Ostatnio zacząłem eksperymentować z czarnym lustrem obsydianowym do scryingu. Dużo czytałem o tym, że to jedna z najstarszych metod kontaktu z zaświatami - używali tego Aztekowie, John Dee dla królowej Elżbiety I. Macie jakieś doświadczenia z lustrem jako narzędziem? Nie chodzi mi tylko o scrying, ale w ogóle o dziwne rzeczy, które widzieliście w odbiciu.
Dziwne rzeczy? Codziennie rano widzę w lustrze coś przerażającego - siebie przed kawą.
Ale serio, jak byłam u babci ostatnio, to zauważyłam że ona ciągle ma ten zwyczaj zakrywania luster po śmierci kogoś z rodziny. Mówiła, że dusza może zostać uwięziona w odbiciu. Nigdy do końca nie rozumiałam tego.
@Lurisk obsydian to dobry wybór. Ja używam zwykłego czarnego lustra - pomalowałem szybę czarną farbą. Czasami widzę kształty, obrazy... ale nigdy nie wiem czy to projekcja mojego umysłu czy coś więcej.
Problem z lustrem jest taki, że trudno odróżnić gdzie kończy się psychologia a zaczyna paranormalne.
Miałam sytuację jakieś 3 lata temu. Wynajmowałam pokój w starym domu. W łazience było duże, stare lustro w ozdobnej ramie. Pewnej nocy wstałam do łazienki i zobaczyłam w odbiciu kobietę stojącą za mną. Odwróciłam się - nikogo. Lustro - tam była. Odwróciłam się znowu - nic. To było jak pętla.
Wyprowadziłam się po miesiącu.
Teoria o "nagraniach" w lustrach jest ciekawa ale niekoniecznie poparta czymkolwiek poza anegdotami. Ja patrzę na to inaczej - lustro to symbol portalu w praktycznie każdej kulturze. Powierzchnia odbijająca zawsze była traktowana jako granica między światami.
W katoptromancji, czyli wróżeniu z luster, nie chodzi o to że lustro MA moc. Chodzi o to że nasz umysł używa odbicia jako ekranu dla podświadomości.
Ktoś tu wspominał Bloody Mary? Graliście kiedyś w dzieciństwie? Ja i koleżanki próbowałyśmy w podstawówce. Trzeba było powiedzieć jej imię 13 razy przy świecy.
Oczywiście nie zadziałało, ale muszę przyznać że patrząc w lustro w ciemności przy jednej świecy zaczyna się widzieć dziwne rzeczy. Twarz w odbiciu zaczyna się zniekształcać.
Bloody Mary to ciekawa legenda bo ma wiele warstw. Podobno pochodzi od królowej Marii I Tudor, która kazała spalić 280 protestantów. Ale są też wersje o wiedźmie Mary Worth.
Co mnie uderza, to że w różnych kulturach mamy podobne wierzenia. W Japonii mają Hanako-san, w Szwecji Svarta Madam. Wszędzie ten sam schemat - wzywasz coś przez lustro.
Mnie się kiedyś przydarzyło coś dziwnego. Miałam małą okrągłą lusterko, w drewnianej oprawce, bardzo stare. Dostałam je od cioci. Pewnego dnia zobaczyłam w nim twarz starszej kobiety. Nie moją. Przez kilka sekund patrzyłyśmy na siebie.
Sprawdziłam później historię lusterka - należało do mojej prababci. Nigdy jej nie znałam, umarła zanim się urodziłam. Pokazałam mamie opisując co widziałam. Zbladła i powiedziała że dokładnie tak wyglądała babcia.
U nas w rodzinie też jest tradycja zakrywania luster. Babcia zawsze mówiła że to żeby dusza nie błąkała się między światami. Ale słyszałam też wersję że to po prostu żeby żałobnicy nie patrzyli na siebie, nie skupiali się na sobie tylko na zmarłym.
Nie wiem która wersja jest prawdziwa. Pewnie obie mają rację?
Pamiętajcie że lustro to stosunkowo nowy wynalazek. Przez tysiące lat ludzie używali innych powierzchni odbijających - wodę, polerowany metal, obsydian. W starożytnym Egipcie używali atramentu w misach. Rzymianie wierzyli że bogowie patrzą na dusze ludzi przez odbicia.
To pokazuje jak głęboko zakorzenione jest przekonanie o lustrzanej granicy.
Próbowałam kiedyś scryingu z czarnym lustrem. Przygotowałam przestrzeń, zapaliłam świecę, weszłam w stan medytacyjny. Patrzyłam w lustro jakieś 20 minut.
Najpierw nic. Potem moja twarz zaczęła się rozmazywać. Pojawiły się kształty, symbole... nie potrafię tego opisać. To było jak patrzenie na ruchome obrazy we śnie. Potem nagle poczułam strach i przerwałam.
Od tamtej pory nie próbowałam więcej.
Znam osobę która kupiła stare lustro na pchlim targu. Powiedziała że odkąd je powiesiła w sypialni, zaczęły się koszmary. Zawsze ten sam - stoi przed lustrem i widzi w nim rzeczy których tam nie ma. Potem budzi się i przez chwilę nie wie czy jeszcze śni.
Wyrzuciła to lustro po trzech tygodniach. Koszmary ustały od razu.
Okej, ale jak czyścicie lustra? Przecież normalnego oczyszczenia dymem trudno zrobić bo szkło...
Miałam kiedyś doświadczenie które do dziś mnie niepokoi. Mieszkałam sama i często widziałam w lustrze ruch w tle - jakby ktoś przemykał. Zawsze gdy się odwracałam, nikogo.
Kolega który się trochę zna powiedział żebym poprosiła ten ktokolwiek żeby przestał. Czułam się głupio ale spróbowałam. Powiedziałam głośno "Rozumiem że tu jesteś, ale przestraszasz mnie. Proszę przestań."
I przestało. Nigdy więcej nie widziałam nic w tym lustrze.
To wszystko brzmi trochę niebezpiecznie. Jakie są znaki że coś poszło nie tak podczas pracy z lustrem? Żeby wiedzieć kiedy przestać.
A jakie są znaki że to działa? Że naprawdę widzisz coś prawdziwego a nie tylko projekcję?
Użyłem kiedyś lustra do rozmowy z kimś kto przeszedł. Przygotowałem rytuał dokładnie - krąg ochronny, zapalenie świec, inwokacja. Patrzyłem w lustro prosząc o kontakt.
Przez długi czas nic. Potem... trudno opisać. To nie było tak że zobaczyłem twarz. To było bardziej jak... obecność. Wiedziałem że ktoś jest. Czułem emocje które nie były moje.
Czy to był prawdziwy kontakt? Nie wiem. Ale coś się wydarzyło.
Problem z lustrem jako portalem jest taki że nie kontrolujesz co przez nie przyjdzie. To jak otwarcie drzwi w ciemność - możesz zawołać konkretną osobę, ale kto wie kto odpowie?
Dlatego wolę inne metody kontaktu. Lustro jest zbyt nieprzewidywalne.
Czy jest jakieś bezpieczne ćwiczenie z lustrem dla osoby która dopiero zaczyna? Chciałabym spróbować ale się trochę boję.
Czytałam gdzieś że lustro w sypialni naprzeciw łóżka to zły feng shui. Podobno odbija energię podczas snu i może powodować koszmary. Ktoś coś o tym wie?
Różne kultury mają różne zasady. W niektórych tradycjach lustro w sypialni to absolutny zakaz, w innych jest okej jeśli jest odpowiednio umieszczone. Zależy od systemu wierzeń.
Osobiście uważam że jeśli spanie w pokoju z lustrem powoduje niepokój - przykryj je na noc. Proste rozwiązanie.
Wracając do mojego wcześniejszego doświadczenia - sprawdziłam później historię tego domu. Okazało się że kobieta która tam mieszkała powiesiła się w tej łazience. Przed tym samym lustrem.
Może to przypadek. Może to tłumaczy co widziałam.
Mam pytanie - czym różni się praca z lustrem od pracy z kryształową kulą? To nie to samo?
Plusem lustra jest że możesz je sam zrobić. Kula dobrej jakości jest droga. Czarne lustro to tylko rama i szklanka, malujesz jedną stronę czarną farbą. Gotowe.
Minusem jest że lustro jest płaskie więc widzisz też własne odbicie co może rozpraszać.
Słyszałam że niektórzy magowie mają specjalne lustra tylko do pracy rytualnej. Nie używają ich na co dzień. To ma sens?
A lustro z domu po zmarłym? Trzeba je specjalnie czyścić czy lepiej w ogóle nie brać?
Ogólnie z przedmiotami po zmarłych trzeba być ostrożnym. Lustro szczególnie bo mogło wiele widzieć, wiele odbijać. Może mieć w sobie lata energii.
