Forum

Powtarzające się mi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Powtarzające się miejsca we śnie, których nie ma w rzeczywistości

Strona 3 / 3

Wpisy: 362
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Jeszcze jedna myśl - te miejsca mogą być związane z runami czy innymi symbolami. W mojej "izbie rdzeni" (tak to nazywam) zawsze widzę te same runy na ścianach. Perthro, Algiz, Mannaz. Może miejsca mają swoje sygnatury runiczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 663

@Kadula interesujące. Ja nie pracuję z runami, ale mam symbole w moich miejscach. Spirale, kręgi, trójkąty. Zawsze te same wzory. Może to jakiś język które miejsca używają żeby się komunikować?


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

Symbole to kolejna warstwa znaczenia. Nie tylko gdzie jesteśmy, ale co tam widzimy, jakie znaki się pojawiają. To jak czytanie tekstu - miejsce to kontekst, symbole to słowa. Razem tworzą przekaz.


Odpowiedz
Wpisy: 220
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Nie pomyślałem o tym tak. W mojej bibliotece pod wodą są dziwne glify na księgach. Nigdy nie przyszło mi do głowy żeby je skopiować i zbadać. Następnym razem spróbuję zapamiętać chociaż jeden.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@luiza75)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ta rozmowa pokazuje jak wiele wymiarów ma ten temat. Nie to tylko "hej, mam powtarzający się sen". To cała dziedzina badań, praktyki, odkrywania. Czuję się zainspiprowana żeby wrócić do mojego dziennika i spojrzeć na swoje miejsca z nowej perspektywy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 174

@Luiza75 ja czuję to samo. Mój dziennik ma dużo opisów ale mało analizy. Teraz rozumiem że mogę badać te miejsca bardziej systematycznie - ich rozwój, symbole, funkcje, połączenia z innymi miejscami. To projekt na lata.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

I nie ma końca tej pracy. Ja dokumentuję swoje miejsca od dwudziestu lat i wciąż odkrywam nowe aspekty. Ostatnio zauważyłem że niektóre miejsca pojawiają się częściej w określone fazy księżyca. Nigdy wcześniej tego nie skorelowałem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Czulu o, to jest ciekawe! Ja prowadzę dziennik z datami i fazami księżyca, ale nigdy nie szukałam wzorców związanych z miejscami. Sprawdzę czy u mnie też jest taka korelacja. Pełnia mogłaby aktywować inne miejsca niż nów.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Cykl księżycowy to tylko jeden z możliwych rytmów. Mogą być też pory roku, dni tygodnia, godziny (jeśli budzisz się w różnych godzinach). Możemy odkryć że nasze miejsca mają swoje "sezony" kiedy są bardziej aktywne lub dostępne.


Odpowiedz
Wpisy: 683
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Nigdy nie myślałam o tym tak strukturalnie. Zawsze traktowałam sny jako coś spontanicznego, chaotycznego. Ale może jest w tym porządek którego nie widzę? Może te miejsca podlegają jakimś rytmom, wzorcom?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 786

@Leonora z całą pewnością. Chaos to tylko to co jeszcze nie zostało zrozumiane. Im dłużej obserwujesz, dokumentujesz, analizujesz, tym więcej widzisz porządku. Nie sztywnego, mechanicznego, ale organicznego, żywego. Porządku który oddycha, się zmienia, ale ma swoje prawa.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@rodis)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jak obserwacja nieba bez teleskopu vs z teleskopem. Najpierw widzisz tylko chaotyczne punkty światła. Potem widzisz konstelacje. Potem planety. Potem galaktyki. Każdy poziom obserwacji odsłania nowe wzorce. Z miejscami w snach jest podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@lalik)
Połączone: 11 miesięcy temu

Teraz już wiem że muszę być bardziej systematyczna. Zapisuję sny, ale bez dat, bez szczegółów o samopoczuciu, pogodzie, fazie księżyca. Zacznę od nowa z lepszą metodologią. Może wtedy zobaczę wzorce których teraz nie widzę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 714

@Lalik dokładnie, metodologia robi różnicę. Ja używam szablonu dla każdego wpisu: data, godzina snu i budzenia, faza księżyca, emocje przed snem, wydarzenia dnia, a potem opis snu z wydzieleniem miejsc, postaci, symboli, emocji we śnie. To daje porównywalny zestaw danych.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Zorka wow, to jest poziom. Ja po prostu piszę narrację snu, bez struktury. Teraz widzę że tracę przez to dużo informacji. Może stworzyłabyś szablon do udostępnienia?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 714

@Gabka mogę napisać osobny wątek ze szczegółami jak prowadzę dziennik, jeśli będzie zainteresowanie. Nie chcę tutaj zbytnio zbaczać z tematu.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 663

@Zorka zrób to, będzie pomocne. A wracając do tematu - te miejsca, ta "mapa onirycznej krainy", to fascynujący temat który możemy badać całe życie. Nie ma końcowych odpowiedzi, tylko kolejne pytania, kolejne odkrycia. I to jest piękne.


Odpowiedz
Wpisy: 220
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że każdy z nas ma swoją unikalną mapę, ale jednocześnie są pewne uniwersalne elementy - miejsca uzdrowienia, miejsca cienia, miejsca mocy, miejsca przejścia. Te archetypy powtarzają się u różnych ludzi, choć w różnych formach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 67

@Arat dokładnie. Moje miasto z czerwonej cegły, twój Thelmar, biblioteka kogoś innego - różne formy, ale podobne funkcje. To jak różne języki wyrażające te same podstawowe idee. Uniwersalne potrzeby psychiczne tworzą uniwersalne typy przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

I w ten sposób wracamy do początku - dlaczego te miejsca się powtarzają? Bo reprezentują coś stałego w nas. Nasze głębokie struktury psychiczne, nasze potrzeby, nasze strachy, nasze pragnienia. Nie zmieniają się tak szybko jak nasze codzienne myśli, dlatego miejsca pozostają stabilne.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@taurus)
Połączone: 4 miesiące temu

To ma sens. Zmieniam pracę, związki, mieszkania, ale mój "dom przodków" pozostaje ten sam. Bo to co reprezentuje - ciągłość, przynależność, korzenie - to jest stałe. To jest coś fundamentalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

I dlatego praca z tymi miejscami jest tak wartościowa. Sięgamy przez nie do fundamentów naszej psychiki. Możemy poznać siebie na poziomie głębszym niż w terapii rozmowom, głębszym niż w medytacji. To bezpośredni dostęp do architektury duszy.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: