Czuliście kiedyś że księga was ostrzega? Że nie chce żebyście coś zapisali?
Tak! Czasem pióro nie chce pisać. Dosłownie - atrament przestaje płynąć przy konkretnym zdaniu. Albo papier się marszczy jakby się kurczył. To znak żeby zatrzymać się i przemyśleć.
U mnie to było tak że zapomniałem gdzie położyłem księgę. Szukałem tydzień. Potem zrezygnowałem z ryzykownego zaklęcia. Księga natychmiast pojawiła się na biurku. Wiedziałem - to była ochrona.
To trochę przerażające. Księga ma własną wolę?
A śnienie o księdze? Miałam sen gdzie księga mówiła do mnie. Strony same się przewracały pokazując coś ważnego.
Praca ze snami przez księgę to oddzielna praktyka. Zapisujesz sen rano, wieczorem medytujesz nad zapisem, w nocy przychodzi kontynuacja lub wyjaśnienie. To spirala poznania.
Ja idę dalej - rysuję symbole z snów nawet jeśli ich nie rozumiem. Rok później patrzę i rozpoznaję symbol z innego snu, z wróżby, z przypadkowego spotkania. To mapa mojej nieświadomości.
Czy piszecie w księdze tylko po polsku? Ja mieszam - polskie myśli, ale inkantacje w językach które niosą inną energię. Łacina, staroangielski, czasem wymyślam własne słowa mocy.
Ja mam fragmenty pisane w lustrze - od prawej do lewej. Leonardo da Vinci tak robił. Jest coś w odwróconym piśmie co omija racjonalny umysł i trafia prosto do intuicji.
Lustrzane pismo to też ochrona. Ktoś obcy nie przeczyta łatwo. A dla mnie samej - czytanie od tyłu wymusza inny stan świadomości. Wchodzę głębiej.
A numerologia stron? Czy macie ulubione numery stron gdzie piszecie ważne rzeczy?
Strona 7 to zawsze u mnie otwarcia nowej księgi - poświęcenie, dedykacja. 13 - transformacja. 22 - wielkie zaklęcia. 33 - komunikacja z wyższym ja.
Nigdy nie używam strony 666 jeśli księga jest tak długa. Zostawiam pustą lub wklejam psalm ochronny. Ta liczba niesie zbyt intensywną energię.
A ja celowo piszę naj silniejsze zaklęcia na 666. To liczba ludzkości, ziemskiego doświadczenia. To moc, nie zło. Wszystko zależy od intencji.
Jak chronicie księgę przed obcymi energiami? Ktoś wrogi może przeczytać i wykorzystać wiedzę przeciwko wam?
Sigilę ochronną rysowana na wewnętrznej stronie okładki. Każdy kto otworzy bez pozwolenia, dostanie zwrot energetyczny. Nic agresywnego, ale dotkliwe.
Ja trzymam księżyce nad księgą - ametyst dla ochrony, hematyt dla uziemienia, czarny turmalin odpycha negatywność. Tworzy energetyczną tarczę.
I co najważniejsze - zaklęcie domknięcia. "Co tu zapisane, tu pozostanie. Nie dla obcych oczu, nie dla wrogiej woli". Powtarzane przy każdym zamknięciu księgi.
Ale jest coś pięknego w dzieleniu się wiedzą. Ja czasem daję komuś przeczytać wybraną stronę. "To jest dla ciebie" - mówię. Księga ma mądrość która może pomóc innym.
Czy ktoś doświadczył że księga została zniszczona? Co wtedy? Czy można odbudować tę energię?
Straciłam księgę w pożarze. To było jak strata bliskiej osoby. Żałoba trwała miesiące. Ale kiedy zaczęłam nową, przyszło objawienie - tamta księga spełniła swój cel. Musiała odejść żebym mogła ruszyć dalej.
Ale da się przynieść do nowej księgi esencję starej? Zapach, drobny fragment, popiół jeśli została spalona?
A gdyby ktoś znalazł waszą księgę po waszej śmierci? Boicie się tego?
Mam zapisane w testamencie - księga ma być spalona rytualnie przez zaufaną osobę. Popiół rozsiany w miejscu mocy. To zamyka krąg.
Ja przeciwnie - chcę żeby została. Jeśli ktoś ją znajdzie za 100 lat, niech czyta. Niech wie że w 2025 była osoba która wierzyła w magię, praktykowała, żyła tą drogą.
Czytałem że niektóre tradycje wymagają przepisania księgi dla ucznia. Czy to ma sens?
Przepisywanie to przekazywanie mocy. Kiedy uczen przepisuje księgę mistrza, uczy się nie tylko słów ale rytmu, intencji, energii. To inicjacja przez pismo.
