Forum

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wysoka a niska magia

4 Wpisy
4 Użytkownicy
0 Reactions
27 Widok
Posty: 1
Topic starter
(@mr-magick)
Połączone: 2 tygodnie temu

Cześć wszystkim!

Obecnie mamy do czynienia z ogromną liczbą odmian magii, że trudno je wszystkie zliczyć. Jednak sama podstawowa koncepcja magii pozostała niezmieniona od tysięcy lat, od czasu gdy ludzie odkryli istnienie świata duchowego i energii mentalnej.

Pomijając już dyskusje na temat tego, który z licznych systemów magicznych jest najskuteczniejszy, można zauważyć pewną prawidłowość, o czym będzie ten wątek (o ile nie odejdziemy zbytnio od tematu).

Według mojego doświadczenia, podział na magię białą i czarną jest z góry skazany na niepowodzenie, ponieważ to my decydujemy, czy rytuał ma służyć pomocą, czy zniszczeniu. Jednak gdy przyjrzymy się magii wysokiej (ceremonialnej) i niskiej, można dostrzec pewne różnice. Od razu zaznaczam, że nie chodzi o ocenę, która z nich jest lepsza, a która gorsza, ponieważ nie powinniśmy w ten sposób do tego podchodzić.

Magia wysoka:
- Dotyczy rytuałów z użyciem magicznych narzędzi, takich jak sztylet, kielich, różdżka itp.
- Opiera się głównie na wzywaniu bytów duchowych podczas rytuału, składaniu im ofiar i realizacji celu w świecie fizycznym.
- Wykorzystuje przywołania, odwołania, zawieranie paktów itp.

Magia niska:
- Aby zmienić rzeczywistość, nie trzeba od razu wzywać nieznanych demonów czy duchów.
- Głównie wykorzystuje się energię umysłu do osiągnięcia celu.
- Mag, reprezentując samego siebie i korzystając przede wszystkim z własnych zasobów energetycznych, wprowadza zmiany w rzeczywistości.

To w skrócie kilka kluczowych różnic pomiędzy tymi rodzajami magii.

Który z nich jest skuteczniejszy? Wszystko zależy od tego, co chcemy osiągnąć i jakie mamy predyspozycje. Każdy z nas musi indywidualnie zdecydować, co jest dla niego odpowiednie.

Pozdrawiam!

3 Replies
1 Reply
(@nikopol)
Połączone: 3 tygodnie temu

Posty: 3

Wysłany przez: @mr-magick

- Mag, reprezentując samego siebie i korzystając przede wszystkim z własnych zasobów energetycznych, wprowadza zmiany w rzeczywistości.

A co powiecie na przykład na takie praktyki jak wykorzystywanie gałązek brzozy, ziół i wiary w ich moc, a następnie wykonywanie rytuałów i "rzucanie zaklęć" opierające się na czerpaniu z własnych zasobów energetycznych?

Uważam, że ten podział na magię wysoką i niską jest w mniejszym lub większym stopniu sztuczny.

Możliwe, że się mylę i kogoś tym urażę, ale mam nadzieję, że wyjaśnicie mi moje żenujące nieuctwo w tej dziedzinie.

Moim zdaniem istnieje podział na magię wysoką i niską, ale należałoby też dodać kategorię "magów średnich" (neologizm?), którzy nie pasują do tego schematu. Granice między nimi byłyby jednak na tyle płynne, że nie dałoby się ich ująć w żadną zwięzłą regułę. Główna różnica między magami uprawiającymi magię wysoką, "średnią" i niską polegałaby na podejściu, ewentualnie stopniu zaangażowania w swoją praktykę.

Dla tych pierwszych magia byłaby prawdopodobnie sposobem życia, regułą, za pomocą której można opisać całe życie i wszystko, co dzieje się na świecie. W taki czy inny sposób podchodziliby do magii poważnie. Magowie niscy, żeby miało to sens, mieliby bardziej nonszalanckie podejście, magia nie zaprzątałaby większości ich myśli, byłaby po prostu fajna i przydatna. Wyobrażam sobie, że gdyby zapytać takiego maga o to, jak odnosi sukcesy w swojej praktyce magicznej, odpowiedziałby, że jest mnóstwo ciekawszych tematów. A ci "średni"? Oni byliby gdzieś pośrodku, pewnie można by tak określić tylko nieliczne przypadki, których nie da się łatwo zakwalifikować do jednej z pozostałych grup - niezdecydowanych/chwilowo zachwianych/nieświadomych wielu rzeczy/mieszających wiele rzeczy w nietypowy sposób/magów chaosu.

 

Odpowiedz
Posty: 29
(@pajeczyna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Podział na magię wysoką i niską jest bardzo uproszczony, wynika z naturalnego rozróżnienia na świat materialny i duchowy. To, co napędza magię, to WOLA, ale wola ludzka nie pojawia się znikąd - wywodzi się albo z materii, albo z ducha. To jedyne źródła siły we wszechświecie, które nadają dynamikę wszelkim działaniom człowieka, w tym magii. Ludzie często, posługując się jedną lub drugą wolą, dokonują w swoim życiu czynów magicznych, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, ale czynią to sporadycznie i przypadkowo.

Mag to osoba, która czyni to świadomie i dokonuje wyboru między tymi dwiema formami siły. Na przykład wielki mag Karol Marks, satanista i czarny mag, podobnie jak wcześniej Arystoteles, odsłonił przed rzeszami swoich zwolenników, że jedyną sprawczą siłą jest materia i to byt określa świadomość, a więc wola wywodzi się z materii i jest jej jedynym źródłem, kształtując ducha. Jezus i Platon byli przeciwnego zdania - że to świadomość określa byt i najwyższym źródłem woli jest duch, który podporządkowuje sobie materię i jej wolę. Dla zwolennika Platona wola ducha poddaje sobie wolę materii i w ten sposób działa. Wniosek jest taki, że istnieją dwa rodzaje magii - dla zwolenników Marksa wyższą magią jest magia materii, a dla zwolenników Platona wyższą magią jest duch, podczas gdy niższa magia materialna pełni rolę podrzędną. I w ten sposób te szkoły zwalczają się od wieków.

Co do rzekomej "szarej strefy" magii, to ona nie istnieje, jest iluzją, ponieważ nie ma nic poza materią i duchem, nie ma takiej trzeciej siły, która byłaby w stanie równocześnie podporządkować sobie te dwie siły. Kolejny wniosek - w rzeczywistości jedna z tych sił jest wyższa i jedna była pierwsza, niezależnie od wyobrażeń człowieka, i to Ona podporządkowuje sobie drugą zgodnie z naturą. Ta, która próbuje podporządkować w sposób nienaturalny, tworzy momentalnie wielkie złudzenie "magii wyższej" itp. Musicie dokonać własnego wyboru!

Odpowiedz
1 Reply
(@ismer)
Połączone: 11 miesięcy temu

Posty: 9

@pajeczyna Ale się namieszało, co? Arystoteles z Marksem, Platon z Jezusem, do tego magia wysoka i niska.

Kobieto droga, gdzieżeś ty w magii niskiej dopatrzyła się poglądu o wyższości materii nad duchem? W czasach, gdy wyodrębniały się koncepcje magii wyższej i niższej, ludowa magia oparta na pogańskich tradycjach niczego takiego nie zakładała. W dawnych wierzeniach nietkniętych chrześcijaństwem nie istniał żaden dualizm ducha i materii. Dla poganina wszystko stanowiło jedną całość. Zarówno idea, że duch przewyższa materię, jak i odwrotna byłyby dla niego niezrozumiałe. To trochę jakbyś powiedziała, że jedna połówka jabłka jest lepsza od drugiej. Nasi pogańscy przodkowie nie rozróżniali specjalnie praktyk związanych z rozwojem duchowym od tych wpływających na ziemskie życie, bo w ich monistycznej wizji świata nie było na to miejsca.

Nie mam też pojęcia, skąd wzięło się porównanie Marksa do Arystotelesa. Gdzież to Arystoteles twierdził, że materia stoi wyżej niż duch? To dość śmiałe oskarżenie wobec kogoś, kto na szczyt nauk wynosił "wiedzę boską", tak krytykowaną przez empirystów. Tenże Arystoteles głosił także teorię "nieruchomego poruszyciela" - transcendentnego Ducha/Boga wpływającego na świat.

Marks z kolei czerpał pełnymi garściami z Hegla, którego filozofia opierała się na neoplatonizmie.

Ten podział na materię i Ducha, który przedstawiasz, nie jest niczym naturalnym. To po prostu system klasyfikacji, coś sztucznego, stworzonego przez człowieka. Nie jest też prawdą, jakoby te dwa obozy, o których mówisz, zwalczały się od wieków. Dualizm i podział na "fajnego Ducha" i "mniej fajną materię" pojawił się w filozofii w określonym momencie historycznym. Nie jest wieczny ani prawdziwy. To zwykła klasyfikacja jak każda inna. A Ty dopasowujesz do niej elementy, które nie mają z nią nic wspólnego.

Odpowiedz
Udostępnij: