Chciałabym poruszyć temat przechowywania przedmiotów magicznych. Mam coraz więcej rzeczy i zastanawiam się nad specjalną szkatułką czy skrzynią. Czy używacie dedykowanych pojemników? Jakie materiały najlepsze - drewno, metal, kamień? Czy konsekrujecie same szkatułki? I jak rozdzielacie przedmioty - wszystko razem czy osobne pojemniki na różne rzeczy? Widziałam piękne rzeźbione skrzynie, ale zastanawiam się czy to nie przesada...
Od lat używam drewnianych skrzynek. Mam ich pięć - każda do czego innego. Athame i bolina osobno, kryształy osobno, ziołowa apetyka w cedrowej, karty w mahoniowej. To nie przesada, to konieczność. Każdy typ przedmiotów ma swoją wibrację i mieszanie ich to błąd.
Zawsze myślałem że to przesada tyle pojemników. Mam jedną dębową skrzynkę i wszystko tam leży. Może źle robię?
A co z metalowymi? Mam starą blaszaną skrzynkę po herbatnikach i tam trzymam swoje runy. Metal nie przeszkadza?
Konsekracja szkatułki to podstawa, o której wszyscy zapominają. Kupujesz drewnianą skrzynię w sklepie ezoterycznym, a tam przez nią przewinęły się dziesiątki rąk. Musisz ją wyczyścić i zadedykować zanim włożysz cokolwiek do środka.
Jak konsekrujecie? Ja robiłam standardowo - cztery żywioły, księżyc w pełni. Ale czy to wystarczy dla samego pojemnika?
Ziemia w szkatułce? Przecież to zabrudzi wszystko co tam włożę...
Ciekawe, ja nigdy nie używam ziemi. Za to mam w każdej szkatułce mały kwarc lodowy na dnie. Czyści i utrzymuje neutralność energetyczną. Sprawdza się od lat.
Wracając do materiałów - ktoś używa kamiennych szkatułek? Widziałem rzeźbione w steatycie, wyglądają niesamowicie.
Steatyt jest miękki, łatwo się rysuje. Jeśli chcesz kamień, postaw na granit albo marmur. Ale uwaga - kamień jest ciężki i zimny. Drewno żyje, oddycha. Kamień zamyka, izoluje. Musisz wiedzieć czego potrzebujesz.
To znaczy że do czego kamień, a do czego drewno?
Mam pytanie praktyczne - co z wyściółką? Widzę że wszyscy mają welurowe wnętrza, ale czy to nie jest sztuczny materiał?
Ja mam szkatułki wyścielone wełną owczą. Przyjaciółka przędzie, kupiłam u niej surowe runo, ubiłam je i wyłożyłam. Wełna ma dobre właściwości ochronne, szczególnie dla rzeczy metalowych.
A skóra? Mam starą szkatułkę obciągniętą skórą. Czy to przeszkadza?
To jak mam się dowiedzieć czy moja skóra jest chromowana? Kupiłam szkatułkę na targu staroci.
Rozumiem ale przecież w woreczku mojo też może być siła. Dlaczego athame jest ważniejszy?
Ja to widzę inaczej. Wszystkie moje rzeczy leżą w jednej wielkiej dębowej skrzyni po mojej babci. Energetyzują się nawzajem i tworzą ekosystem. Po latach wspólnego leżenia tam już powstała unikalną synergia.
Zastanawiam się nad symbolami na szkatułkach. Moja skrzynka na karty ma wygrawerowany pentagram. Ale czy to nie narzuca interpretację?
Ja wygrawerowałam na swoich szkatułkach runy. Każda ma inną kombinację zależnie od zawartości. Algiz dla ochronnych rzeczy, Fehu dla talismanów obfitości, Ansuz dla przedmiotów związanych z wróżeniem.
Skomplikowane to trochę. Ja mam czystą szkatułkę bez symboli i działa normalnie.
Kwestia lokalizacji przechowywania - trzymacie szkatułki przy ołtarzu czy osobno?
Ja mam inaczej. Główna szkatułka stoi na ołtarzu, mniejsze w szafie. Ta na ołtarzu dostaje stale energię świec, kadzideł, moich medytacji. Jest naładowana jak akumulator.
Wietrzenie - o tym nie pomyślałam. Jak często powinno się to robić?
Tylko uważajcie z wilgocią. Drewno może się wykrzywić jeśli za często naraziście je na zmienne warunki. Szczególnie stare, wysuszone kawałki.
Ktoś robi szkatułki własnoręcznie? Czy lepiej kupić gotową?
Rok to sporo. Większość nie będzie miała tyle cierpliwości. Gotowe szkatułki są ok jeśli je dobrze wyczyścisz i dostosujesz do siebie. Kluczem jest konsekracja i pierwsze miesiące używania.
Mam kwestię - czy pozwalacie innym dotykać waszych szkatułek?
