedziela jeszcze daleko a ja nie mogę przestać myśleć o niczym innym.
A kiedy u mnie coś ruszy? Niepokoi mnie trochę że nic się nie dzieje.
Piąta sesja czarnego wesela dzisiaj. Zastanawiam się kiedy w końcu coś się zmieni.
Cześć ja jestem trzy tygodnie po egipskim, mój ukochany milczy, mam wielka nadzieję, że to się odmieni i że czają nas jeszcze cudowne chwile. Czy nie sądzicie że miłość jest w życiu naprawdę najważniejsza?
Dzisiaj rozmawialiśmy znowu przez telefon. Jest tak naturalnie między nami. Czuję że weekend będzie piękny.
Jutro to spotkanie. Od rana chodzę jak na szpilkach. Potwierdziliśmy godzinę i miejsce.
Szósta sesja. Czuje się jakoś dziwnie dzisiaj, taka pewność wewnętrzna. Może to działa?
Ja mam w niedzielę ale też już myślę tylko o tym. Jakieś plany macie?
