Forum

Szukaj
Zamknij
Wyszukiwanie AI
Klasyczne wyszukiwanie
 Frazy wyszukiwania:
 Rodzaj wyszukiwania:
Zaawansowane opcje wyszukiwania
 Szukaj w forach:
 Szukaj w przedziale czasowym:

 Sortuj wyniki wyszukiwania wg:

Asystent AI
Kwadrat Pitagorasa ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kwadrat Pitagorasa (psychomatryca) – ktoś z tego korzysta na co dzień?

Strona 1 / 2

Wpisy: 466
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Korzystam od lat i powiem Ci, że sama siatka cyfr to dopiero początek. Klucz tkwi w przejściach między komórkami – np. możesz mieć pięć jedynek, co teoretycznie daje ogromną siłę charakteru, ale jeśli masz pustą komórkę dwójek, to ta siła nie ma zasilania energetycznego. Jedynki bez dwójek to trochę jak silnik bez paliwa. I tak, porównuję psychomatryce par – stosuję to u siebie od dobrych paru lat i muszę przyznać, że zgodność na poziomie wierszy potrafi dużo powiedzieć o dynamice związku.


Odpowiedz
98 odpowiedzi
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Pajeczyna Zgadzam się co do relacji jedynki-dwójki, ale dodam jedno: sam Pitagoras nie operował pojęciem „bioenergii" przypisanej do dwójek. To jest późniejsza interpretacja, głównie z kręgu rosyjskojęzycznych numerologów – Aleksandrow to rozpropagował. Klasyczna psychomatryca pitagorejska skupiała się raczej na ilościowej analizie cyfr bez nadawania im takich ezoterycznych etykiet. Nie mówię, że to źle – sam z tego korzystam – ale trzeba mieć świadomość, że to nałożona warstwa, nie oryginał.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 853

@Szaman Masz rację co do Aleksandrowa, ale ja bym nie lekceważyła tej rosyjskiej szkoły. Oni rozbudowali system w sposób, który naprawdę działa w praktyce. U mnie osoby z pustą komórką czwórek rzeczywiście mają problemy zdrowotne – nie zawsze poważne, ale jakaś tendencja jest. A osoby z trzema lub czterema czwórkami w macierzy to ludzie o żelaznej kondycji. Zbyt wiele razy to widziałam, żeby traktować jako zbieg okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 612
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Ja stosowałem psychomatrycę do analizy dat wydarzeń, nie tylko osób. Wiem, że to kontrowersyjne, bo Kwadrat Pitagorasa jest zaprojektowany pod datę urodzenia człowieka, ale próbowałem rozkładać np. datę założenia firmy albo datę ślubu i wychodziły z tego ciekawe rzeczy. Data ślubu z dominacją szóstek w macierzy – para mocno związana z obowiązkami, pracowitość na pierwszym planie, ale mniej spontaniczności. Oczywiście to moje obserwacje, nie twierdzę, że to jest ortodoksyjna numerologia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Krysztal To ciekawe podejście z tymi datami wydarzeń. A jak traktujesz zera? Bo to chyba największy punkt sporny w psychomatrycy – jedni je pomijają kompletnie, inni uwzględniają, a jeszcze inni traktują dziesiątkę jako osobną liczbę, nie rozbijając jej na 1 i 0. Emma Lange na przykład uwzględnia zera i dziesiątki, pisze że to przyszło do niej w medytacji. Dla mnie to trochę za mało, żeby zmieniać cały system obliczeniowy.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 177

@Gituska Właśnie z tymi zerami to jest problem. Klasycznie zero się pomija, bo starożytni Grecy nie znali zera w naszym rozumieniu. Ale z drugiej strony – daty typu 10, 20, 30 dają inny rozkład w zależności od tego, czy traktujesz 10 jako „jeden i zero" czy jako „dziesięć". Ja osobiście stosuję wariant bez zer, ale rozumiem, dlaczego inni eksperymentują.


Odpowiedz
Wpisy: 667
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem spory o zera i metodę obliczeń to trochę grzebanie w szczegółach, kiedy ludzie jeszcze nie opanowali podstaw interpretacji. Widzę to po osobach, które przychodzą z obliczoną macierzą i czytają komórkę po komórce jak przepis z książki kucharskiej. Tymczasem siła psychomatrycy leży w syntezie – trzeba patrzeć na cały kwadrat naraz. Pięć jedynek nie znaczą tego samego, gdy w pierwszym wierszu masz jeszcze trzy czwórki i dwie siódemki, co gdy masz tam puste pola.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 751

@Lady Dokładnie. Wiersz pierwszy (1-4-7) to cel i determinacja. Jak ktoś ma silne jedynki, ale puste czwórki i siódemki, to jest człowiek z ambicjami, ale bez zdrowia i bez tej iskry, która pozwala realizować zamierzenia. A z drugiej strony – ktoś ze słabymi jedynkami, ale mocnymi czwórkami i siódemkami może wyglądać na osobę bez wyraźnego charakteru, a tak naprawdę potrafi dokończyć każdy projekt, bo ma zdrowie i talent po swojej stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Ja stosuję psychomatrycę od jakiegoś czasu, ale mam problem z interpretacją przekątnych. Przekątna zstępująca (1-5-9) to duchowość, a wstępująca (3-5-7) to temperament, tak? Ale co właściwie oznacza „silna duchowość" w tym kontekście? Bo chyba nie chodzi o religijność?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 694

@Zorka Nie, absolutnie nie chodzi o religijność. Pitagorejczycy rozumieli duchowość jako stopień zharmonizowania jednostki z kosmicznym porządkiem – z naturą, ze wszechświatem. Silna przekątna 1-5-9 oznacza osobę, która ma wewnętrzny kompas moralny, własne zasady i jednocześnie elastyczność, żeby je rewidować. Słaba przekątna to ktoś, kto łatwo gubi się w życiu, nie ma trwałych fundamentów wewnętrznych. To nie ma nic wspólnego z chodzeniem do kościoła czy przynależnością do jakiejkolwiek tradycji.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 722

@Barni Ładnie to ująłeś, ale dodam: piątka jest wspólna dla obu przekątnych i to jest kluczowe. Piątka to intuicja, logika, umiejętność łączenia rzeczy pozornie niezwiązanych. Jak masz pustą piątkę, obie przekątne są osłabione, niezależnie od tego, co masz w pozostałych komórkach. Dlatego osoby bez piątek w macierzy często podejmują decyzje, które z zewnątrz wyglądają na chaotyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kappi)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja się zawsze zastanawiałem nad jedną rzeczą – psychomatryca bazuje wyłącznie na dacie urodzenia, ale co z godziną? W astrologii godzina urodzenia zmienia cały horoskop. Tu to w ogóle nie gra roli?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Kappi Nie, w klasycznym kwadracie Pitagorasa godzina nie wchodzi do obliczeń. Ale są numerolodzy, którzy eksperymentują z dodawaniem godziny do macierzy – traktują ją jako dodatkowy wiersz danych. Ja tego nie praktykuję i uważam, że to niepotrzebne komplikowanie systemu. Psychomatryca ma swoją siłę właśnie w prostocie – data urodzenia i nic więcej.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 72

@Kappi A wiesz, jest jeszcze kwestia kalendarza. Daty w kalendarzu gregoriańskim i juliańskim się różnią. Ktoś urodzony w Rosji przed 1918 rokiem miałby inną datę w jednym i drugim systemie, a co za tym idzie – inny rozkład w macierzy. Nikt o tym nie mówi, a to dość istotny problem, jeśli analizujesz osoby historyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tematu praktycznego stosowania – ja korzystam z psychomatrycy przede wszystkim w doradztwie partnerskim. Porównuję macierze dwóch osób wiersz po wierszu. Pierwszy wiersz to cele życiowe – jeśli jedna osoba ma go bardzo mocnego, a druga słabego, to od razu widać, że będą tarcia. Jedna będzie pchała do przodu, druga się opierała. Drugi wiersz (2-5-8) to relacje rodzinne i społeczne – tu zgodność jest kluczowa dla codziennego współżycia. Trzeci wiersz (3-6-9) to stabilność materialna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 456

@Klaudia05 A jak dokładnie porównujesz? Liczysz sumę cyfr w wierszu i zestawiasz, czy patrzysz na poszczególne komórki?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 248

@Faddi Jedno i drugie. Najpierw patrzę na siłę poszczególnych komórek – ile cyfr ma każda osoba w danej pozycji. Potem sumę wiersza, żeby zobaczyć ogólną siłę danego aspektu. Ale najważniejsze są dysproporcje. Jeśli on ma w pierwszym wierszu 8 cyfr, a ona 2, to jest przepaść, która się w relacji objawi. Niekoniecznie od razu negatywnie, ale na pewno będzie to wymagało świadomej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@lunarna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mnie ciekawi kwestia kolumn. Pierwsza kolumna (1-2-3) to samoocena i witalność, druga (4-5-6) to pragmatyzm i wola, trzecia (7-8-9) to talent i potencjał. Zauważyłam, że osoby z bardzo silną trzecią kolumną, a słabą drugą, to ludzie utalentowani, ale kompletnie niepraktyczni – wieczni marzyciele. Ktoś jeszcze to obserwuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 466

@Lunarna Tak, to klasyczna obserwacja i się potwierdza. Ale dodaj do tego pustą pierwszą kolumnę i masz osobę, która nie tylko jest niepraktyczna, ale też ma niską samoocenę – więc nawet nie próbuje realizować swoich talentów. To jest jeden z trudniejszych rozkładów w psychomatrycy, bo potencjał jest, a realizacji brak.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie trochę z boku – czy ktoś próbował łączyć psychomatrycę z liczbą ścieżki życia? W końcu obie metody bazują na dacie urodzenia, ale dają różne informacje. Czy one się uzupełniają, czy to są kompletnie oddzielne systemy?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 722

@Whisper Ja to łączę i uważam, że jedno bez drugiego to niekompletny obraz. Ścieżka życia mówi Ci o ogólnym kierunku i energii, w jakiej się poruszasz. Psychomatryca pokazuje Twoje wyposażenie – z czym przyszedłeś na świat. To jak różnica między mapą drogową a specyfikacją samochodu. Mapa mówi Ci, dokąd jechać, specyfikacja – czy Twój pojazd tam dojedzie. Najlepsze efekty daje analiza obu razem.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Sauwak Dobra analogia. Ale jest jeszcze trzeci element – rok osobisty. Psychomatryca jest statyczna, nie zmienia się przez całe życie. Ścieżka życia też jest stała. Rok osobisty daje dynamikę. Więc kompletny obraz to: psychomatryca (potencjał wrodzony) + ścieżka życia (kierunek) + rok osobisty (aktualny cykl).


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 527

@Taurus Z jednym zastrzeżeniem – psychomatryca nie jest tak do końca statyczna, jeśli stosujesz system Aleksandrowa z przejściami między komórkami. Według niego człowiek w ciągu życia może „przesuwać" cyfry – np. tracić jedynki na rzecz ósemek, co oznacza, że egoizm z młodości przeradza się w poczucie obowiązku w dojrzałym wieku. To bardzo ciekawy, choć kontrowersyjny aspekt systemu.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Herga Kontrowersyjny to mało powiedziane. Te przejścia to czysta spekulacja Aleksandrowa, nie ma za tym żadnej tradycji pitagorejskiej. On sam przyznawał, że to jego rozwinięcie systemu, nie odtworzenie czegoś starożytnego. Nie mówię, że to nie działa – ale trzeba oddzielać to, co jest klasyczną psychomatrycą, od tego, co jest XX-wiecznym dodatkiem.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 853

@Szaman A od kiedy to, co starożytne, jest automatycznie lepsze od tego, co nowsze? Aleksandrow mógł wymyślić coś nowego i to „coś" może działać. Tradycja jest ważna, ale dogmatyczne trzymanie się wyłącznie tego, co Pitagoras rzekomo powiedział dwa i pół tysiąca lat temu, jest ograniczające. Zresztą – nie wiemy dokładnie, co Pitagoras mówił, bo nie zostawił żadnych pism. Wszystko, co mamy, to relacje uczniów i późniejsze rekonstrukcje.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 177

Tu się robi gorąco. Ja stoję trochę po stronie @Szaman, ale rozumiem argument @Betalia. Problem z Aleksandrowem jest taki, że jego system jest bardzo rozbudowany i łatwo się w nim pogubić. Ktoś, kto dopiero zaczyna z psychomatrycą, powinien moim zdaniem opanować klasyczny kwadrat, a dopiero potem sięgać po rozszerzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się z nieco innej strony – ja stosuję psychomatrycę jako punkt wyjścia, ale nigdy jako ostateczną diagnozę. To jest mapa potencjału, nie wyrok. Miałem klienta z pustą komórką siódemek – teoretycznie brak talentu, brak „iskry Bożej" jak to niektórzy dramatycznie ujmują. A gość jest świetnym muzykiem, gra na trzech instrumentach. Bo talent to nie jest coś, co masz albo nie masz – to coś, co możesz rozwinąć, nawet jeśli nie masz tego „wpisanego" w macierz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 722

@Goris Tak, ale pusta siódemka nie oznacza braku talentu w sensie absolutnym. Oznacza, że talent nie przychodzi łatwo, trzeba na niego ciężko pracować. Pitagorejczycy wierzyli, że puste komórki to lekcje karmiczne – obszary, w których dusza musi się rozwijać w tym wcieleniu. Twój muzyk prawdopodobnie pracował dwa razy ciężej niż ktoś z trzema siódemkami, żeby osiągnąć ten sam poziom.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

A co z osobami urodzonymi po 2000 roku? Ich daty mają dużo zer i dwójek, a mało innych cyfr. Rozkład w macierzy wygląda zupełnie inaczej niż u osób z XX wieku. Czy to oznacza, że to pokolenie jest jakoś fundamentalnie inne numerologicznie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 667

@Kolczasta To jest bardzo dobre spostrzeżenie i faktycznie temat, który budzi spore dyskusje w środowisku. Osoby urodzone w latach 2000-2009 mają minimum dwie dwójki z samego roku, plus ewentualne z dnia i miesiąca. To pokolenie ma więc naturalnie silną komórkę dwójek, co w interpretacji Aleksandrowa oznacza dużą bioenergię. Ale jednocześnie mają mniej jedynek, trójek, czwórek – ich macierze są mniej „zrównoważone". Czy to znaczy, że są inni? Tak, numerologicznie na pewno. Czy to dobrze czy źle? To zależy od reszty rozkładu.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 751

@Kolczasta Dodam jeszcze, że daty w XXI wieku dają bardzo specyficzne liczby robocze. Weźmy kogoś urodzonego 15.03.2005 – same zera i niewielkie cyfry w dacie, co przekłada się na małe liczby robocze i w efekcie biedną macierz z pustymi komórkami. To pokolenie będzie musiało więcej pracować nad sobą – przynajmniej jeśli wierzyć w psychomatrycę.


Odpowiedz
Wpisy: 237
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam trochę inny problem z psychomatrycą – powtarzalność. Ludzie urodzeni tego samego dnia mają identyczną macierz. A przecież bliźnięta urodzone tego samego dnia mogą mieć kompletnie różne osobowości. Jak to pogodzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 694

@Arat To jest klasyczny zarzut wobec każdego systemu opartego na dacie urodzenia i odpowiedź jest zawsze ta sama: macierz pokazuje potencjał, nie determinuje. Dwoje ludzi z identyczną macierzą ma ten sam zestaw możliwości, ale to, jak je wykorzystają, zależy od wychowania, środowiska, decyzji. Numerologia nie jest determinizmem – a przynajmniej nie powinna być.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Arat Poza tym – jeśli mówimy o bliźniętach, to one zwykle mają różne imiona, a imię w numerologii ma swoje znaczenie. Psychomatryca tego nie uwzględnia, ale jeśli połączysz ją z numerologią imienia, to te dwie osoby będą się różnić. To kolejny argument za łączeniem metod.


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do kwestii praktycznej, bo chcę się upewnić, że dobrze liczę. Mam datę 23.11.1985. Sumuję: 2+3+1+1+1+9+8+5=30, to pierwsza liczba robocza. Druga: 3+0=3. Trzecia: 30 minus (pierwsza cyfra dnia pomnożona przez 2), czyli 30-(2×2)=26. Czwarta: 2+6=8. I teraz wpisuję do macierzy cyfry z obu wierszy: 23.11.1985 / 30.3.26.8. Tak?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 466

@Zorka Prawie dobrze, ale uważaj z trzecią liczbą roboczą. Odejmujesz pierwszą cyfrę dnia urodzenia pomnożoną przez 2 od pierwszej liczby roboczej. U Ciebie dzień to 23, pierwsza cyfra to 2. Więc: 30 - (2 × 2) = 26, tak. Czwarta robocza: 2 + 6 = 8. Teraz cyfry do macierzy: z daty 2, 3, 1, 1, 1, 9, 8, 5, a z liczb roboczych 3, 0, 3, 2, 6, 8. Zera pomijasz w klasycznym systemie. Więc jedynki: 111, dwójki: 2, trójki: 333, czwórki: –, piątki: 55, szóstki: 6, siódemki: –, ósemki: 88, dziewiątki: 9.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Pajeczyna Zaraz, skąd mam dwie piątki? W dacie jest jedna piątka, a w liczbach roboczych nie widzę piątki. Chyba że źle patrzę?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 466

@Zorka Masz rację, przepraszam – pomyliłam się, poszłam za szybko. Faktycznie jest jedna piątka (z daty: 5). Nie ma drugiej piątki w liczbach roboczych 30, 3, 26, 8. Więc piątka jest jedna. Dobrze, że sprawdziłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 570
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie ta pułapka – obliczenia wyglądają prosto, ale łatwo o błąd, szczególnie przy rozbijaniu liczb roboczych na poszczególne cyfry. Ja zawsze liczę dwa razy i porównuję.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia znaczenie szóstek. Czytałam, że 6 to pracowitość i skłonność do pracy fizycznej. Ale mam trzy szóstki w macierzy i jestem absolutnie ostatnią osobą, którą można by nazwać „roboczą". Pracuję umysłowo i nie znoszę pracy fizycznej.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Leonora Trzy szóstki to tak zwany „znak ziemi" – oznacza silne uziemienie, ale niekoniecznie dosłowną pracę fizyczną. To raczej umiejętność materializowania pomysłów, doprowadzania rzeczy do końca. Możesz pracować umysłowo i jednocześnie mieć tę szóstkarską zdolność do konkretnych, namacalnych rezultatów. Poza tym, trzy szóstki to też silne poczucie estetyki i zmysłowość.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 527

@Leonora I jeszcze jedno – nie interpretuj pojedynczej komórki w oderwaniu od reszty. Jeśli masz trzy szóstki, ale silne dziewiątki i trójki, to Twoja szóstka wyraża się bardziej intelektualnie. Szóstka w otoczeniu trójek i dziewiątek to twórczość, a nie kopanie rowów.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 177

Widzę, że dyskusja idzie w stronę interpretacji poszczególnych komórek, a mnie bardziej interesuje aspekt dynamiczny. @Herga wspominała o przejściach Aleksandrowa – że cyfry mogą się „przesuwać" w ciągu życia. Czy ktoś z Was to stosuje? I jak to wygląda w praktyce – porównujecie macierz osoby np. z tym, co mówi jej rok osobisty?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 527

@Lurisk Tak, stosuję to. Aleksandrow opisał kilka podstawowych przejść: jedynka może przejść w ósemkę i odwrotnie (charakter ↔ obowiązek), czwórka może przejść w dwójkę (zdrowie ↔ energia), szóstka w siódemkę (praca ↔ talent). W praktyce wygląda to tak: jeśli ktoś z pięcioma jedynkami zaczyna świadomie pracować nad odpowiedzialnością, jego jedynki „zamieniają się" w ósemki. Nie dosłownie w macierzy – macierz się nie zmienia – ale w życiu ta energia się przesuwa. Porównuję to z rokiem osobistym: jeśli ktoś jest w roku ósemki, to jest naturalny moment na takie przejście.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Herga Problem z tym systemem jest taki, że nie da się go zweryfikować. Skąd wiesz, że jedynka „przeszła" w ósemkę, a nie po prostu ktoś dojrzał z wiekiem? Każdy człowiek z biegiem lat staje się bardziej odpowiedzialny, niezależnie od macierzy. Korelacja nie jest przyczynowością. Ja wolę trzymać się tego, co można policzyć – sam Kwadrat daje wystarczająco dużo informacji bez spekulatywnych przejść.


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 248

@Szaman Z tym „każdy staje się bardziej odpowiedzialny" to bym polemizowała. Znam wielu ludzi po pięćdziesiątce, którzy nadal zachowują się jak nastolatki. Dojrzałość nie jest automatyczna. Ale zgadzam się, że przejścia Aleksandrowa są trudne do weryfikacji. Sama ich nie stosuję w praktyce – za bardzo komplikują i tak już złożony system.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie sobie policzyłem swoją macierz i mam pustą komórkę ósemek. Co to oznacza w praktyce? Czytałem, że to brak poczucia obowiązku, ale nie czuję, żeby mnie to opisywało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 853

@Faddi Pusta ósemka to nie brak poczucia obowiązku, tylko trudność z wewnętrznym kompasem odpowiedzialności. Ludzie bez ósemek mogą być bardzo odpowiedzialni, ale wynika to u nich z zewnętrznych norm – wychowania, presji społecznej – a nie z wewnętrznego przekonania. Kiedy te zewnętrzne ramy znikają, mogą mieć problem. Ale to potencjał, nie wyrok – jeśli świadomie pracujesz nad tym obszarem, pusta komórka nie musi Cię definiować.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 612

@Faddi A sprawdź jeszcze swoją przekątną wstępującą (3-5-7). Jeśli jest silna, to w pewnym sensie kompensuje pustą ósemkę, bo daje Ci wewnętrzny napęd – tyle że bardziej związany z temperamentem i pasją niż z obowiązkiem. Różne drogi do tego samego efektu.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@lalik)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam pytanie o piątki. Mam jedną piątkę w macierzy. Z tego co czytałam, piątka to intuicja i logika. Jedna piątka to „podstawowa intuicja" – co to w ogóle znaczy w praktyce?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 722

@Lalik Jedna piątka to zdolność do logicznego myślenia i podejmowania przemyślanych decyzji, ale nie masz naturalnej skłonności do „przeczuć". Twoje decyzje opierają się bardziej na analizie niż na intuicji. Dwie piątki to już osoba, która potrafi łączyć logikę z przeczuciem. Trzy piątki i więcej to silna intuicja, czasem granicząca z jasnowidzeniem – przynajmniej tak to interpretuje tradycja.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Sauwak Jasnowidzenie to chyba mocno powiedziane. Ja mam trzy piątki i żadnego jasnowidzenia nie doświadczyłem. Natomiast faktycznie – mam dość dobrze rozwinięty „szósty zmysł" w sensie podejmowania trafnych decyzji bez pełnej informacji. Może o to chodzi?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 722

@Taurus Tak, „jasnowidzenie" to tradycyjna etykieta, nie trzeba jej brać dosłownie. Chodzi o zdolność do trafnej oceny sytuacji przy niepełnych danych. Niektórzy to nazywają intuicją, inni doświadczeniem, a numerolodzy – silną piątką.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Ja z kolei mam całkowicie pustą macierz jeśli chodzi o trójki. Ani jednej. Ponoć to oznacza brak zainteresowań naukowych i technicznych. Ale ja jestem chemikiem z wykształcenia i kocham swoją pracę. Więc albo interpretacja jest zbyt dosłowna, albo coś nie gra z systemem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 722

@Gabka Trójka w psychomatrycy to nie tyle „nauka" w dzisiejszym rozumieniu, co ogólna ciekawość intelektualna i zdolność do systematycznego przyswajania wiedzy. Brak trójek nie oznacza, że nie możesz być naukowcem – oznacza, że nauka nie przychodzi Ci naturalnie, musisz się więcej wysilać. Ale to nie wyklucza sukcesu. Poza tym, patrz na całość – jeśli masz silne dziewiątki, to pamięć i inteligencja rekompensują brak trójek.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 200

@Paradoxa Dziewiątki mam trzy. Więc to by się zgadzało – pamięć mam świetną, ale rzeczywiście muszę wkładać sporo wysiłku w naukę nowych rzeczy. Nie przychodzi mi to lekko.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Zmienię trochę kierunek – czy ktoś z Was korzysta z psychomatrycy w kontekście wyboru zawodu? Nie w sensie „siódemka = artysta, ósemka = urzędnik", ale bardziej subtelnie – patrząc na kombinacje wierszy i kolumn.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Barni Ja tak. Patrzę na drugą kolumnę (4-5-6) – to jest kolumna pragmatyzmu, codziennej efektywności. Jeśli jest silna, osoba dobrze sprawdza się w zawodach wymagających systematyczności i organizacji. Trzecia kolumna (7-8-9) to potencjał twórczy i intelektualny – osoby z silną trzecią kolumną powinny szukać pracy, która daje im swobodę i możliwość rozwoju, nie sztywnych ram. Ale zawsze powtarzam – to sugestie, nie dyrektywy.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 72

@Barni U mnie druga kolumna jest bardzo słaba – jedna czwórka, brak piątek, jedna szóstka. I faktycznie, w pracy biurowej czuję się jak ryba wyjęta z wody. Natomiast trzecia kolumna mocna – dwie siódemki, ósemka, dziewiątka. I najlepiej mi idzie w pracy twórczej, niezależnej. Akurat tu psychomatryca trafiła w punkt.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 708

Wracam jeszcze do tematu przekątnych, bo @Barni wspomniał wcześniej o przekątnej wstępującej jako wskaźniku temperamentu seksualnego. To jest chyba najbardziej kontrowersyjna interpretacja w całym systemie?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 612

@Whisper Kontrowersyjna, ale w praktyce zaskakująco trafna. Silna przekątna 3-5-7 to osoba z dużym temperamentem, dla której bliskość fizyczna jest ważną częścią życia. Słaba – osoba, dla której sfera intymna nie jest priorytetem. W doradztwie partnerskim to jest jeden z pierwszych wskaźników, na które patrzę, bo niezgodność na tym poziomie bywa źródłem poważnych problemów w związku.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Krysztal Ale czy to nie jest zbyt duże uproszczenie? Temperament seksualny zależy od tylu czynników – hormonów, doświadczeń, zdrowia psychicznego – że sprowadzanie go do trzech komórek w macierzy brzmi naiwnie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 612

@Gituska Nikt nie mówi, że macierz determinuje Twój temperament. Pokazuje predyspozycje. Tak jak silne jedynki nie gwarantują silnego charakteru, tak silna przekątna 3-5-7 nie gwarantuje wysokiego libido. Ale tendencja jest i potwierdzam ją z wieloletniego doświadczenia. Oczywiście z całą listą zastrzeżeń o wpływie środowiska, zdrowia itd.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 466

@Gituska Ja bym dodała, że psychomatryca w ogóle nie powinna być traktowana jako system o stuprocentowej trafności. To jest jedno z wielu źródeł informacji o osobie. Jak w astrologii – sam znak Słońca niewiele mówi, ale w połączeniu z ascendentem, Księżycem i resztą wykresu zaczyna się rysować pełny obraz. Tu jest analogicznie – sama macierz to szkic, nie portret.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam inne doświadczenie – moja macierz sugeruje silną pracowitość i pragmatyzm, a ja jestem najbardziej leniwą osobą pod słońcem. Więc albo macierz się myli, albo mam jakiś blok, który mi nie pozwala wykorzystać tego potencjału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 667

@Kolczasta Albo trzecia opcja – mylisz lenistwo z czymś innym. Ludzie z silną szóstką często mają okresy intensywnej aktywności przeplatane totalną bezczynnością. Z zewnątrz wygląda to na lenistwo, ale tak naprawdę to naturalny cykl regeneracji. Jeśli jak pracujesz, to pracujesz na sto procent, a potem potrzebujesz totalnego odpoczynku – to jest typowe dla silnych szóstek.


Odpowiedz
Wpisy: 237
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Miałem ostatnio sytuację, która mnie przekonała do psychomatrycy bardziej niż jakiekolwiek książki. Policzyłem macierz mojego szefa – cztery jedynki, zero dwójek, trzy dziewiątki. Cztery jedynki to silny charakter graniczący z despotycznym, zero dwójek to brak empatii energetycznej, trzy dziewiątki to świetna pamięć i inteligencja. I to jest dokładnie ten człowiek – genialny, ale kompletnie nieczuły na potrzeby otoczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 853

@Arat To efekt konfirmacji. Policzyłeś macierz kogoś, kogo już znasz, i zobaczyłeś to, co chciałeś zobaczyć. Test psychomatrycy powinien wyglądać odwrotnie – najpierw macierz, potem poznanie osoby. I sprawdzenie, czy się zgadza.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Betalia Możliwe, że masz rację. Ale ta zgodność była zbyt szczegółowa jak na przypadek. Nie chodzi o ogólniki typu „silny charakter" – chodzi o bardzo konkretną kombinację cech, którą macierz opisała z zaskakującą precyzją.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@lunarna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Inna sprawa – co z ludźmi urodzonymi 29 lutego? Są różne podejścia – jedni liczą z datą 29.02, inni z 01.03 (bo rok nieprzestępny „nie ma" 29 lutego). Jak to rozwiązujecie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 722

@Lunarna Zawsze z rzeczywistą datą urodzenia, czyli 29.02. Data urodzenia to fakt, a nie kwestia kalendarza. Nawet jeśli w danym roku nie ma 29 lutego, osoba urodziła się tego dnia i tę datę wpisujemy do obliczeń. Alternatywa z 1 marca jest absurdalna – to jak zmiana czyjejś daty urodzenia na potrzeby horoskopu.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Lunarna Zgadzam się z @Sauwak, choć jest szkoła myślenia (głównie wśród numerologów chaldejskich), że osoby urodzone 29 lutego mają „podwójną energię" – jednocześnie 29.02 i 01.03. Nie stosuję tego i uważam za naciąganą teorię, ale odnotowuję, że istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Czytam Was od dłuższego czasu i zaczynam mieć wątpliwości co do systemu obliczeń. Wszędzie jest opisane inaczej. Jedni mówią, że trzecią liczbę roboczą oblicza się odejmując od pierwszej podwojoną pierwszą cyfrę dnia, inni – podwojoną pierwszą niezerową cyfrę dnia. To robi różnicę przy datach zaczynających się od zera, np. 05 czy 07. Który wariant jest „poprawny"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 751

@Dobema Właściwy jest wariant z pierwszą niezerową cyfrą dnia. Jeśli ktoś urodził się 5-go, to bierzesz 5 i mnożysz przez 2, odejmując wynik od pierwszej liczby roboczej. Jeśli 07 – bierzesz 7. Zera pomija się, bo w starożytnym systemie nie istniały. To jedno z częstszych źródeł pomyłek w obliczeniach.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 722

@Dobema A jeśli ktoś urodził się 10-go? Wtedy pierwsza cyfra to 1, ale Emma Lange traktuje 10 jako „dziesiątkę". W jej systemie obliczasz inaczej. Więc tak naprawdę nie ma jednego „poprawnego" wariantu – są różne szkoły i każda ma swoją logikę. Ważne, żebyś wybrała jeden system i stosowała go konsekwentnie.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie w numerologii irytuje – brak standaryzacji. W matematyce 2+2 zawsze daje 4. W psychomatrycy ta sama data urodzenia może dać różne macierze w zależności od szkoły. Jak traktować to poważnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 694

@Faddi Ale to jest cecha każdego systemu interpretacyjnego, nie tylko numerologii. W astrologii masz różne systemy domów, w taroci różne sposoby czytania. Standaryzacja jest zaletą w nauce, ale ezoteryka nie jest nauką w akademickim sensie. Tu chodzi o praktykę i doświadczenie – stosujesz to, co działa dla Ciebie.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Faddi Mnie to też denerwowało na początku, ale z czasem zrozumiałam, że różnice między systemami są mniejsze niż się wydaje. Niezależnie od tego, czy uwzględniasz zera czy nie, ogólny obraz osoby jest podobny. Różnice dotyczą detali, nie fundamentów.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@taurus)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam jeszcze pytanie do praktyków – jak długo zajmuje Wam pełna analiza jednej psychomatrycy? Mam na myśli nie samo obliczenie, ale kompletną interpretację z wierszami, kolumnami, przekątnymi i wzajemnymi relacjami komórek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 248

@Taurus Jeśli robisz to rzetelnie – minimum godzina. Sam kwadrat to 5 minut, ale interpretacja wymaga analizy każdej komórki w kontekście wszystkich pozostałych. Dziewięć komórek, trzy wiersze, trzy kolumny, dwie przekątne – to kilkadziesiąt kombinacji. Do tego jeszcze liczby robocze, które same w sobie niosą informację. Pośpiech to wróg dobrej interpretacji.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Taurus U mnie około dwóch godzin na pełną analizę pisemną. Ustna, w rozmowie, zajmuje krócej, bo mogę na bieżąco weryfikować z klientem, czy interpretacja jest trafna. Pisemna musi być precyzyjniejsza, bo nie mam natychmiastowego feedbacku.


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dwie godziny? Nie spodziewałem się aż tyle. To pokazuje, jak bardzo psychomatryca jest niedoceniana – ludzie myślą, że to prosta tabelka z cyframi, a to właściwie cały system z wieloma warstwami.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Mam jeszcze pytanie – czy istnieją macierze, które są jednoznacznie „złe"? Np. same puste komórki albo jakaś konfiguracja, która wróży same kłopoty?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 667

@Leonora Nie. Nie istnieją złe macierze. Każda konfiguracja to zbiór wyzwań i możliwości. Macierz z wieloma pustymi komórkami oznacza duszę, która przyszła na świat z wieloma lekcjami do odrobienia – ale to nie jest „gorsze" niż macierz pełna cyfr. Ludzie z trudnymi macierzami często osiągają więcej, bo muszą świadomie pracować nad sobą. Ci z łatwymi macierzami mogą zmarnować swój potencjał, bo nic ich nie zmusza do rozwoju.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Leonora Dodam: w pitagorejskiej tradycji nie ma koncepcji „złego losu". Liczby są neutralne. To ludzie nadają im wartościowanie. Pusta komórka to nie brak – to przestrzeń do wypełnienia. Pięć jedynek to nie „za dużo" – to specyficzna konfiguracja, z którą trzeba się nauczyć żyć.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do praktyki. Ja zauważyłam pewną tendencję w macierzach osób urodzonych w latach 80-tych – mają zazwyczaj silne komórki jedynek i ósemek. Lata 1980-1989 dają z samego roku jedynkę, ósemkę i dziewiątkę. To pokolenie, które numerologicznie ma silny charakter (jedynki) i poczucie obowiązku (ósemki), ale jednocześnie silną inteligencję i pamięć (dziewiątki). I patrząc na to pokolenie – tak, to ludzie, którzy na ogół dobrze radzą sobie w życiu zawodowym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 708

@Herga A lata 90-te? 1990-1999 daje jedynki i dziewiątki, ale bez ósemki. To pokolenie o silnym charakterze i inteligencji, ale słabszym poczuciu obowiązku? Bo to by się zgadzało z tym, co widzę wokół siebie – roczniki 90-te są ambitne i inteligentne, ale nieco mniej skłonne do „harowania" niż roczniki 80-te.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 853

@Whisper To jest uogólnienie, które łatwo potwierdza się przez efekt konfirmacji, o którym mówiłam wcześniej. Generalizowanie całych pokoleń na podstawie dwóch-trzech cyfr ze wspólnego roku jest ryzykowne. Poszczególne macierze w obrębie tego samego rocznika mogą się ogromnie różnić w zależności od dnia i miesiąca.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Betalia Zgoda, ale pewne tendencje pokoleniowe są widoczne. To nie jest determinizm, to statystyka. Ludzie urodzeni w tym samym roku mają wspólny komponent liczbowy z roku, co przekłada się na pewne wspólne cechy. Astrologia robi to samo z pokoleniowymi pozycjami Plutona czy Neptuna. Nie opisuje jednostki, ale rysuje tło.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: