Dziewiąta sesja. Jutro ostatnia. Nadal zero odzewu od niego. Jak długo u was trwało od końca rytuału do pierwszego kontaktu?
Mąż stał się rozmowny, wczoraj obejrzeliśmy razem film. Chyba coś w końcu rusza z miejsca.
My piszemy sobie na luzie ale nie ma żadnych konkretów. Zastanawiam się jak długo będzie to trwało zanim wrócimy do siebie oficjalnie.
Napisał sam! Pytał jak minął dzień. Speszyłam się, odpisałam krótko. Mam nadzieje że to nie jednorazowe. Czuje się jakby serce mi wyskakiwało.
Witajcie,
Czwarty dzień po egipskim . Nadal bez kontaktu, bez snów, bez bólu głowy. Ale za to cały czas dziwne dreszcze.
Moja sytuacja trudna, bo to nieformalny związek.
I silny charakter.
Pisałam do Pana Eryka, zaproponował rytuał na Wzmocnienie uczuć. Chyba się dzisiaj zdecyduje.
Dzisiaj ostatnia sesja egipskiego. Jestem zestresowana bo teraz będzie najgorsze, czyli czekanie czy coś ruszy.
Jutro nasze spotkanie. Czuje się jak nastolatka przed randką.
Dobra, zrobiłam to, zamówiłam dzisiaj u Pana Eryka na wzmocnienie uczuć. Miał ktoś? Moze coś więcej powiedziec?
Dziś mam ósmą sesję rytuału egipskiego. Zastanawiam się też nad wzięciem czegoś dodatkowego, bo na razie nie odczuwam żadnych efektów. Ta druga osoba jest bardzo trudna i mam wrażenie, że sam rytuał egipski może nie wystarczyć.
Z drugiej strony widzę, że wiele osób miało bardzo skomplikowane sytuacje, a mimo wszystko pojawiały się u nich pozytywne rezultaty, więc nadal mam nadzieję, że u mnie też z czasem coś się ruszy
Wczoraj pisalismy długo. Dziś rano znowu krótka wiadomość. Boję się że to się skończy tak nagle jak zaczęło. Mam mu zaproponować spotkanie czy za wcześnie?
Mąż dzisiaj wrócił z kwiatami. Tak po prostu. Powiedział że pomyślał o mnie jak przechodził koło kwiaciarni. Jestem szczęśliwa, takie proste gesty a znaczą wszystko.
Tydzie po egipski i separacyjnym nawet chyba zaczela ogladac moje relacje na ig mimo blokady i odblokowala mnie ja się nie odzywam udaje ze nie widze a ona reaguje na złością w moja strone w prqcy na głupie czesc odpowiada z agresją a jak mnie widzi to wrecz ucieka ehh ciezkie to ale coś się zmienia czuje to
Obejrzał moje story niedawno, który wrzuciłam 5 godzin temu ☺️
Dzisiaj znowu się spotykamy. Normalnie bym była spokojna ale mimo wszystko czuję pewne napięcie.
Pierwszy dzień po rytuale, czekam aż coś zacznie się dziać. Nie mogę znaleźć dla siebie miejsca.
Piszemy prawie non stop. Takie zwykłe rzeczy, o pracy, o planach. Zastanawiam się czy nie zaproponować jednak tego spotkania, boję się jednak trochę jego reakcji. A jak wy to robiłyście? Kto pierwszy wyszedł z inicjatywą?
Ja dzisiaj piąty dzień po egipskim i wczoraj pierwszy dzień wzmocnienia.
Czuje się dzisiaj jakbym miała niezłą grypę. Jakiś mam nostalgiczny dzień, nie mogę wyjść z lożka. Śnił mi się chyba dzisiaj.
Kolejna sesja wzmocnienia za mną i przede mną. On dziś napisał że nudzi mu się. Taka dziwna wiadomość. Nie wiem co odpisać na to.
Dziś mijała mnie autem o robiła się zeby mi pomachać i po raz kolejny oglada moja relacje No i mnie odblokowala ale dalej sie nie odzywa z tym jej to nie wiem co się dzieje ale coś chyba zaczyna się dziać ehh to czekanie dobija ale już coś się dzieje to chyba dobrze lepsze niż kompletna cisza daje to nadzieję
Wróciłam. Było naprawde fajnie, siedzielismy w knajpie i gadalismy godzinami. Nie chciało nam się rozstawać. Jestem taka szczęśliwa. Dobrałam jeszcze rytuał wiccański, zaczynam od jutra. Mam nadzieję, że to jakoś wzmocni całe efekty
Wczoraj wieczorem napisałam że fajnie by było się zobaczyć. On odpisał że zastanowi się. Teraz milczy i boję się że go spłoszyłam tym.
Mija pierwszy tydzień odkąd wyjechał do pracy, kontakt mamy codziennie w miarę możliwości. Wczoraj praktycznie się nie odzywał, dziś jeszcze żadnej wiadomości. Wyjazd mu się przedłuży więc jeszcze 3 tygodnie przed nami zanim będziemy mogli się spotkać.
Zaproponowałam wczoraj spacer. Zgodził się. Spotykamy się dziś po południu. Chyba wszystko dobrze idzie 🙂
Drugi dzień po rytuale i nic. Czytam wasze wiadomości i staram się wierzyć że u mnie też ruszy. To czekanie jest najgorsze.
Cudowny weekend mamy. Spacery po plaży, nawet w taką pogodę może być fajny. Życzę wam wszystkim takiego spokoju.
Napisał w końcu! Przepraszał że długo nie odpisywał, był u rodziny. Jutro chce się umówić na kawę. Nie mogę w to uwierzyć że to naprawdę się dzieje.
Czuję, że coś "wisi" w powietrzu. Dzisiaj ani razu nie widziałam lustrzanych godzin, a od połowy grudnia widziałam je cały czas codziennie. Dzisiaj po raz pierwszy ani jednej....
