Witam serdecznie!
Mam pytanie, które mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Czytałem w różnych źródłach o używaniu run jako alfabetu do zapisywania współczesnych słów. Rozumiem, że każda runa ma swoje znaczenie magiczne, ale czy można normalnie pisać nimi polskie zdania?
Np. mogę napisać "dobry dzień" czy "miłość" używając run jako zwykłych liter? Czy takie zapisanie polskich słów runami nadal ma jakąś moc, czy to już tylko zwykłe litery bez znaczenia? Bo z logicznego punktu widzenia to tak jakby pisać polskie słowa arabskim alfabetem - technicznie się da, ale czy ma sens magiczny?
Może ktoś z Was ma doświadczenie w tym temacie?
Cześć @Faddi! To bardzo dobre pytanie dotyczące podstaw runologii. Tak, można używać run jako alfabetu - to się nazywa transliteracja runiczna. Elder Futhark ma swoje odpowiedniki fonetyczne, więc technicznie możesz zapisać polskie słowa. Ale jest tu zasadniczy problem. Kiedy używasz run tylko jako liter, tracisz ich symboliczną moc. Runy to nie są zwykłe znaki - każda niesie konkretną energię i znaczenie. Mechaniczne przepisywanie polskich słów to tak jakby używać młotka jako dekoracji - można, ale mija się z celem. Jeśli chcesz zapisać "miłość" z mocą runiczną, lepiej użyj run reprezentujących tę energię: Gebo (partnerstwo, dar) połączone z Wunjo (radość). To będzie prawdziwy skrypt runiczny.
Ciekawa dyskusja. Ale czy ktoś z Was kiedyś używał run w praktyczny sposób? Nie mówię o wróżeniu, tylko o takich... aktywnych zastosowaniach? Moja babcia opowiadała, że jej babcia ryła runy na progach domów podczas wojny. Podobno dla ochrony. Czy to miało sens, czy to bardziej taki zabobon?
A ja mam inne pytanie, skoro już jesteśmy przy praktycznych zastosowaniach. Czy można... hmm, jak to delikatnie ująć... czy można komuś podrzucić runę bez jego wiedzy? Nawet w dobrej intencji? Moja koleżanka robi coś takiego dla swojego chłopaka, który ma problemy z nerwami. Podrzuca mu runu pod poduszkę "dla uspokojenia". Mnie to nie daje spokoju, ale nie wiem czy mam rację że to źle...
Przepraszam, że się wtrącam... jestem tu nowa i dopiero uczę się podstaw. Ale czy moglibyście mi wytłumaczyć tę sagę o Egilu? Widzę że często się na nią powołujecie, ale nie wiem o co chodzi. I skąd w ogóle mam się uczyć run? Kupić karty? Książkę? Czuję się trochę zagubiona w tym wszystkim...
Słuchajcie, czy tylko ja mam wrażenie że runy to bardzo skomplikowany temat? Zacząłem czytać o tym miesiąc temu i im więcej czytam, tym bardziej się mylę. Różne książki podają różne znaczenia tych samych run. Jak mam wiedzieć co jest prawda?
Przepraszam, że znów wracam do podstaw, ale czy ktoś może mi wytłumaczyć jak właściwie "aktywować" runę? Czytałam że trzeba ją "naładować mocą", ale jak to zrobić? I czy każdy może to robić, czy trzeba mieć jakieś specjalne umiejętności?
Słuchajcie, czy tylko ja mam wrażenie że to wszystko brzmi bardzo... skomplikowanie? I trochę stresująco? Chciałem po prostu nauczyć się kilku run do wróżenia, a wychodzi że to jakiś zaawansowany system magiczny gdzie można narobić szkód... Może powinienem zostać przy kartach tarota?
Wracając do pytania @Faddi z początku wątku - czy ktoś z Was próbował kiedyś napisać swoje imię runami? Nie dla magii, tylko tak dla ciekawości? Ja próbowałam i wyszło mi coś dziwnego. Nie wszystkie polskie litery mają runiczene odpowiedniki...
Ciekawa dyskusja! Ale wracając do kwestii etycznych - czy ktoś z Was miał kiedyś sytuację gdy ktoś próbował użyć run "przeciwko" Wam? Bez zgody, w złej intencji? I jak się przed tym bronić?
Słuchajcie, czy tylko ja się czuję przytłoczony tą całą dyskusją? Myślałem że runy to proste symbole do wróżenia, a tu wychodzi cały system magiczny z etyką, ochroną, atakami... Może faktycznie za wcześnie na mnie ten temat?
