Forum

Podróże astralne - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Podróże astralne - Rzeczywistość duchowa czy jedynie halucynacja umysłu?

Strona 2 / 2

Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Interesujące, jak wiele osób tu łączy podróże astralne z praktyką tarota. Ja odkryłam, że moje zdolności jasnowidzenia znacząco się poprawiły po regularnych doświadczeniach projekcji. Jakby mięsień intuicji wzmocnił się jeszcze bardziej.

Poza tym, zauważyłam, że świadomość w podróży astralnej silnie oddziałuje na intuicję wykorzystywaną przy rozkładach kart. Macie podobne obserwacje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Lady Ja co prawda rzadko sięgam po karty, ale potwierdzam, że stan świadomości z podróży astralnej przekłada się potem na większą wrażliwość duchową. Ostatnio próbowałem też medytacji vipassany tuż po projekcji i efekty były niesamowite.

Zastanawiam się tylko, czy u was też pojawia się czasem pewnego rodzaju zmęczenie psychiczne po powrocie do ciała?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Arat Ja miewam takie zmęczenie, ale tylko wtedy, gdy projekcja była bardzo intensywna. Czasem pomaga mi kilkuminutowa praktyka oddechowa albo medytacja wdzięczności, która uspokaja umysł. Co do kart tarota - często wykorzystuję wglądy z podróży do głębszej interpretacji rozkładu.

Ktoś jeszcze zauważył, że po projekcji astralnej pewne symbole tarotowe nabierają nowych znaczeń?


Odpowiedz
Wpisy: 436
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Z moich obserwacji wynika, że niektóre karty mają wyjątkowo silne odniesienie do stanów poza ciałem - szczególnie Wisielec i Księżyc. Podczas podróży astralnych często symbolicznie pojawiają się motywy związane z ofiarowaniem kontroli (Wisielec) albo eksploracją nieznanych obszarów świadomości (Księżyc).

Zgadzam się też, że po powrocie można czuć zmęczenie, bo praca umysłu w astralu bywa bardzo intensywna.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Robiąc badania nad tym zjawiskiem, natknąłem się na ciekawe prace dotyczące tzw. ektoplazmy i energii uwalnianej podczas głębokiego transu. Co prawda to dość kontrowersyjne tematy, ale w połączeniu z technikami Roberta Monroe mogą dawać nowe spojrzenie na mechanizm samej projekcji.

Sam łączę Hemi-Sync z krótką sesją tarota przed wyjściem z ciała - jakby karty ustawiały intencję na to, czego mam doświadczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dobema)
Połączone: 12 miesięcy temu

Jako osoba praktykująca głównie tarot, zauważyłam, że sama intencja postawiona przed podróżą astralną potrafi ukierunkować całe doświadczenie. Jeśli rozkład kart sugerował pracę z cieniem, zwykle w astralu trafiam w obszary, które zmuszają mnie do konfrontacji z głęboko ukrytymi emocjami.

To może być wyczerpujące, ale też bardzo oczyszczające.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe, że wiele osób tutaj łączy pracę z kartami i podróże astralne. W mojej praktyce szamańskiej używałem raczej bębna i technik wizyjnych, ale ostatnio eksperymentuję z tarotem jako mapą symboli. Efekty są intrygujące, bo karty potrafią wskazać, dokąd w astralu możemy się udać albo czego tam szukać.

Ktoś próbował takiego podejścia, by postawiony przed podróżą rozkład był swoistym drogowskazem w astralu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Ballen Ja często tak robię - wyciągam jedną kartę z myślą, że pokaże mi, co jest najważniejsze w najbliższej podróży astralnej. Czasami symbol na karcie dosłownie ożywa tam w astralu, co jest niesamowitym przeżyciem. To trochę tak, jakby sama świadomość zasilana była energią tej karty.

Oczywiście, trzeba pamiętać o zachowaniu trzeźwości i zdrowym rozsądku, żeby nie wpaść w pułapkę samosugestii.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Zorka Z mojego doświadczenia, takie połączenie tarota z projekcją astralną może być bardzo potężne. Symbole kart to nie tylko obrazki - to bramy do konkretnych energii i archetypów. Jeśli masz pewną biegłość w podróżach, możesz w astralu wręcz wejść w przestrzeń danej karty.

Trzeba jednak pamiętać, że każdy archetyp ma jasne i ciemne strony, więc warto mieć przygotowaną technikę ochrony.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Interesujące jest też łączenie konkretnych minerałów z kartami. Jeśli przed sesją projekcji wybiorę kamień pasujący do energii karty, cała podróż staje się jeszcze wyraźniejsza i bardziej namacalna. Na przykład do Karty Gwiazdy często biorę akwamaryn, a do Księżyca - labradoryt.

Czy ktoś próbował takiego połączenia, by minerał wspierał wybraną energię karty podczas podróży astralnej?


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Coraz bardziej interesuje mnie aspekt weryfikacji podróży astralnych. Niedawno zrobiłem eksperyment: poprosiłem bliską osobę o ukrycie kartki z rysunkiem w pokoju. Podczas projekcji próbowałem sprawdzić, co to za kształt. Udało się tylko w połowie - widziałem fragment symbolu, ale nie dokładnie.

Zastanawiam się, czy ktoś z was robił podobne testy i z jakim skutkiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Hellan Ja miałam kilka podobnych eksperymentów. Raz odgadłam kształt niemal w stu procentach, innym razem totalnie chybiony. Myślę, że percepcja astralna nie jest kopiowaniem rzeczywistości, tylko jej specyficzną interpretacją. Dlatego raz wychodzi, a raz nie.

Poza tym, każdy taki test to świetny trening utrzymywania świadomości podczas podróży.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

U mnie kluczem jest praca z oddechem. Zanim zacznę projekcję, wykonuję serię oddechów przeponowych, a potem koncentruję się na tzw. oddechu ognia. Gdy ciało jest rozgrzane energetycznie, łatwiej oddzielić się od powłoki fizycznej.

Co do testów z ukrytymi przedmiotami - sprawdzają się świetnie, ale nie należy traktować ich jak dowodu naukowego. Raczej jako zabawę i ćwiczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Nie wspomnieliśmy jeszcze o tym, jak ważna jest intencja. Zauważyłam, że jeśli przed podróżą jasno wyrażę zamiar sprawdzenia konkretnych informacji, to w trakcie projekcji jakoś instynktownie trafiam w to miejsce lub dostaję symboliczny przekaz.

Kwestia testów mnie jednak intryguje - czasami czuję, że w astralu łatwo przekręcić to, co się widzi, bo myśl od razu przybiera formę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Gabka Masz rację, intencja jest kluczowa. Często podczas projekcji panuje taki strumień myśli, że bez wyraźnego celu łatwo się rozproszyć. Jeśli jasno określisz, co chcesz zbadać, to twój astralny kompas prowadzi cię dokładniej.

Co do przekręcania - myślę, że to kwestia ćwiczenia i wyciszenia emocji. Im bardziej jesteś stabilna, tym mniejsze zniekształcenie obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawi mnie też kwestia tzw. ciała energetycznego. Niektórzy uważają, że w astralu poruszamy się w ciele eterycznym, inni mówią o ciele mentalnym. Czy ktoś z was próbował zmieniać formę w trakcie projekcji - np. przybierać postać jakiegoś zwierzęcia albo samej świadomości bez kształtu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Faddi Tak, eksperymentowałam z tym wielokrotnie. Czasem przyjmuję formę ptaka, żeby łatwiej się przemieszczać, a innym razem po prostu jestem punktem świadomości. W astralu myśl kształtuje formę od razu, więc zmiana postaci to tylko kwestia wyobrażenia.

Ważne, by pamiętać, że to potrafi być dezorientujące - zwłaszcza po powrocie do fizycznej rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

O, bardzo ciekawy temat. Sama wielokrotnie bawiłam się formą podczas projekcji. Na początku próbowałam różnych kształtów, ale ostatecznie najwygodniej mi jako kula światła. Wtedy nie mam wrażenia ograniczenia kończynami i mogę eksplorować bardziej swobodnie.

Swoją drogą, zauważyliście, że im dłużej praktykujemy, tym mniej czasu potrzeba na wyjście?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Lady Dokładnie tak, teraz wystarczy mi parę minut głębszego oddychania i już jestem blisko stanu wyjścia. Kiedyś potrzebowałem 20-30 minut rozluźniania. To jak trening - im częściej praktykujesz, tym szybciej mózg wchodzi w odpowiednie fale.

Co do formy - przybierałem postać zwierząt, ale najbardziej lubię perspektywę ptaka. Lot w astralu jest czymś nie do opisania.


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Arat Ja czasem eksperymentuję z całkowicie abstrakcyjną formą - jestem np. wiatrem albo falą dźwięku. To bardzo poszerza percepcję, choć bywa trudne w utrzymaniu. Często tracę wtedy punkt odniesienia i wracam do ciała.

Ogólnie uważam, że najważniejsza jest elastyczność. Astral to świat myśli i energii, więc ogranicza nas głównie to, w co sami wierzymy.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: