Cześć wszystkim! Jestem tu nowy i szukam porady. Od jakiegoś czasu interesuję się mistycyzmem i duchowością, próbując znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Wiele rzeczy udało mi się zrozumieć, ale jedno wydarzenie wciąż mnie zastanawia.
Od dawna śpię na podłodze – to mnie uziemia i pomaga na bóle pleców. Pewnej nocy obudziłem się, bo zrobiło się wokół mnie dziwnie jasno. Nie tak, jakby wschodziło słońce czy ktoś zapalił światło... trudno to opisać. Wokół mojego posłania stało co najmniej 8 ciemnych postaci, przypominających trochę Strażników Ciemności. Były jakby rozmazane, jakby ubrane w falujące, czarne szaty, a ich oczy świeciły. Patrzyły na mnie, ale nie czułem strachu ani paniki, jakbym ich znał. Po chwili zasnąłem.
Nie mogę zapomnieć tego obrazu. Wiem, że moje sny często mnie dezorientują, ale to było inne. Szukam jakiegoś wyjaśnienia, wskazówki... Pomożecie?
Cześć @Young!
"Cieniste Postacie" zazwyczaj tylko obserwują. Rzadko wchodzą w interakcje z ludźmi, poza "Człowiekiem w Kapeluszu", który bywa opisywany jako złowrogi. Prawdopodobnie obserwowali cię z jakiegoś powodu i nic poza tym.
Nie wiadomo, dlaczego to robią ani czym dokładnie są. Dopóki nie rozmawiają, nie robią nic złego i nie okazują wyraźnych intencji, nie ma sensu się tym przejmować. Nie na wszystko jest wytłumaczenie, zwłaszcza jeśli chodzi o istoty międzywymiarowe. Ludzka logika rzadko się do nich stosuje.
Wiedziałem, kim one są, ale to, że występują jako swego rodzaju trybunał, było dla mnie nowe. Chyba byłem dla nich po prostu interesujący, jak kolorowe rybki w akwarium. Albo chodziło o jakąś ocenę. Może dziwili się, że jeszcze żyję i tak trudno mnie zabić. 😉 Jasne, że to bez sensu się nad tym głowić. To był jedyny przypadek, który wyróżniał się z "pakietu", jedyny namacalny, z odniesieniem do rzeczywistości.
Do potrzebnej wiedzy doprowadziła mnie obca kobieta z Austrii. Wskazała mi astroteologię, dzięki czemu zrozumiałem pochodzenie religii. Potem zainteresowałem się mistycyzmem, gnozą i tymi dwoma panami. Wtedy koło się zamknęło i pomyślałem, że zapytam, co inni sądzą o moim doświadczeniu. W świecie mieszczuchów i "normalnych" to niemożliwe, a w świecie satanistów, okultystów, magów i czarownic nie chciałem pytać. Mam z nimi złe doświadczenia. Tak trafiłem tutaj. Poznałem też kogoś, kto odszedł z satanistycznego zakonu. On zauważył, że we mnie coś się "odblokowało" i jestem otwarty na to, co mnie czeka. Chyba widać po czasie między rejestracją a założeniem wątku, że dobrze to przemyślałem.
Jestem stoikiem i pragmatykiem, więc nie podchodzę do tego emocjonalnie ani ze strachem. Kieruje mną ciekawość. Niech będzie, jak będzie, może w przyszłości znajdę odpowiedź. Przynajmniej wiem, gdzie te istoty bytują. Od dawna wiem, że każdy z nas ma przeznaczenie. Może to mną kieruje, chęć dowiedzenia się, czy te ciemne postacie mają z tym coś wspólnego.
@Young, pochodzenie religii? Brzmi intrygująco! Gdzie/jak/kiedy jest ten początek?
@Young, myślę, że obserwowanie ludzi to dla nich coś jak oglądanie telewizji albo ptaków. Zwierzęta też nie rozumieją, dlaczego dwunożny stwór z lornetką siedzi w krzakach. Myślimy, że to normalne, ale jak nas obserwują, to dziwne. Może Shadow People po prostu się tym bawią. Jesteś na forum ezoterycznym, więc trafiłeś w dobre miejsce. Jest tu wielu magów, czarownic i okultystów. Ezoteryka to szerokie pole. Widzisz, ile jest podforów o różnych tematach. Wiele czarownic i magów pracuje z istotami, więc często się na tym znają. To, że mamy przeznaczenie, to kwestia wiary. To nie jest ustalona prawda. Ja w to nie wierzę. To, że Shadow People obserwują ludzi i wybierają sobie konkretne osoby, nie znaczy, że kiedyś wpłyną na twoje życie. Może obserwują osoby, które różnią się od innych, bo są ciekawe. Albo wybór jest losowy. Może obserwują więcej osób, niż nam się wydaje, tylko nie każdy je widzi.
Przykro mi to słyszeć. Jeśli chodzi o mobbing, to miałam podobnie, też wiele przeszłam, choć w moim przypadku to były raczej ciężkie choroby.
