Forum

Księga Cieni - jak ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Cieni - jak prowadzić własny dziennik praktyk

Strona 3 / 3

Wpisy: 472
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Ale księga musi być osobista. Przepisany rytuał nie ma tej samej mocy co zapisane własne doświadczenie. Ja bym dał uczniowi pustą księgę, nie swoją.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Może kompromis - ucze otrzymuje wybrane strony do przepisania jako lekcje, ale buduje własną księgę wokół tego. Fundament od mistrza, reszta własna.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

W moim covenie mistrzyni dała nam wszystkim pusty notes i jedną stronę z jej księgi. "To jest klucz" - powiedziała. "Znajdźcie drzwi." Trzy lata później rozumiałam co miała na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 789
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

A ktoś prowadzi równolegle księgę światła i księgę cienia? Jasną i ciemną praktykę oddzielnie?


Odpowiedz
Wpisy: 667
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Ja tak robię. Biała księga - uzdrawianie, ochrona, błogosławieństwa. Czarna księga - banishingi, sprawiedliwość, konfrontacja cienia. Trzymam je w osobnych miejscach. Inna energia.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie tworzy dychotomii? Dla mnie jasne i ciemne to jedno. Księga zawiera całość mojej duszy - nie da się rozdzielić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 667

@Arbogi i @Paradoxa obie drogi są ważne. Arbogi integruje, Paradoxa rozgranicza. Różne etapy rozwoju potrzebują różnych metod.


Odpowiedz
Wpisy: 435
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam okres rozdzielenia i okres integracji. Na początku potrzebowałam granic - bałam się ciemności. Teraz wszystko w jednej księdze. Cień i światło tańczą razem.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Czy ktoś zanotował synchroniczność tak dziwną że aż przerażającą? Ja zapisałem w księdze "spotkam kogoś z tatuażem kruka". Dwie godziny później nieznajoma z krukiem na ramieniu spytała mnie o drogę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Krysztal to działa jak intencja. Zapisując aktywujesz obserwację. Nagle zaczynasz dostrzegać co zawsze tam było. Ale też - słowa mają moc manifestacji.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Miałam gorsze. Zapisałam w księdze złość na osobę. Nie zaklęcie, tylko emocjonalny zapis. Tydzień później ta osoba miała wypadek. Nie wiem czy to moja wina, ale spalilam tę stronę i przez miesiąc czyściłam księgę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 444

@Herga dlatego trzeba uważać CO piszemy. Księga nasłuchuje. Jeśli napiszesz coś z silną emocją, księga może to potraktować jako instrukcję.


Odpowiedz
Wpisy: 717
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

To przerażające. Czyli każda negatywna myśl zapisana może się zmaterializować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 343

@Zorka nie każda. Ale te połączone z silną emocją i intencją - tak. Dlatego ja mam zasadę - zanim zapiszę coś negatywnego, czekam dzień. Jeśli wciąż czuję że muszę, wtedy piszę. Ale często po dniu emocja mija.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@magicwoman)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie dlatego prowadzenie księgi to odpowiedzialność. To nie pamiętnik nastolatki. Każde słowo ma wagę, niesie konsekwencje.


Odpowiedz
Wpisy: 407
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Doświadczyłam czegoś dziwnego - otworzyłam księgę na przypadkowej stronie szukając odpowiedzi. Trafiłam na zaklęcie które zapisałam rok temu. Opisywało dokładnie sytuację w której byłam TERAZ. Jakbym zostawiła wiadomość dla siebie z przeszłości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 683

@Kunia to się nazywa zamknięta pętla czasowa. Twoje przyszłe ja wiedziało co będziesz potrzebować. Ksiega staje się maszyną czasu - piszesz dla siebie z różnych momentów życia.


Odpowiedz
Wpisy: 541
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego nigdy nie wyrzucam starych ksiąg. Czasem odpowiedź na dzisiejsze pytanie leży w zapisku sprzed 10 lat. To archiwum mojej duszy w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Jak poznać że księga jest "pełna"? Nie fizycznie - energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 435
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Poczujesz ciężar. Dosłownie - księga staje się cięższa niż powinna. Albo przeciwnie - staje się pusta, jakby oddała całą energię. Wtedy czas na nową.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

To wszystko brzmi tak głęboko. Boję się że moja księga nie będzie tak magiczna. Że będą to tylko słowa na papierze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 789

@Whisper każda księga zaczyna się jako papier i atrament. Magia przychodzi z czasem, z praktyką, z oddaniem. Nie bój się zacząć. Pierwsza strona to zawszy skok w nieznane. Ale właśnie tam zaczyna się prawdziwa transformacja.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Czy księga może "wypalić się"? Mam wrażenie że moja pierwsza straciła moc po roku. Przestałem czuć tę więź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 435

@Arat absolutnie. Księga przechodzi cykle jak wszystko. Rok to pełny krąg. Może czas na ceremonię zamknięcia i otwarcie nowej? Nie jest zdradą - to naturalna transformacja.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Ja miałem księgę która dosłownie przestała przyjmować atrament. Pióro ślizgało się po papierze jakby był woskowany. Zrozumiałem - ta księga powiedziała "koniec". Spalitem ją podczas Beltane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 231

@Kobalt piękny rytuał zamknięcia. Ogień transmutuje energię, nie niszczy. Ta księga żyje teraz w innej formie.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Przypomina mi się stara tradycja - zakopywanie księgi po siedmiu latach. Ziemia przyjmuje wiedzę, kompostuje ją, rodzi nową mądrość. Może brzmi dziwnie, ale zawsze to rozważałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 309

@Bylica nie dziwnie - naturalnie. Wszystko wraca do ziemi. Może księga chce wrócić do żywiołu z którego powstała - drzewo, roślina, ziemia.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam inną perspektywę - może księga nigdy nie powinna być zniszczona? Może jej energia ma trwać, nawet gdy przestajemy w niej pisać? Moje stare księgi żyją na półce i nadal emanują. Czuję je.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 667

@Fraida to też prawda. Nie ma jednego sposobu. Niektóre księgi proszą o transformację, inne o wieczność. Trzeba słuchać intuicji.


Odpowiedz
Wpisy: 717
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

A jeśli księga zostanie zgubiona? To znaczy że sama odeszła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 683

@Zorka albo została skradziona przez kogoś kto potrzebował tej energii. Albo przeszła dalej bo jej praca z tobą się zakończyła. Zgubiłem kiedyś księgę - pół roku później kupiłem używaną książkę i w środku był papierek z moją notatką. Księga wróciła inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 685
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

To niesamowite. Jakby księga miała własny plan.


Odpowiedz
Wpisy: 789
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Bo ma. Im więcej w nią wkładasz, tym bardziej żyje. To nie metafora - to prawda energetyczna. Każde słowo to tchnienie życia.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: