Witam wszystkich! Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad skuteczną ochroną mojego domu. Mieszkam w bloku i czuję, że energia sąsiadów mocno wpływa na moją przestrzeń. Ostatnio moja córka ma koszmary, a ja sama nie mogę się skupić. Czy ktoś ma sprawdzone metody na stworzenie bariery energetycznej wokół mieszkania?
Mieszkania w blokach to rzeczywiście wyzwanie. Ściany nie zatrzymują energii tak jak myślimy. Zacznij od podstaw - solą kamienną posyp wszystkie narożniki mieszkania, włącznie z balkonem jeśli masz. To stara słowiańska metoda, ale działa.
Szałwia owszem, ale nie każdemu pasuje jej intensywność. Ja preferuję połączenie rozmarynu z jałowcem. Rozmaryn chroni przed kłótniami i negatywnymi myślami, a jałowiec tworzy niewidzialną barierę. Suszone gałązki wiesza się nad wejściem.
A co z lustrem bagua? Słyszałam, że odbija negatywną energię z powrotem do źródła.
Obsydian tak, ale trzeba go regularnie czyścić. Ja mam inny sposób - cztery czerwone świece w narożnikach mieszkania, zapalane jednocześnie podczas nowiu. Płomień czerwonej świecy ma moc odstraszania. Plus konkretne słowa ochronne.
Słowa mają moc, zgoda. Ale większą ma intencja. Ja robię rytuał z solą i wodą święconą raz na kwartał. Nie musi być z kościoła - sama święcę wodę pod pełnią księżyca. Miskę stawiam na środku mieszkania i chodzę dookoła z solą, obsypując po krawędziach.
Czosnek działa, ale śmierdzi. Ja wolę cebulę - ma podobne właściwości, a zapach szybciej się ulata. Połówki cebuli w ukryciu na parapetach okien. Wymienia się co tydzień.
A co z kryształami? Mam kolekcję i zastanawiam się które najlepsze do ochrony domu.
Kamienie to jedno, ale najlepsza ochrona to regularne oczyszczanie przestrzeni. Ja co tydzień robię ceremonię z miską wody i białą świecą. Woda przyjmuje wszystko co negatywne, a świeca to przepala. Potem wodę wylewam do ziemi, nigdy do kanalizacji.
To dużo różnych metod... Czy można je łączyć czy lepiej wybrać jedną?
Przepraszam, że się wtrącam... Czy te wszystkie metody naprawdę działają? Bo moja żona śmieje się ze mnie, jak mówię o energiach...
Rodzina czasem nie rozumie, ale dzieci czują energię lepiej niż dorośli. @Whisper, jak twoja córka reaguje gdy robisz coś dla ochrony domu?
Z dziećmi trzeba ostrożnie. Ja polecam lawenda - uspokaja i chroni, a zapach jest przyjemny. Można też postawić miski z solą pod łóżkiem dziecka, ale tak żeby nie było widać. Dzieci nie powinny o tym wiedzieć, żeby się nie bały.
Ja swoim dzieciom robiłam bransoletki z korali amber. Bursztyn chroni od uroku i chorób, a dzieci lubią bo jest ładny. Tylko musi być prawdziwy, nie plastik ze sklepu z pamiątkami.
Czy ktoś próbował rytuałów na ochronę przed konkretną osobą? Bo mam sąsiadkę, która chyba robi mi na złość...
Wracając do moich problemów... Które zioła najlepiej kupić na początek? Bo widzę że każdy poleca coś innego.
A można zioła suszyć samemu? Bo mam ogródek na balkonie i myślałam żeby spróbować.
Dni tygodnia to jedno, ale faza księżyca też ma znaczenie. Zioła na ochronę najlepiej zbierać podczas pełni - wtedy mają najwięcej mocy. A suszyć podczas malejącego księżyca.
To wszystko brzmi skomplikowanie... Czy są jakieś prostsze sposoby na szybką ochronę?
A co z regularnością? Jak często robić te rytuały ochronne?
Dzięki wszystkim za rady! Zacznę od soli w narożnikach i szałwii do okadzania. Napiszę za tydzień jak poszło.
Mogę zapytać jeszcze o jedno? Czy te rytuały mogą zaszkodzić? Bo trochę się boję...
Czy ta zasada potrójnego powrotu to mit czy prawda?
To ja już idę kupować zioła. Dziękuję wszystkim za pomoc! Napiszę za tydzień jak poszło z rytuałami.
