Temat, który wraca jak bumerang przy każdym odczycie dla klienta. „Kiedy on zadzwoni?", „Kiedy znajdę pracę?", „Kiedy to się skończy?". Artykuł fajnie zbiera metody, ale w praktyce każdy i tak musi sobie wypracować własny system. Ja od lat pracuję z dekanami Golden Dawn i przyznam, że margines błędu mieści się zwykle w półtorej tygodnia. Ale żeby to działało, trzeba znać podstawy astrologii — nie wystarczy zerknąć na tabelkę i mechanicznie odczytać datę.
Dekany to zloto, jesli ktos ogarnia astrologie, ale ja widze to troche inaczej. Pracuje z tarotem od wielu lat i moim zdaniem proby wskazywania konkretnych dat to proszenie sie o klopoty. Tarot pokazuje energie, tendencje, kierunek — nie kalendarz. Kiedy klient pyta „kiedy?", wole przeformulowac pytanie na „co musi sie wydarzyc, zeby ta sytuacja sie rozwiazala?". Trojka Pentakli zamiast daty mowi mi: „kiedy zbudujesz siec wsparcia i pokazesz swoje kompetencje w zespole".
Ciekawe, ze od razu dekany i podejscie warunkowe. A co z najprostsza metoda, czyli masti jako jednostki czasu? Bulawy = dni, Kielichy = tygodnie, Miecze = miesiace, Pentakle = lata. Laczysz to z numerem karty i masz jakis punkt zaczepienia. Piatka Bulaw — piec dni. Trojka Mieczy — trzy miesiace. Oczywiscie to uproszczenie, ale przy szybkich rozkladach sprawdza sie niezle.
Dokladnie to, z czym sie borikam. Czytam rozne zrodla i kazde mowi co innego. Bulawy to wiosna czy lato? Bo jedni lacza je ze znakami kardynalnymi (Baran = wiosna = ogien = Bulawy), a drudzy ze stalymi (Lew = lato = ogien = Bulawy). Mozna sie pogubic.
Ja stosuje hybrydie. Przy pytaniach o szybkosc — patrze na zywioly: ogien i powietrze (Bulawy i Miecze) to karty aktywne, sprawy ida szybko. Woda i ziemia (Kielichy i Pentakle) to karty pasywne, trzeba czekac. Do tego dokladam numer karty. Nie daje konkretnej daty, ale mowie klientowi: „ta sprawa ruszy w ciagu kilku tygodni" albo „to potrwa pare miesiecy". I zwykle sie zgadza, mniej wiecej.
A co z Wielka Arkana? W artykule bylo o tym, ze karty Wielkie wiaza sie z planetami i znakami zodiaku. Cesarz = Baran, czyli marzec-kwiecien. Ksiezyc = Ryby, czyli luty-marzec. Ale jak to sie ma do rozkladu, gdzie Wielkie Arkany mieszaja sie z Malymi?
Cala ta dyskusja o systemach pomija jedno: intencje. Przed rozkladem musisz ustalic ramy czasowe. Nie pytasz ogolnie „kiedy?", tylko „czy to wydarzy sie w ciagu najblizszych trzech miesiecy?". Albo rozkladasz karty na kolejne miesiace — jedna karta na styczen, jedna na luty itd. — i szukasz tej, ktora odpowiada na pytanie. Jesli pytasz o zwiazek, wypatrujesz Kochankow, Dwojki Kielichow, Asa Kielichow. Gdzie ta karta wypadnie — tam masz orientacyjny termin.
