Forum

Ascendent vs Słońce...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ascendent vs Słońce - który znak bardziej cię definiuje?


Wpisy: 439
Rozpoczynający temat
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Od jakiegoś czasu obserwuję siebie i znajomych przez pryzmat astrologii i doszedłem do wniosku, że mój ascendent w Wadze znacznie bardziej mnie opisuje niż Słońce w Koziorożcu. Praktycznie wszyscy mówią mi przy pierwszym spotkaniu, że jestem bardzo ugodowy i dyplomatyczny, a dopiero po dłuższej znajomości wychodzi moja koziorożcowa ambicja i upór. Czy to normalne, że ascendent aż tak dominuje?


Odpowiedz
59 odpowiedzi
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe spostrzeżenie! Ja mam dokładnie odwrotnie - Słońce w Bliźniętach i ascendent w Skorpionie. Ludzie na początku boją się mojego intensywnego spojrzenia jak to nazywają, ale przecież w środku jestem totalnym gadułą i żartownisiem. Czasem mam wrażenie, że ten Skorpion to taka niepotrzebna bariera między mną a światem.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem to zależy od wieku. Zauważyłam, że im jestem starsza, tym bardziej moje Słońce w Rybach wychodzi na wierzch. Kiedyś byłam bardziej twarda przez mojego Barana wschodzącego, a teraz coraz częściej łapię się na tym, że reaguję bardzo emocjonalnie i intuicyjnie. Może z wiekiem zdejmujemy maski?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Leonora dotknęłaś bardzo ważnego tematu! W astrologii psychologicznej mówimy o tym, że około 29-30 roku życia (pierwszy powrót Saturna) zaczynamy bardziej integrować energię Słońca. Ascendent to nasza persona, maska społeczna, którą nosimy szczególnie w młodości. Jung pisał o tym obszernie.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@kappi)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale czy to nie jest tak, że ascendent bardziej wpływa na nasz wygląd fizyczny? Mam Lwa wschodzącego i faktycznie mam tę grzywę włosów, o której wszyscy piszą. Słońce w Pannie kompletnie tego nie tłumaczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Kappi ascendent rzeczywiście tradycyjnie przypisuje się do wyglądu fizycznego, ale współczesna astrologia jest w tym temacie ostrożna. Genetyka ma znacznie większy wpływ niż położenia planet. To raczej chodzi o ogólną energię i sposób poruszania się niż konkretne cechy fizyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam Słońce i ascendent w tym samym znaku - w Wodniku. I przyznam, że czasem czuję się jak Wodnik na sterydach. Wszyscy od razu zgadują mój znak, bo jestem taka ekscentryczna i nieprzewidywalna. Czasem zastanawiam się, czy to dobrze czy źle, że nie mam tej różnorodności energii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Zorka to się nazywa podwójna energia i ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony jesteś bardzo autentyczna - what you see is what you get. Z drugiej, może brakować ci dystansu do siebie i zdolności do adaptacji w różnych sytuacjach społecznych.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@mirta)
Połączone: 1 rok temu

A jak obliczyć dokładnie swój ascendent? Bo różne strony pokazują mi różne wyniki. Raz wychodzi mi Byk, raz Bliźnięta.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Mirta musisz mieć BARDZO dokładną godzinę urodzenia. Ascendent zmienia się co około 2 godziny, a dla dokładności stopnia - co 4 minuty! Nawet 5-minutowa różnica może zmienić wynik. Najlepiej sprawdzić w akcie urodzenia lub zapytać mamę, czy pamięta dokładnie.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Betalia a co jeśli nie znam dokładnej godziny? Mama mówi rano, ale nie pamięta kiedy dokładnie.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Galia wtedy pozostaje rektyfikacja - czyli próba odtworzenia czasu urodzenia na podstawie ważnych wydarzeń z życia. To skomplikowany proces, ale doświadczony astrolog może to zrobić. Alternatywnie możesz użyć techniki solar chart, gdzie Słońce ustawia się w pierwszym domu, ale to daje ograniczone informacje.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mnie bardziej interesuje, dlaczego czasem ascendent i Słońce są w totalnym konflikcie. Mam Słońce w Raku i ascendent w Strzelcu - woda i ogień. Ciągle czuję tę wewnętrzną walkę między potrzebą bezpieczeństwa a pragnieniem przygody.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 284

@Lalik klasyczny przykład niezgodnych żywiołów! To rzeczywiście może dawać poczucie wewnętrznego rozdarcia. Ale pamiętaj, że każda planeta i każdy punkt w horoskopie ma swoje zadanie. Twój Strzelec wschodzący pomaga ci wychodzić ze skorupy Raka, a Rak daje ci emocjonalną głębię, której często brakuje Strzelcom.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Cohen ale czy nie jest tak, że tradycyjna astrologia w ogóle nie przywiązywała takiej wagi do Słońca? Czytałem, że bardziej liczył się władca ascendentu.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Faddi dokładnie tak! W astrologii hellenistycznej władca ascendentu (czyli planeta rządząca znakiem wschodzącym) była nazywana władcą horoskopu i uważana za ważniejszą niż Słońce. To dopiero nowoczesna, XX-wieczna astrologia tak rozdmuchała znaczenie znaku słonecznego.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

To może dlatego horoskopy w gazetach są takie nietrafione? Bo opierają się tylko na znaku Słońca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Leonora między innymi dlatego. Horoskop to skomplikowana całość, a nie tylko jeden znak. Dlatego tak ważne jest patrzenie na cały wykres, wszystkie aspekty między planetami, domy... Ascendent i Słońce to tylko wierzchołek góry lodowej.


Odpowiedz
Wpisy: 439
Rozpoczynający temat
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe co mówicie o tradycyjnej astrologii. Może faktycznie za bardzo skupiamy się na Słońcu? Chociaż z drugiej strony, w psychologii Junga Słońce to ego, centrum świadomości...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Czulu i tu dochodzimy do sedna różnicy między astrologią tradycyjną a psychologiczną! Tradycyjna patrzy bardziej na wydarzenia zewnętrzne, los, przeznaczenie. Psychologiczna na procesy wewnętrzne, rozwój osobowości. Stąd różne podejścia do Słońca i ascendentu.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@mirta)
Połączone: 1 rok temu

A wpływa to jakoś na związki? Bo słyszałam, że ascendent pokazuje jakiego partnera przyciągamy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Mirta to descendent (punkt przeciwny do ascendentu) pokazuje czego szukamy w partnerze. Ale ascendent też ma znaczenie - często przyciągamy osoby, których Słońce jest w znaku naszego ascendentu lub odwrotnie. To daje poczucie rozpoznania przy pierwszym spotkaniu.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Lady o właśnie! Mój chłopak ma Słońce w Wodniku, a ja ascendent i Słońce w Wodniku. Może dlatego od razu była między nami taka chemia?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@kappi)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytałem gdzieś, że koniunkcja Słońce-ascendent w synastrii to najczęstszy aspekt w małżeństwach. Szczególnie gdy męskie Słońce łączy się z żeńskim ascendentem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Kappi to prawda, choć oczywiście nie jest to jedyny wskaźnik kompatybilności. Ale faktycznie daje silne poczucie widzenia drugiej osoby, jakby była ona ucieleśnieniem naszej idealnej projekcji.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@galia)
Połączone: 1 rok temu

A można mieć ascendent w tym samym znaku co partner? To dobrze czy źle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Galia to może dawać poczucie podobieństwa w podejściu do świata, ale też konkurencję o to, kto jest bardziej sobą. Każda konfiguracja ma swoje wyzwania i atuty.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do tematu głównego - zauważyłam, że ludzie z silnym Neptunem przy ascendencie często w ogóle nie wiedzą, jak są postrzegani przez innych. Jakby ta maska była dla nich niewidoczna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

@Lalik świetna obserwacja! Neptun przy ascendencie daje efekt kameleona - człowiek nieświadomie dopasowuje się do otoczenia. Sam często nie wie, kim naprawdę jest, bo granice ja-inni są rozmyte.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Seid a co z Plutonem przy ascendencie? Słyszałam, że daje bardzo intensywną osobowość.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Pluton przy ascendencie to jak chodzenie z napisem nie zadzieraj ze mną. Nawet jeśli człowiek jest w środku łagodny, emanuje siłą i intensywnością, która może odstraszać lub przyciągać - nic pomiędzy.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Czyli planety przy ascendencie modyfikują to, jak jesteśmy odbierani? To by tłumaczyło, czemu niektórzy Baranie wcale nie są tacy wojowniczy na pierwszy rzut oka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Faddi dokładnie! Ascendent to nie tylko znak, ale też aspekty do niego, planety w pierwszym domu, władca ascendentu i jego położenie... To wszystko tworzy unikalny koktajl pierwszego wrażenia.


Odpowiedz
Wpisy: 439
Rozpoczynający temat
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

A czy ascendent może się zmienić? Nie dosłownie oczywiście, ale słyszałem o czymś takim jak progresowany ascendent?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Czulu progresowany ascendent to technika predykcyjna, gdzie symboliczne przesuwamy wykres do przodu. Co około 30 lat progresowany ascendent zmienia znak, co często współgra z dużymi zmianami w życiu i osobowości.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@mirta)
Połączone: 1 rok temu

30 lat? To znaczy, że co 30 lat stajemy się kimś innym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Mirta nie kimś innym, ale jakby nową warstwą nas samych się odsłaniała. To ewolucja, nie rewolucja. Często wiąże się to z zewnętrznymi zmianami - ślub, rozwód, zmiana kariery, przeprowadzka.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, a czy w ogóle da się powiedzieć, które jest ważniejsze - Słońce czy ascendent? Bo czytam wasze wypowiedzi i wydaje mi się, że każdy ma trochę racji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Zorka moim zdaniem to pytanie źle postawione. To jak pytać czy ważniejsze jest serce czy płuca. Oba są niezbędne, tylko pełnią różne funkcje. Ascendent to twój sposób wchodzenia w świat, Słońce to twoja esencja. Jedno bez drugiego nie istnieje.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 235

@Sauwak ładnie ujęte! Może zamiast się spierać które ważniejsze, lepiej zrozumieć jak ze sobą współpracują?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Kappi właśnie o to chodzi w nowoczesnej astrologii integracyjnej. Nie hierarchia, ale synteza. Kiedy Słońce i ascendent są w harmonii (trygo, sekstyl), łatwiej nam być sobą. Kiedy w napięciu (kwadratura, opozycja), musimy więcej pracować nad integracją.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@galia)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli mam Słońce w opozycji do ascendentu? To źle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Galia to oznacza, że urodziłaś się około zachodu Słońca. Często takie osoby silnie identyfikują się przez relacje - poznają siebie przez odbicie w innych. To nie złe, to po prostu inny sposób doświadczania siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie przypomniałam sobie, że moja przyjaciółka ma Słońce w kwadraturze do ascendentu i rzeczywiście często mówi, że ludzie źle ją odczytują na początku. Myślą, że jest arogancka, a ona jest po prostu nieśmiała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Lalik kwadratura Słońce-ascendent często daje takie nieporozumienia tożsamości. Osoba wysyła sprzeczne sygnały, bo jej wewnętrzna natura (Słońce) kłóci się ze spontanicznym sposobem wyrażania (ascendent).


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

To wszystko brzmi bardzo skomplikowanie. Czy nie lepiej po prostu być sobą i nie zawracać sobie głowy tymi wszystkimi konfiguracjami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Leonora astrologia nie ma nas ograniczać, tylko pomagać zrozumieć. Kiedy wiesz, skąd biorą się twoje wewnętrzne konflikty, łatwiej z nimi pracować. To jak mapa - nie musisz z niej korzystać, ale czasem ułatwia drogę.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Szaman zgadzam się. Odkąd zrozumiałem swój konflikt Bliźnięta-Skorpion, przestałem się obwiniać za to, że czasem jestem za poważny jak na Bliźnięta. To po prostu mój Skorpion wschodzący daje o sobie znać.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Ważne też, żeby pamiętać o całym wykresie. Czasem ktoś ma słabe Słońce (np. w 12 domu lub z trudnymi aspektami), a silny ascendent (z władcą w 1 domu) i wtedy naturalnie ascendent będzie bardziej dominujący.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Cohen o, to ciekawe! Czyli siła planet też ma znaczenie? Nie tylko znaki?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Czulu oczywiście! Planeta w swoim znaku (domicyl) lub wywyższeniu będzie silniejsza niż w upadku czy wygnaniu. Planety angularne (w domach 1, 4, 7, 10) są bardziej widoczne niż te w domach kadentnych (3, 6, 9, 12).


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@mirta)
Połączone: 1 rok temu

Coraz bardziej widzę, że to nie jest takie proste jak jestem Byk więc jestem uparty...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Mirta właśnie odkrywasz różnicę między astrologią popularną a prawdziwą! Horoskop to symfonia, gdzie każda planeta gra swoją partię. Słońce i ascendent to ważne instrumenty, ale nie jedyne.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Może dlatego niektórzy ludzie mówią nie pasuję do swojego znaku? Bo znają tylko Słońce, a ich ascendent czy Księżyc są w zupełnie innych energiach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Zorka dokładnie! Albo mają stellium (skupisko planet) w innym znaku niż Słońce. Znałem kobietę ze Słońcem w Wodniku, ale 5 planet w Koziorożcu - czuła się bardziej Koziorożcem niż Wodnikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@kappi)
Połączone: 10 miesięcy temu

To w sumie pokazuje, że spór Słońce vs ascendent jest trochę sztuczny. To cały wykres nas definiuje, nie pojedyncze elementy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Kappi brawo za tę konkluzję! Właśnie o to chodzi w holistycznym podejściu do astrologii. Każdy element ma swoje miejsce i znaczenie. Pytanie nie brzmi co ważniejsze, tylko jak to wszystko ze sobą współgra.


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Dodam jeszcze, że w różnych momentach życia różne części wykresu są bardziej aktywowane. Czasem przez tranzyty, czasem przez progresje. Więc możemy czuć się bardziej słoneczni lub bardziej ascendentalni w zależności od okresu.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@galia)
Połączone: 1 rok temu

To dużo do przemyślenia... Chyba zacznę obserwować, kiedy bardziej czuję swoje Słońce, a kiedy ascendent.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Galia dobry pomysł! Ja zaczęłam prowadzić dziennik astrologiczny i to bardzo pomaga zauważać te subtelności.


Odpowiedz
Udostępnij: