Dokładnie. Głupiec bierze odpowiedzialność za swoje wybory, ale nie pozwala strachowi podejmować decyzji za siebie. To subtelna różnica.
A jak rozpoznać czy to strach racjonalny, który nas chroni, czy po prostu lęk przed nieznanym?
Sprawdź co czujesz w ciele. Strach ochronny jest ostry, konkretny - "nie wchodź do tego budynku, zaraz się zawali". Lęk przed nieznanym jest rozlany, nieostry - "a co jeśli...".
To jak mam to zastosować w praktyce? Jeśli wyciągnę Głupca w rozkładzie na pytanie o pracę, to co to znaczy?
Zależy od pozycji w rozkładzie i otaczających kart. Sam Głupiec mówi "nadchodzi nowy początek w pracy" albo "czas zaryzykować i spróbować czegoś innego". Ale diabeł tkwi w szczegółach.
Mi wyszedł raz Głupiec z Dziesiątką Mieczy w rozkładzie na karierę. I wiedziałam, że to znaczy "musisz odejść z tej toksycznej pracy, choć nie wiesz jeszcze dokąd".
Ale skąd wiedziałaś, że to nie jest tylko lekkomyślność? Że naprawdę powinna odejść?
I to jest właśnie sedno pracy z Głupcem - on wymaga od ciebie zaufania do własnej intuicji. Nie da się tego zrobić "na logikę".
A czy ktoś zauważył, że w różnych taliach Głupiec wygląda inaczej? W Thoth jest zupełnie inny niż w RWS.
W Thoth Crowley dodał krokodyla i tygrysa u stóp Głupca. To zmienia całą symbolikę - nie tylko instynkt ochronny, ale też pierwotna, dzika energia.
Tak, Crowley zawsze lubił dodawać więcej warstw. Ale podstawowa energia pozostaje ta sama - nowy początek, skok w nieznane, odwaga.
Czy można używać kilku talii na raz? Czy to nie miesza energii?
Każdy ma swój sposób. Ja pracuję głównie z jedną talią, ale znam ludzi, którzy ciągną tę samą kartę z trzech różnych zestawów dla potwierdzenia.
Wróćmy do tego psa - czy to zawsze jest pies? Bo widziałem jakąś talię gdzie był kot.
W niestandardowych taliach twórcy czasem zmieniają symbole. Kluczowe jest znaczenie - towarzysz, który jednocześnie ostrzega i podąża za tobą. Pies, kot, ptak - forma się zmienia, istota pozostaje.
Czy słońce nad głową Głupca ma jakieś specjalne znaczenie?
Słońce to błogosławieństwo, jasność intencji, pewność, że podążasz właściwą drogą. Nie jest przypadkiem, że Głupiec patrzy właśnie w górę, w stronę światła.
Ja zawsze zwracam uwagę na to, w którą stronę postać na karcie patrzy. Tu nie patrzy ani w przeszłość, ani w przyszłość, tylko... w niebo. Jakby łączył się z czymś wyższym.
A góry w tle? One też coś znaczą czy to tylko wypełnienie obrazka?
Wszystko w tarocie ma znaczenie. Góry to przyszłe wyzwania, ale zauważ - są daleko, nie na pierwszym planie. Głupiec nie koncentruje się na przeszkodach przed wyruszeniem w drogę.
To brzmi mądrze, ale jak to przełożyć na realne życie? Bo ja zawsze myślę o tym, co może pójść nie tak...
I właśnie dlatego nie jesteś jeszcze gotowa na skok Głupca. Nie oceniam - każdy ma swój czas. Ale to właśnie jest różnica między planowaniem a paraliżem planowaniem.
Właśnie, ten plecak jest lekki. To coś co mnie uderzyło w artykule - że nie ciągnie ze sobą bagażu z przeszłości.
Metafora jest oczywista, ale realizacja trudna. Większość ludzi nosi tony emocjonalnego balastu i nie potrafi go zostawić.
Jak to zrobić praktycznie? Zostawić przeszłość?
Praca z cieniem, terapia, medytacja, rytuały uwolnienia. Każdy musi znaleźć swoją drogę. Głupiec pokazuje cel, nie instrukcję jak tam dotrzeć.
Czy są jakieś specjalne rytuały związane z kartą Głupca?
