Forum

Kabała - praktyczna...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kabała - praktyczna mistyka czy tylko teoria?

Strona 1 / 3

Wpisy: 588
Rozpoczynający temat
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio dużo czytam o Kabale i zastanawiam się - czy to tylko teoretyczny system zrozumienia Boga i wszechświata, czy można go faktycznie praktykować? Słyszałam o medytacjach na Drzewie Życia, pracy z literami hebrajskimi, gematrią... Czy ktoś z was ma doświadczenie z kabalistycznymi praktykami? Jak zacząć, żeby nie popaść w powierzchowność lub new age'owe uproszczenia?


Odpowiedz
124 odpowiedzi
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Kabała to przede wszystkim żywa praktyka, nie tylko księgi. Medytacje na sefirot to podstawa - siadasz, wizualizujesz Drzewo i przeprowadzasz energię przez poszczególne sfery. Zaczynasz od Malkut, uziemiasz się w fizycznym świecie, potem stopniowo wznosisz świadomość przez Yesod, Hod, Netzach... Ale uwaga - to nie jest relaks przy muzyce. To praca nad własną psychiką, czasem bolesna.


Odpowiedz
124 odpowiedzi
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Barni dokładnie tak. Tylko że większość ludzi zaczyna od książek Golden Dawn albo Crowleya i myśli, że to jest autentyczna Kabała. A to hermetyczna Qabalah - zupełnie inna bestia. Różnica jest fundamentalna. W tradycyjnej żydowskiej Kabale nie bawimy się w tarot ani planetarne korespondencje. To jest ścieżka służby Bogu, nie magii ceremonialnej.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Nie zgadzam się. Hermetyczna Qabalah ma swoje miejsce i wartość. To nie jest "gorsze" podejście, tylko inne. Isaac Luria rozwijał Kabałę, a Golden Dawn w późniejszym okresie - oba systemy ewoluowały zgodnie z potrzebami swoich czasów. Pytanie brzmi: czego szukasz? Jeśli mistycznego zjednoczenia z Ein Sof - idź do tradycyjnej Kabały. Jeśli transformacji ego przez pracę magiczną - Qabalah hermetyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Problem w tym, że te "new age'owe uproszczenia" o których pisała Paradoxa to często ludzie, którzy wzięli schemat Drzewa Życia i nałożyli na niego czakry, kryształy, cokolwiek. Widziałem kiedyś warsztat gdzie ktoś "oczyszczał Geburah kwarcem różowym". To już jest kompletne niezrozumienie, że sefirot to nie są punkty energetyczne w ciele tylko emanacje Boskie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Seid właśnie tego się obawiam. Ale z drugiej strony - skąd mam wiedzieć, co jest autentyczne? Większość materiałów po polsku to właśnie te new age'owe interpretacje. A po hebrajsku nie czytam.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Nie musisz znać hebrajskiego, żeby praktykować, ale musisz rozumieć, że każda litera hebrajska to nie tylko dźwięk - to żywa energia stworzenia. Sefer Yetzirah mówi, że Bóg stworzył świat przez 22 litery. Kiedy medytujesz na literę Alef, nie wizualizujesz symbolu - wpuszczasz w siebie pierwszą emanację, początek wszystkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie punkt zapalny. Czy ktoś spoza tradycji żydowskiej może w ogóle praktykować autentyczną Kabałę? Czy to nie jest przywłaszczanie kulturowe? Czytałam, że tradycyjnie Kabała była nauczana tylko żonatym mężczyznom, którzy najpierw opanowali Talmud.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Simma to mit. Te ograniczenia były, ale nie wszędzie i nie zawsze. Reb Zalman Schachter-Shalomi uczył Kabały każdego, kto był gotowy. Pytanie nie brzmi "czy jesteś Żydem", tylko "czy jesteś gotowy zmierzyć się z tym, co znajdziesz w sobie". Bo Kabała to zejście w głąb własnej psychiki, do najciemniejszych zakamarków.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

Chciałabym wrócić do praktycznych aspektów. Gematria - to jest coś, co można robić codziennie. Bierzesz słowo, obliczasz jego wartość numeryczną i szukasz innych słów o tej samej wartości. Na przykład: ahava (אהבה, miłość) = 13, echad (אחד, jeden) = 13. Miłość i jedność mają tę samą wartość. To nie jest przypadek - to jest sposób, w jaki Bóg zakodował prawdę w strukturze języka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 284

@Fraida ale gematria to nie zabawa w liczby. To jest remez - jeden z czterech poziomów interpretacji Tory. Peshat (dosłowny), remez (wskazówka), derash (poszukiwanie), sod (tajemny). Gematria należy do remez, jest wskazówką, nie odpowiedzią. Nie możesz zbudować całej praktyki tylko na niej.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Czy ktoś z was pracował z Da'at? To dziwna pseudo-sefirah, która nie jest liczona w dziesiątce, ale jest na Drzewie. Podobno to próg, który trzeba przekroczyć, żeby dostać się do trzech najwyższych sefirot.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 317

@Whisper Da'at to nie pseudo-sefirah, tylko zasłona. To wiedza, która oddziela Keter, Chokmah i Binah od reszty. W luriańskim systemie Da'at to miejsce, gdzie Yesod wyższego świata nakłada się na niższy. To przejście między światami. Nie medytujesz NA Da'at - przechodzisz PRZEZ.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do praktyki. Medytacja na sefirot działa najlepiej, kiedy łączysz ją z oddechem i nazwami Bożymi. Dla Keter - EHYEH (Jestem tym, który Jestem). Dla Chokmah - YAH. Dla Binah - YHVH Elohim. Wypowiadasz nazwę w synchronizacji z oddechem, pozwalasz jej wibrować w ciele. To nie są "mantry" - to są klucze do różnych aspektów Boga.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

A co z klipot? Ciemną stroną Drzewa? Jeśli sefirot to boskie emanacje, klipot to ich zniekształcone odpowiedniki. Niektórzy pracują z nimi celowo, ale to niebezpieczna droga.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Kadula klipot to nie "ciemna strona" - to skorupy, łupiny. Według Lurii, podczas szwirat ha-kelim (rozbicia naczyń) iskry boskiego światła zostały uwięzione w skorupach. Nasza praca - tikkun olam - to uwalnianie tych iskier. Nie "pracujesz z klipot" - uwalniasz światło z nich uwięzione.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Barni filozoficznie zgoda, ale w praktyce hermetycznej klipot TO są używane jako narzędzia transformacji. Kenneth Grant, Crowley - oni świadomie schodzili w Drzewo Śmierci. To nie jest dla każdego, ale niektórzy muszą zmierzyć się ze swoim cieniem w tej formie.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie dlatego hermetyczna Qabalah jest problematyczna. Traktuje klipot jak turystyczną atrakcję. "O, zejdźmy do Thaumiel, zobaczmy co tam". To nie jest Instagram. To są siły destrukcji, które mogą zniszczyć twoje życie, jeśli nie wiesz co robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Przesadzasz. Praca z cieniem jest konieczna. Jung to rozumiał, a przecież studiował Kabałę. Nie możesz wznieść się do Keter ignorując to, co jest w tobie ciemne. Musisz zejść do Malkut, do samego dna, zanim będziesz mógł wznieść się na szczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Jung studiował Kabałę, ale interpretował ją przez pryzmat psychologii. Archetypy, nieświadomość zbiorowa - to nie są kabalistyczne koncepcty. To są jungiańskie nakładki. Kabała mówi o obiektywnej rzeczywistości duchowej, nie o projekcjach psychicznych.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Może przestańmy się kłócić o ortodoksyjność i porozmawiajmy o tym, co faktycznie działa? Paradoxa pytała o praktyki. Medytacja na Drzewie działa. Gematria działa. Praca z literami działa. Czy robisz to według rabina czy według Crowleya - jeśli podchodzisz z szacunkiem i świadomością, osiągniesz rezultaty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Vladi ale JAKIE rezultaty? Co się konkretnie zmienia? Bo jeśli to jest tylko ćwiczenie umysłu, to mogę robić sudoku.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

U mnie zmieniło się wiele. Zaczęłam medytować na Tiferet - sfera piękna, równowagi, serca. Wizualizowałam złote światło w centrum klatki piersiowej. Po tygodniu zaczęłam postrzegać ludzi inaczej - widziałam w każdym tę iskrę boskiego piękna. To nie był intelektualny koncept, to była żywa percepcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Zorka to piękne doświadczenie. Tiferet to serce Drzewa, miejsce gdzie zbiegają się wszystkie ścieżki. Ale pamiętaj - to dopiero początek. Tiferet to przecież mały Keter, odbicie korony na niższym poziomie. Musisz iść dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Jak długo trzeba praktykować, żeby poczuć prawdziwe zmiany? Próbuję od trzech miesięcy i nic. Czytam Zohar w przekładzie, medytuję na sefirot, ale to jakby... nic nie dociera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Leonora bo czytasz przekład. Zohar to nie jest książka do czytania - to jest mapa świata duchowego. Musisz ją czuć, nie rozumieć intelektualnie. A trzy miesiące to nic. Niektórzy praktykują lata zanim doświadczą przebłysku Keter.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Ktoś praktykuje kabalistyczną wersję pathworking? Czyli wizualną podróż po ścieżkach między sefirot? Czytałem, że każda z 22 ścieżek odpowiada innej literze hebrajskiej i innemu arkanum tarota.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 284

@Faddi znowu tarot. To jest wynalazek Eliphasa Léviego, nie ma nic wspólnego z tradycyjną Kabałą. Ścieżki reprezentują relacje między sefirot, nie karty do wróżenia.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 413

@Cohen no ale czy to znaczy, że nie działa? Używam tarota od lat i widzę kabalistyczną strukturę w arkanaach większych. 22 karty, 22 litery, 22 ścieżki - to nie przypadek. Może Lévi coś odkrył, czego wcześni kabaliści nie widzieli?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Pajeczyna Lévi niczego nie odkrył, wymyślił. To jest dokładnie to, o czym mówiłem - arbitralne nałożenie jednego systemu na drugi. Kabała istniała tysiąc lat przed tarotem. Jak mogła być "zakodowana" w kartach, które powstały jako gra?


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Może przejdźmy do czegoś konstruktywnego. Czy ktoś słyszał o technikach permutacji liter? To jest praktyka z Sefer Yetzirah - bierzesz święte imiona Boże i przekształcasz je według określonych wzorów. To jest bardzo zaawansowane i wymaga znajomości języka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Betalia tziruf! To właśnie Abraham Abulafia nauczał. Siedział godzinami, permutując litery Tetragrammatonu - yud-heh-vav-heh w różnych kombinacjach, wypowiadając je na głos, dopóki umysł nie wszedł w stan ekstazy. To jest prawdziwa kabalistyczna medytacja.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Ale Abulafia był kontrowersyjny nawet w swoich czasach. Niektórzy rabini uważali jego metody za niebezpieczne. Kiedy manipulujesz świętymi imionami bez odpowiedniego przygotowania, możesz otworzyć drzwi do rzeczy, które cię przerażają.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Jakich rzeczy? Duchów? Demonów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Whisper nie demonów zewnętrznych - twojego własnego nieuporządkowanego umysłu. Kabała to potężny psychodeliczny trip bez substancji. Jeśli masz nierozwiązane traumy, nierozliczone cienie - wyjdą na powierzchnię. I nie będzie łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

To prawda. Miałam przełom podczas medytacji na Chesed - miłosierdzie. Myślałam, że to będzie tylko ciepłe, przyjemne światło. A zamiast tego zalały mnie wspomnienia wszystkich sytuacji, w których NIE okazałam miłosierdzia. Płakałam godzinami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Zorka to jest katharsis. Chesed wymaga od ciebie, żebyś była pojemnikiem miłości. Ale najpierw musisz oczyścić się z braku miłości. Każda sefirah będzie cię konfrontować z tym, gdzie jej w tobie brakuje.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

A co z Geburah? To przeciwieństwo Chesed, prawda? Surowa sprawiedliwość, siła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Kolczasta Geburah to nie jest "przeciwieństwo" - to jest równowaga. Chesed bez Geburah to chaos miłosierdzia bez granic. Geburah bez Chesed to tyrania. Drzewo Życia to system równowagi. Każda sefirah na prawym filarze (miłosierdzie) równoważy tę na lewym (surowość).


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie. Tiferet w centrum to punkt równowagi. Słońce. Chrystus w kabale chrześcijańskiej. Miejsce gdzie wszystkie przeciwieństwa się spotykają.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Czy można praktykować Kabałę bez nauczyciela? Wszystkie tradycje mówią, że potrzebujesz rabiego, mistrza, kogoś kto przeszedł tę ścieżkę.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

Dawniej tak, teraz niekoniecznie. Mamy dostęp do tekstów, które były tajne przez wieki. Zohar jest dostępny online w kilku językach. Możesz znaleźć nagrania medytacji. Ale... nauczyciel pomaga. Nie powie ci "jak", ale pomoże ci nie zblądzić.


Odpowiedz
Wpisy: 588
Rozpoczynający temat
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Gdzie znaleźć takiego nauczyciela? Nie ma przypadkiem "certyfikowanych kabalistów".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 284

@Paradoxa w tradycyjnym judaizmie nauczycielem jest każdy rabin znający Kabałę. W świecie hermetycznym - członkowie takich organizacji jak Golden Dawn, OTO, Builders of the Adytum. Ale pamiętaj - tytuł nic nie znaczy. Prawdziwy nauczyciel poznajesz po tym, że nie obiecuje ci supermocy, tylko ciężką pracę nad sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

I po tym, że nie bierze za to fortuny. Widziałem "kabalistów" biorących po 500 dolarów za "inicjację w ścieżkę". To szarlatani. Prawdziwa inicjacja się nie kupuje.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: