Forum

Duchy w różnych rel...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Duchy w różnych religiach - jak są postrzegane?


Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Hej wszystkim! Zastanawiam się, jak różne religie podchodzą do kwestii duchów i istot niematerialnych. Każda tradycja ma chyba swoje własne wyobrażenie o tym, jak wygląda świat duchowy. Czytałam różne książki, ale wolałabym poznać wasze zdanie. Jak buddyści postrzegają duchy inaczej niż chrześcijanie czy wyznawcy judaizmu? Ktoś się tym interesował?

 


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

W hinduizmie mamy mnóstwo różnych istot duchowych - od dewów (bóstw) po pitri (duchy przodków) i bhuta (duchy osób, które umarły w nienaturalny sposób). Te ostatnie są postrzegane jako złośliwe i mogą opętać żyjących. Buddyści wierzą w "głodne duchy" (preta), które utknęły między światami przez swoje pragnienia. Ogólnie w tradycjach wschodnich granica między światem żywych i umarłych jest dość płynna.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Hellan, muszę się nie zgodzić z twoim uproszczeniem tradycji wschodnich. W buddyzmie theravada duchy nie są tak dosłownie traktowane jak sugerujesz. Są raczej metaforą stanów umysłu i uwikłania w samsarę. Przedstawianie buddyzmu jako wiary w "duchy" to dość zachodnie, literalne odczytanie bardzo złożonej filozofii. Moim zdaniem lepiej mówić o różnych stanach egzystencji niż o "duchach" w zachodnim rozumieniu.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 380

Zgadzam się z @Barni. Zbyt często narzucamy zachodnie kategorie myślowe na wschodnie tradycje. Mimo to, @Zorka, jeśli chodzi o porównanie - w chrześcijaństwie mamy dość sztywny podział: anioły, demony, dusze w czyśćcu/niebie/piekle. W islamie są dżiny - istoty stworzone z ognia, żyjące równolegle do ludzi, mogące być dobre lub złe. W judaizmie rabinicznym kwestia duchów jest bardziej złożona i mniej centralna dla doktryny niż się wydaje.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 600

Z mojego doświadczenia, kiedy mieszkałem w Japonii, podejście do duchów jest tam bardziej praktyczne niż metafizyczne. Podczas Obon ludzie naprawdę wierzą, że duchy przodków wracają do domów. Nie są to skomplikowane filozoficzne koncepcje, ale rzeczywiste przekonanie. Stawiają jedzenie, zapalają kadzidła. To nie metafora, @Barni, ale prawdziwa wiara w obecność zmarłych.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

Muszę stanąć po stronie @Whisper. Pracowałam z szamanami syberyjskimi i dla nich duchy to realne istoty, a nie stany umysłu czy metafory. Podobnie w tradycjach afrykańskich - duchy przodków, loa czy orisze są traktowane jako rzeczywiste byty, z którymi można wejść w interakcję. Myślę, że @Barni i @Kunia próbują nadmiernie "racjonalizować" te wierzenia przez pryzmat zachodniego, intelektualnego podejścia.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Paradoxa, nie próbuję niczego "racjonalizować". Znam buddyzm od środka, nie z książek. Przeszedłem inicjację u nauczycieli tybetańskich. To, co nazywasz "nadmierną racjonalizacją", to po prostu próba oddania sprawiedliwości złożoności tych tradycji. Oczywiście, że istnieje buddyzm ludowy, ale my tu chyba rozmawiamy o doktrynach, a nie o lokalnych przesądach?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

Spokojnie, @Barni. Nikt nie kwestionuje twojej wiedzy, ale może warto uznać, że istnieją różne poziomy rozumienia tradycji duchowych? Sam studiowałem islamską koncepcję dżinów - w Koranie są przedstawione dosłownie, ale mistycy suficcy interpretują je symbolicznie. Obie interpretacje mają wartość i funkcjonują równolegle. Nie ma potrzeby hierarchizowania ich od "przesądów" do "prawdziwej doktryny".


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

Przysłuchuję się tej dyskusji z uwagą i muszę przyznać, że mnie również drażni ton @Barni. Nazywanie wierzeń ludowych "przesądami" jest dość lekceważące. Jeśli już o tym mowa, to w kontekście chrześcijaństwa też mamy ogromną różnorodność podejść do świata duchowego - od racjonalizującego protestantyzmu po pełne duchów i demonów chrześcijaństwo pentekostalne w Ameryce Łacińskiej czy Afryce.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi! Nie spodziewałam się takiej dyskusji. @Barni i @Paradoxa, doceniam wasze przeciwne perspektywy - dają mi do myślenia. A czy ktoś z was wie, jak wygląda kwestia egzorcyzmów w różnych tradycjach? Czy wszędzie istnieją praktyki "wypędzania złych duchów"? To mnie ostatnio zaciekawiło, gdy obejrzałam dokumentalny film o egzorcyzmach w różnych krajach.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Zorka, prawie każda tradycja ma jakieś metody radzenia sobie z niepożądanymi wpływami duchowymi. W katolicyzmie mamy formalne egzorcyzmy, ale już w prawosławiu są bardziej rozbudowane rytuały. W tradycjach afrykańskich często polegają na przebłaganiu duchów przez ofiary. W Azji rytuały oczyszczające - jak tajskie sืบชะตา (suep chata) - są bardziej skupione na przywróceniu harmonii niż na "walce" z duchami. To odzwierciedla różne podejścia do natury duchów.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 436

Dodam, że w taoizmie i niektórych praktykach chińskich używa się amuletów, zaklęć na papierze (fu) i skomplikowanych rytuałów, by odpędzić złe wpływy. W Tybecie praktykuje się rytuał cham - taniec w maskach, który ma odstraszać złe duchy. W islamie recytuje się określone sury z Koranu. Widać więc, że idea "oczyszczania" z wpływów duchowych jest dość uniwersalna, choć metody bardzo się różnią.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

@Herga, dobrze to ujęłaś. Chciałbym jeszcze dodać, że w tradycjach rdzennych Amerykanów często używa się szałwii i innych ziół do oczyszczania - to praktyka, która została częściowo przejęta przez New Age. Ważna różnica: w niektórych tradycjach celem jest wypędzenie ducha (jak w chrześcijańskich egzorcyzmach), w innych - renegocjacja relacji z nim (jak w niektórych praktykach szamańskich).


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Hm, a ja myślę, że wszyscy macie trochę racji. Religie mają zarówno warstwę ezoteryczną (filozoficzną), jak i egzoteryczną (ludową). Buddyzm terawada może koncepcyjnie traktować duchy jako stany świadomości, ale buddyzm ludowy w Tajlandii czy Birmie jest pełen wiary w realne duchy i praktyk mających na celu zjednanie ich sobie. Znam to z własnego doświadczenia, bo spędziłam rok w klasztorze w Tajlandii.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania @Zorka - z moich obserwacji, bardzo ciekawe są tradycje ludowe, które mieszają różne wierzenia. Na przykład w Meksyku podczas Dnia Zmarłych łączą się elementy katolickie z przedchrześcijańskimi. Stawia się ołtarze ze zdjęciami zmarłych, jedzeniem, kwiatami nagietka, które mają prowadzić dusze. To pokazuje, jak adaptacyjne są koncepcje duchów - potrafią przetrwać nawet zmianę oficjalnej religii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Faddi trafia w sedno. Takie synkretyczne podejścia są niezwykle powszechne. Weźmy santeria na Kubie czy candomblé w Brazylii - na pozór katolickie, ale pełne afrykańskich duchów i bóstw pod "przykrywką" świętych. A co do sporu między @Barni, @Paradoxa i innymi - wydaje mi się, że różnica zdań wynika z tego, czy patrzymy na oficjalną doktrynę (często intelektualną i abstrakcyjną) czy na rzeczywiste praktyki wyznawców (często bardziej dosłowne i konkretne).


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Miałam okazję uczestniczyć w seansie spirytystycznym w Brazylii, gdzie praktykuje się umbandę, mieszankę katolicyzmu, tradycyjnych wierzeń afrykańskich i kardecyzmu. Ludzie naprawdę wierzą, że medium jest opętane przez ducha, który może pomóc rozwiązać problemy. I nie są to niewykształceni wieśniacy, ale często lekarze, prawnicy, nauczyciele. Trudno to zbyć jako "przesądy ludowe".


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Ok, przepraszam za użycie określenia "przesądy", nie to miałem na myśli. Chciałem tylko podkreślić różnicę między oficjalną doktryną a praktykami ludowymi. Nie zamierzałem nikogo urazić. Wracając do tematu - @Zorka pytała o różnice między religiami. Myślę, że jedną z kluczowych jest to, czy duchy są postrzegane jako byty zewnętrzne (jak w tradycjach abrahamicznych) czy jako aspekty własnej świadomości (jak w niektórych interpretacjach buddyzmu).


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Może warto też wspomnieć o tradycjach szamańskich, które spotykamy na całym świecie - od Amazonii po Syberię. Tam duchy są często postrzegane jako byty zamieszkujące równoległe wymiary rzeczywistości, do których szaman może podróżować w stanie transu. To zupełnie inne podejście niż w religiach monoteistycznych, gdzie komunikacja z duchami (poza oficjalnymi bytami jak anioły) jest często potępiana.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nibir)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wtrącam się do tej dyskusji ekspertów, ale mam pytanie. Ostatnio moja ciocia mówiła, że w jej domu na wsi są niepokojące zjawiska - dźwięki, przedmioty zmieniają miejsce. Miejscowy ksiądz odmówił egzorcyzmów, bo "to nie demon". Czy w innych tradycjach też rozróżnia się duchy zmarłych od demonów? I jak sobie radzić z takimi zjawiskami?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Nibir, tak, w wielu tradycjach istnieją bardzo szczegółowe klasyfikacje bytów duchowych. W chrześcijaństwie demon to upadły anioł, nie duch zmarłego człowieka. W hinduizmie bhuta (duch osoby, która umarła gwałtownie) to coś innego niż asura (rodzaj demona). Co do problemu cioci - w różnych tradycjach są różne podejścia: oczyszczanie domu (szałwia, kadzidło, święcona woda), komunikacja z duchem, by poznać jego potrzeby, lub praktyki ochronne (amulety, mantra, modlitwa).


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 160

Dziękuję wszystkim za rady dotyczące problemu mojej cioci. @Indaphoros, polecę jej spróbować z oczyszczeniem domu. Z tego co piszecie, wygląda na to, że w jej przypadku może chodzić o ducha zmarłego, a nie o demona czy coś złośliwego. Czy taki duch może być niebezpieczny, czy raczej po prostu niepokojący?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 317

@Nibir, w większości tradycji duchy zmarłych rzadko są opisywane jako aktywnie złośliwe - częściej jako zdezorientowane, uwięzione lub szukające uwagi. Oczywiście są wyjątki (jak wspomniane przez @Hellan nordyckie draugr czy niektóre rodzaje yurei w Japonii). Jeśli aktywność ogranicza się do dźwięków i przemieszczania przedmiotów, to zazwyczaj nie jest to postrzegane jako bezpośrednie zagrożenie. Warto jednak podejść do sprawy z szacunkiem i ostrożnością.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 131

Przeczytałam cały wątek i jestem pod wrażeniem waszej wiedzy! Mam podobny problem jak ciocia @Nibir. W moim nowym mieszkaniu dzieją się dziwne rzeczy - czuję czyjąś obecność, szczególnie w jednym pokoju. Nie jest to nieprzyjemne, ale trochę niepokojące. Nie jestem przywiązana do żadnej religii - co polecacie? Jakaś uniwersalna metoda "załagodzenia" ducha?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Mara, jeśli nie czujesz zagrożenia, możesz spróbować pokojowego podejścia. W wielu tradycjach zaleca się najpierw komunikację - możesz głośno poprosić ducha o szacunek dla twojej przestrzeni. Możesz też zastosować proste oczyszczenie - otwórz okna, pal białą szałwię lub jałowiec (dostępne w sklepach zielarskich), wizualizując, jak energia opuszcza dom. Jeśli to nie pomaga, rozważ konsultację z kimś doświadczonym w takich sprawach.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 131

Dziękuję wszystkim za rady! @Gabka, spróbuję z szałwią i dźwiękami. @Kasiulka25, nie mam doświadczenia z tarotem, ale jestem otwarta na sugestie. @Sura, sprawdziłam już techniczne aspekty mieszkania, wszystko wydaje się w porządku. @Szaman i @Arbogi, spróbuję komunikacji - to ciekawe podejście. Rzeczywiście nie czuję zagrożenia, bardziej jak gdyby ktoś po prostu... był. Dajcie znać, jeśli przychodzą wam do głowy jeszcze jakieś pomysły!


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

@Mara, jeszcze jedna sugestia - spróbuj prowadzić dziennik tych doświadczeń. Zapisuj, kiedy czujesz obecność, w jakich okolicznościach, twoje odczucia, zmiany temperatury, dźwięki itp. To może pomóc w identyfikacji wzorców. Może się okazać, że zjawiska pojawiają się o określonych porach lub w określonych sytuacjach, co mogłoby dać wskazówki co do ich natury.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

Czytam to wszystko i zastanawiam się - czy naprawdę wierzycie w duchy? Nie chcę nikogo urazić, ale czy to nie są po prostu wytwory naszej wyobraźni, efekty autosugestii? @Mara, może warto sprawdzić, czy w twoim mieszkaniu nie ma jakichś naturalnych wyjaśnień - problemy z instalacją elektryczną, infradźwięki, pleśń? One też mogą powodować dziwne odczucia.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 413

@Sura, szanuję sceptyczne podejście, ale widziałam zbyt wiele niewytłumaczalnych zjawisk, by wszystko zrzucać na autosugestię. Oczywiście zawsze warto wykluczyć naturalne przyczyny, jak słusznie zauważyłaś. Niemniej, fenomen doświadczeń duchowych jest uniwersalny kulturowo i historycznie, co samo w sobie jest frapujące. @Mara, niezależnie od tego, czy wierzysz w duchy czy nie, rytuały oczyszczające mogą mieć realny psychologiczny efekt - dają poczucie kontroli nad sytuacją.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

Ja tu nowy jestem, ale od dawna interesują mnie te tematy. @Sura, ja też byłem sceptyczny, dopóki nie doświadczyłem czegoś, czego nie mogłem logicznie wytłumaczyć. Nie twierdzę, że to był "duch" w tradycyjnym rozumieniu, ale było to coś poza moim dotychczasowym doświadczeniem. Myślę, że warto zachować otwarty umysł, jednocześnie nie wyłączając krytycznego myślenia.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Mara, jeśli chodzi o twój problem - spróbuj też przyjrzeć się historii mieszkania. Czasem tzw. aktywność duchów jest związana z traumatycznymi wydarzeniami, które miały miejsce w danej lokalizacji. W tradycji hawajskiej ho'oponopono służy uzdrowieniu takich miejsc. W japońskim shintoizmie stosuje się rytuały oczyszczające miejsca (oharai). W obu przypadkach chodzi o przywrócenie równowagi, a nie "walkę" z duchami.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

Moim zdaniem ważne jest też, aby @Mara zaufała swoim odczuciom. Jeśli obecność nie wydaje się złośliwa, może to być duch opiekuńczy albo po prostu ślad energetyczny. Pracuję z kartami tarota i często pomagają one w zrozumieniu natury takich zjawisk. Może warto zrobić prosty rozkład, żeby lepiej zrozumieć sytuację? Mam doświadczenie z podobnymi przypadkami.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Mara, miałam podobną sytuację w moim poprzednim mieszkaniu. Czułam obecność, szczególnie w jednym pokoju. Najpierw wykluczyłam naturalne przyczyny (sprawdziłam instalację, poziom elektromagnetyczny itp.). Potem zastosowałam proste oczyszczenie - paliłam szałwię, używałam dźwięków (dzwonków tybetańskich). Pomogło, ale nie od razu - potrzeba było kilku powtórzeń. Ważna jest też twoja intencja i wewnętrzne przekonanie podczas rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@goris)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do tematu religii - ciekawym przypadkiem jest spirytyzm kardecystyczny, popularny w Brazylii. Tam duchy są postrzegane jako dusze zmarłych na różnych etapach ewolucji duchowej. Nie są ani dobre, ani złe - po prostu na różnych poziomach rozwoju. Seanse spirytystyczne służą nie tylko komunikacji, ale też pomocy duchom niższego rzędu w "oświeceniu". To dość unikalne podejście, łączące elementy chrześcijańskie z ideą reinkarnacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Goris, a czy kardecyzm nie ma też koncepcji, że niektóre zaburzenia psychiczne są spowodowane przez wpływ duchów? Słyszałam, że w Brazylii niektórzy psychiatrzy współpracują z centrami spirytystycznymi, uznając duchowy wymiar leczenia. To pokazuje, jak w niektórych kulturach granica między medycyną a duchowością jest płynna.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

Co sądzicie o teorii, że różne kultury po prostu używają odmiennych "języków" do opisywania podobnych zjawisk? Chrześcijanie mówią o aniołach i demonach, buddyści o różnych stanach świadomości, szamani o duchach natury... Może to wszystko próby uchwycenia tej samej rzeczywistości, tylko przez pryzmat różnych tradycji? To by tłumaczyło, dlaczego tak wiele kultur ma koncepcję bytów niematerialnych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Lalik, to ciekawa perspektywa, bliska podejściu perenialistycznemu. Aldous Huxley pisał o "filozofii wieczystej" - wspólnym rdzeniu wszystkich tradycji duchowych. Z drugiej strony, nie możemy ignorować realnych różnic. W chrześcijaństwie dusza jest nieśmiertelna i stworzona przez Boga. W buddyzmie nie ma trwałego "ja", a świadomość jest strumieniem przemijających stanów. To fundamentalnie różne wizje.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 251

@Wiciol ma rację co do różnic, ale zauważcie też podobieństwa. Prawie wszystkie tradycje mają jakąś formę "cienia" - mrocznego aspektu ludzkiej psychiki, który może być projektowany na zewnątrz jako złe duchy. Jung nazywał to cieniem, tradycyjne kultury - demonami. Podobnie z archetypem Wielkiej Matki, która w różnych kulturach przybiera formę bogiń lub duchów natury. To sugeruje, że przynajmniej część doświadczeń duchowych może mieć wspólne źródło w ludzkiej psychice.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wiele interesujących wątków się tu pojawiło. Chciałbym zwrócić uwagę na to, jak odmienne są praktyki związane z duchami w różnych częściach świata. W Japonii podczas Obon duchy przodków są witane z radością. W wielu kulturach zachodnich duchy są źródłem lęku. Te różnice kulturowe mówią wiele o naszym stosunku do śmierci i tego, co nieznane. @Mara, z tego co opisujesz, wygląda to bardziej na obecność resztki energii niż złośliwego ducha. W takich przypadkach zwykłe oczyszczenie powinno pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@young)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wtrącam się jako nowicjusz, ale czy moglibyście polecić jakieś książki na temat duchów w różnych tradycjach? Chciałbym lepiej zrozumieć ten temat. I jeszcze jedno pytanie - czy znajomość tych różnych koncepcji pomaga jakoś w praktyce, np. w ochronie przed negatywnymi wpływami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Young, polecam "Duchy, demony i istoty z zaświatów" pod redakcją Rosemary Ellen Guiley - to dobry przegląd różnych tradycji. Co do praktycznego zastosowania - tak, zrozumienie różnych podejść do duchowości może pomóc w znajdowaniu metod, które rezonują z twoim osobistym światopoglądem. Nie musisz być katolikiem, żeby skorzystać z modlitwy ochronnej, ani buddystą, żeby praktykować uważność jako sposób na wzmocnienie swojej energii psychicznej.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@galia)
Połączone: 1 rok temu

Ta dyskusja jest super ciekawa! Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego w niektórych religiach duchy są tak ważne, a w innych prawie nieobecne. @Zorka, dzięki za rozpoczęcie tego tematu. A czy ktoś wie, jak wygląda kwestia duchów w wierzeniach nordyckich? Coraz więcej osób interesuje się asatru i innymi odtwarzanymi religiami przedchrześcijańskiej Europy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Galia, w tradycji nordyckiej mamy fylgja - rodzaj duchowego opiekuna lub sobowtóra, często w postaci zwierzęcia. Są też draugr - nieumarli, którzy mogą powracać, by szkodzić żywym. To bardziej zbliżone do zombi niż do duchów w naszym rozumieniu. Alfar (elfy) i landvaettir (duchy ziemi) to inne kategorie bytów niematerialnych. W odróżnieniu od wielu tradycji monoteistycznych, w wierzeniach nordyckich granica między bogami, duchami i innymi bytami jest dość płynna.


Odpowiedz
Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji! Fascynujące, ile różnych perspektyw się tu pojawiło. Sama miałam doświadczenia z obecnością, której nie potrafiłam wytłumaczyć, ale dzięki wam lepiej rozumiem, jak różne tradycje podchodzą do tego tematu. @Mara, daj znać, jak poszło z oczyszczaniem mieszkania - jestem ciekawa, czy któraś z sugerowanych metod zadziała!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Zorka, świetny wątek rozpoczęłaś. Chciałbym jeszcze dodać, że oprócz różnic doktrynalnych istnieją też różnice w podejściu do empirycznych dowodów na istnienie duchów. W zachodnim spirytyzmie XIX wieku (który wpłynął na kardecyzm wspomniany przez @Goris) starano się "naukowo" badać zjawiska duchowe. Stąd seanse, ektoplazmą, fotografie duchów itp. W tradycjach wschodnich czy szamańskich taka "weryfikacja" nie była potrzebna - doświadczenie duchowe było samo w sobie wystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Interesujące, jak w tej dyskusji przeplatają się różne podejścia - od antropologicznego przez religijne po praktyczne. To pokazuje, jak złożony jest temat duchów i jak różne mogą być perspektywy. Moim zdaniem, niezależnie od tego, czy duchy istnieją obiektywnie czy są projekcją naszej psychiki, samo doświadczenie ma realny wpływ na ludzi. I dlatego warto szukać skutecznych sposobów radzenia sobie z takimi sytuacjami, respektując jednocześnie różne tradycje i wierzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Przysłuchuję się tej rozmowie i chciałbym poruszyć jeszcze jeden aspekt. Wiele tradycji szamańskich postrzega niektóre choroby psychiczne jako rezultat specjalnego kontaktu ze światem duchowym. Osoba, która w zachodniej psychiatrii byłaby zdiagnozowana jako cierpiąca na schizofrenię, w niektórych kulturach mogłaby być postrzegana jako potencjalny szaman. To pokazuje, jak różnie można interpretować podobne doświadczenia w zależności od kontekstu kulturowego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Kobalt, faktycznie, to fascynujące, jak różne kultury interpretują podobne zjawiska. W psychiatrii transkulturowej mówi się o culture-bound syndromes - zaburzeniach specyficznych dla danych kultur, często związanych z lokalnymi wierzeniami w duchy. To pokazuje, jak silnie nasze doświadczenia są kształtowane przez kontekst kulturowy i wierzenia. Czy to oznacza, że duchy są tylko kulturowym konstruktem? Niekoniecznie, ale na pewno sposób, w jaki je postrzegamy i doświadczamy, jest kulturowo zdeterminowany.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wracając jeszcze do tematu egzorcyzmów, który poruszała @Zorka - warto zauważyć, że w wielu tradycjach nie ma ostrego podziału na "dobre" i "złe" duchy. Na przykład w animizmie duchy natury mogą być pomocne lub szkodliwe w zależności od tego, jak się z nimi obchodzisz. W taoizmie niektóre byty duchowe mogą powodować choroby, ale nie dlatego, że są z natury złe - po prostu ich energia jest niezgodna z energią danej osoby. To bardziej kwestia harmonii niż moralnej walki dobra ze złem.


Odpowiedz
Udostępnij: