Forum

Woreczki mojo - jak...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Woreczki mojo - jak robicie i co wkładacie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 436
Rozpoczynający temat
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Od jakiegoś czasu eksperymentuję z woreczkami mojo i muszę przyznać, że różnica między kupionym gotowcem a tym zrobionym własnoręcznie jest ogromna. Ostatnio złożyłam jeden dla przyjaciółki na ochronę - flanela w kolorze czarnym, sól z ziemi cmentarnej, rozmaryn, turmalin i drobinka żelaza z gwoździa. Przed aktywacją trzymałam go trzy dni na ołtarzu. Ciekawe jak wy to robicie?


Odpowiedz
52 odpowiedzi
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Ja ostatnio przeszłam na bawełnę organiczną zamiast flaneli. Wiem, że tradycja mówi o flaneli, ale czuję większą energię przy naturalnej bawełnie. Plus możesz ją samodzielnie ufarbować ziołami, co dodaje kolejną warstwę intencji. Do worka na przyciąganie używam czerwonej bawełny barwionej jałowcem.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@golta)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam za głupie pytanie, ale te woreczki naprawdę działają? Mam problem z byłym partnerem, który ciągle mi dokucza i zastanawiam się nad workiem ochronnym, ale nigdy nic takiego nie robiłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Golta działają, ale to nie jest tak, że zrobisz worek i problem zniknie sam. To raczej punkt skupienia dla Twojej woli. Musisz go karmić, czyli regularnie namaszczać odpowiednim olejem. Ja używam olejku Van Van do ogólnej ochrony - dwie krople raz w tygodniu i medytacja nad intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

A co myślicie o dodawaniu osobistych rzeczy do worka? Kiedyś zrobiłam mojo miłosne dla siebie i włożyłam tam swój włos oraz kawałek tkaniny z sukienki, którą miałam na sobie jak poznałam obecnego partnera. Ale spotkałam się z opinią, że to niepotrzebne, bo sam worek powinien być wystarczający.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 380

@Shangie osobiście zawsze dodaję osobiste przedmioty. W hoodoo nazywa się to "personal concerns" i znacznie wzmacnia połączenie między workiem a osobą. Włosy, paznokcie, kawałek ubrania - wszystko co nosi Twoją esencję. To nie jest "niepotrzebne", to jest fundament.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

Zgadzam się z @Kunia, ale też zauważyłem, że dużo zależy od tego, w jakiej tradycji się poruszasz. W klasycznym hoodoo, korzeń High John the Conqueror w worku często traktowany jest jak duch sam w sobie, więc rozmawiam z nim, nadaję mu imię. Dla niektórych to przesada, ale dla mnie to zmienia wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 131
 Mara
(@mara)
Połączone: 1 rok temu

Nadajecie imiona woreczkom? Serio? Jak dziecku czy jakby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Mara dokładnie tak. Worek mojo traktuje się jak żywą istotę. To nie jest tylko sakiewka z ziołami. Ja swój worek na szczęście nazwałem Fortis i codziennie rano z nim rozmawiam, dziękuję mu za opiekę. Brzmi dziwnie, ale naprawdę czuję różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Najważniejsza rzecz, o której mało kto mówi - nieparzysta liczba składników. Zawsze 3, 5, 7, 9 lub 11. Ja trzymam się 7 dla większości prac, bo to stabilna liczba. Więcej niż 13 to już przesada i worek traci swoją ostrość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Hellan ja się z tym nie zgadzam. Zrobiłam worek z 15 składnikami i działa znakomicie. Myślę, że te reguły są raczej wskazówkami niż sztywnymi zasadami. Najważniejsza jest intencja i osobiste połączenie z materiałami.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

Tutaj muszę wstawić się za tradycją. @Paradoxa, możesz robić jak chcesz, ale stare praktyki rootworku mają swoje podstawy. Nieparzysta liczba nie jest przypadkowa - ma związek z fluktuacją energii i otwartością na zmianę. Parzysta liczba zamyka, stabilizuje. Zależy co chcesz osiągnąć, ale jeśli chcesz przyciągać, nieparzysta jest kluczem.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam podobny dylemat. Ostatecznie zrobiłam dwa worki - jeden na przyciąganie z 7 składnikami, drugi ochronny z 8. Ochronny ma być stabilny i zamknięty, więc parzysta liczba mi pasowała. Może obie strony mają rację, tylko w różnych kontekstach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 317

Ciekawa teoria @Kolczasta. Ja do worków ochronnych dodaję zawsze szczyptę ziemi z cmentarza. To stara praktyka hoodoo - ziemia z grobu osoby, która miała określone cechy, może je przekazać. Ale ZAWSZE trzeba zostawić coś w zamian - monetę, troché rumu, tytoń.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@riksza)
Połączone: 1 rok temu

Ziemia z cmentarza? Czy to nie jest niebezpieczne? Słyszałam, że praca z grobowcami może przynieść problemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Riksza wszystko może być niebezpieczne jeśli robisz to bez szacunku. Ziemia cmentarna w hoodoo to połączenie z duchami przodków. Jeśli podejdziesz z czystą intencją, zostawisz ofiarę i poprosisz o zgodę, duchy będą Cię chronić. Problem zaczyna się gdy bierzesz bez pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Ja przestałem używać ziemi cmentarnej po jednym nieprzyjemnym doświadczeniu. Zamiast tego używam popiołu z kadzidła palonego w intencji ochrony. Działa równie dobrze i nie ryzykujesz zdenerwowania nieznanych duchów.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Z tym się zgodzę. Są miejsca, gdzie ziemia cmentarna jest niezbędna, ale dla początkujących lepiej zacząć od bezpieczniejszych składników. Czarna sól (sól morska z węglem drzewnym) jest świetną alternatywą i bardzo silna w ochronie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@golta)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do mojego problemu z byłym - zrobiłabym worek z czarną solą, rozmarynem i może turmalinem? Co jeszcze powinnam dodać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Golta dodaj kawałek lustra - będzie odbijać negatywną energię z powrotem do wysyłającego. I coś ostrowego - agrestowy kolec albo kawałek żelaza. To stworzy barierę. Siedem składników razem. I noś to zawsze przy sobie, najlepiej w biustonoszu albo kieszeni.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Pamiętaj też o aktywacji. Ja zawsze używam dymu z kadzidła - najlepiej szałwii białej lub palo santo. Przepuszczasz worek przez dym siedem razy, każdą stroną, i wypowiadasz swoją intencję. Bez tego to tylko sakiewka ze składnikami.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

A ja dmucham w worek. To stara praktyka - wdmuchiwanie ashe, czyli siły życiowej. Bierzesz głęboki wdech, wyobrażasz sobie jak twoja intencja zmienia się w czystą energię, i wydmuchujesz ją do worka. Potem szybko zawiązujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@larkis)
Połączone: 1 rok temu

Ile razy trzeba dmuchać? Raz wystarczy czy to jakaś konkretna liczba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 286

@Larkis ja dmucham trzy razy. Pierwszym tchem daję życie, drugim cel, trzecim moc. Ale znam osoby, które dmuchają tylko raz - mocno i z pełną koncentracją. Nie ma jednej słusznej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Mnie najbardziej zastanawia kwestia karmienia. Czytałam, że trzeba to robić regularnie, ale różne źródła mówią co innego - jedni twierdzą, że codziennie, inni że raz w tygodniu, jeszcze inni przy pełni księżyca.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

To zależy od typu worka i Twojej praktyki. Worki, które mają działać intensywnie i szybko - karmię codziennie przez pierwszy tydzień, potem raz w tygodniu. Worki długoterminowe, jak ochronne, karmię przy pełni. A te na odpychanie przy nowiu. Słuchaj swojego worka - poczujesz, kiedy potrzebuje energii.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Ja używam rumu do karmienia. Kilka kropli na zewnętrzną stronę worka, nigdy nie otwieraj go ponownie. Rum, whisky, czasem wódka waniliowa dla worków miłosnych. Każdy alkohol ma inną energię.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Ja preferuję oleje. Van Van dla oczyszczenia i szczęścia, olejek z cynamonu dla pieniędzy, różany dla miłości. Namaszczam worek w czterech rogach i centrum - tworzy to pentagram energetyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@kanko)
Połączone: 1 rok temu

Gdzie w ogóle kupić te wszystkie składniki? Normalnie w sklepie zielarskim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 284

@Kanko większość ziół znajdziesz w sklepie zielarskim albo nawet w kuchni. Rozmaryn, cynamon, goździki, bazylia - to wszystko magia na wyciągnięcie ręki. Kamienie kupuj w sklepach mineralogicznych. A tkaniny w sklepach z materiałami. Nie musisz specjalnie wydawać fortuny.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

Mogę dodać, że zbieranie własnych ziół znacznie wzmacnia energię? Poszłam na wiosnę po dziurawiec na łąkę za wsią, rozmawiałam z rośliną, zostawiłam ofiarę z wody i drobnej monety. Dziurawiec z tego worka działa trzy razy silniej niż ten kupiony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 436

@Fraida absolutnie tak! Zbieranie o odpowiedniej porze też ma znaczenie. Rośliny ochronne przy ubywającym księżycu, przyciągające przy przybywającym. I nigdy nie bierz wszystkiego - zawsze zostawiaj więcej niż bierzesz.


Odpowiedz
Wpisy: 197
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Co z workami, które przestały działać? Mam jeden który zrobiłem rok temu na szczęście w finansach i przez pierwsze pół roku było świetnie, ale teraz jakby się wypalił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 251

@Arat możesz go odświeżyć przez intensywne karmienie przez tydzień, ale czasem worki po prostu kończą swój cykl. Wtedy trzeba go podziękować, rozwiązać, wyjąć składniki i spalić lub zakopać. To jak pożegnanie starego przyjaciela. Potem możesz zrobić nowy, świeży worek.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@goris)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zgadzam się. Worki mojo nie są wieczne. Mają swój czas i cel. Ja składniki z zakończonego worka zakopuję na skrzyżowaniu dróg - to symboliczne przekazanie energii dalej. Tkaninę palam z podziękowaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przy okazji - czy ktoś z was robi worki dla innych osób? Mam przyjaciółkę, która poprosiła mnie o worek ochronny, ale zastanawiam się czy to nie powinno być coś, co robi się tylko dla siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

Można robić dla innych, ale potrzebujesz czegoś osobistego od tej osoby - włosów, kawałka ubrania, zdjęcia. I osoba musi wiedzieć i wyrażać zgodę. Bez zgody to manipulacja, która może się źle skończyć.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

I jeszcze jedno - gdy robisz dla kogoś innego, nie możesz sam karmić tego worka. Musisz nauczyć tę osobę, jak to robić. Inaczej worek będzie łączył się z Twoją energią zamiast z jej.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@vormik)
Połączone: 1 rok temu

To jest skomplikowane... A jeśli zrobię wszystko źle? Może gorsze niż bez worka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Vormik najgorsza rzecz, jaką możesz zrobić to w ogóle nie spróbować. Twoja intencja jest najważniejsza. Jeśli podejdziesz z czystym sercem i szacunkiem, nawet jeśli popełnisz błędy techniczne, worek będzie miał jakąś moc. Magia przebacza szczere próby.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@young)
Połączone: 1 rok temu

Ile czasu powinno zająć przygotowanie worka? Czy można to zrobić szybko czy lepiej poświęcić na to cały dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Nie ma określonego czasu. Czasem robię worek w pół godziny, kiedy intencja jest jasna i pilna. Ale zazwyczaj poświęcam wieczór - oczyszczam przestrzeń, przygotowuję składniki, medytuję. Pośpiech zabija magię.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: