Forum

Kadzidła i żywice w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kadzidła i żywice w rytuałach - co palicie i po co?

Strona 2 / 2

Wpisy: 672
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

To ja mam jeszcze jedno pytanie praktyczne – czy zywice maja date waznosci? W sensie – czy olibanum kupione trzy lata temu nadal 'dziala'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 725

@Zorka Zywice naturalne nie psuja sie jak jedzenie. Olibanum sprzed trzech lat nadal bedzie dzialac – moze stracic troche na intensywnosci aromatu, bo ulotne olejki eteryczne paruja z czasem, ale wlasciwosci energetyczne nie znikaja. Zywice archeologiczne sprzed tysiecy lat nadal pachna po podgrzaniu. Wiec Twoje trzyletnie olibanum jest w porzadku.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 414

@Zorka Co wiecej, w starozytnosci ceniono dojrzale zywice bardziej niz swieże. Uwazano, ze czas poglebia ich wlasciwosci. Oczywiscie nie mam na to dowodow naukowych, ale praktyka pokazuje, ze stara zywica pali sie spokojniej, dym jest lagodniejszy, mniej ostry. To jak z dobrym winem.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wracajac do tematu mieszanek – czy ktos z Was robi mieszanki kadzidlane 'na zapas'? Czyli miesza wieksza ilosc i przechowuje? Czy lepiej mieszac na biezaco?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 460

@Kolczasta Ja robie mieszanki na zapas, ale trzymam je w osobnych szklanych sloiczkach, podpisanych data i skladem. Mieszanka z czasem 'dojrzewa' – zapachy sie przenikaja i po kilku tygodniach jest bardziej spojna niz swiezo zrobiona. Ale nie przesadzaj z iloscia – robie na miesiac, gora dwa. I pamietaj, zeby nie mieszac mokrych ziol z zywicami, bo bedzie plesn.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 73

@Kolczasta Ja wole mieszac na biezaco, bo lubie dopasowywac sklad do aktualnej potrzeby. Dzis potrzebuje wiecej mirry, jutro wiecej kopalu. Gotowa mieszanka tego nie daje. Ale to kwestia stylu pracy – nie ma jednej slusznej metody.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

Ciekawa rozmowa, duzo wynioslem. Mam jeszcze jedno pytanie – czy ktos robil kiedys wlasny atrament ze smoczej krwi? @Lurisk wspomnial, ze smocza krew rozpuszczona w oleju daje atrament do zapisywania intencji. Jak to sie robi technicznie?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 73

@Whisper Podstawowa metoda: bierzesz sproszkowana smocza krew (mozesz ja rozetrzec w mozdzierzu), mieszasz z alkoholem (np. czysta wodka) w proporcji mniej wiecej 1 lyzeczka proszku na 2 lyzki alkoholu. Mieszasz do rozpuszczenia – nie rozpusci sie w pelni, ale uzyskasz gesta, czerwona ciecz. Mozesz dodac odrobine gumy arabskiej, zeby lepiej przylegala do papieru. Niektorzy dodaja tez olejek eteryczny – np. cynamonowy przy intencjach finansowych albo rozany przy milosnych. Zapisujesz intencje na pergaminie i spalasz – albo chowasz w odpowiednim miejscu, zalezy od rytualu.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Mam jeszcze jedna obserwacje – kadzidlo podczas rytualow grupowych dziala inaczej niz w samotnej praktyce. Gdy kilka osob oddycha tym samym dymem, z ta sama intencja, efekt jest zauazalnie silniejszy. Nie mowie o sugestii – mowie o odczuwalnej zmianie energii w pomieszczeniu. Kto probowal, ten wie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 607

@Kapturek Potwierdzam. Podczas kregow rytualnych pale duzo wiecej kadzidla niz przy samotnej pracy i efekt jest nieproporcjonalnie silniejszy. Mysle, ze dym pelni funkcje spoiwa – laczy energie poszczegolnych uczestnikow w jedna wspolna przestrzen. Dlatego w prawie kazdej tradycji na swiecie okadzanie towarzyszy zbiorowym ceremoniom.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

Hej, chcialam sie jeszcze pochwalic – po tym jak sprobowalm olibanum, zamowilam tez mirre i benzoes. Spalilam mirre sama i rzeczywiscie jest zupelnie inna niz olibanum – ciemniejsza, ciezsza, bardziej introspektywna. Nie powiedzialabym, ze jest 'smutna', ale na pewno ciagnie w glab, a nie do gory. A benzoes – piekny zapach, taki ciepły, otulajacy. Teraz probuje polaczyc olibanum z mirra jak pisala @Kapturek. Zobaczymy jak wyjdzie!


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Jeszcze chcialam powiedziec o wrotyczu, bo to roslina, ktora malo kto bierze pod uwage przy okadzaniu. Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare) ma intensywny, ziolowy, lekko gorzki zapach i w tradycji slowianskiej byl palony na ochrone domu. Babcie wrzucaly go do pieca, gdy zblizala sie burza – wierzono, ze dym wrotycza odpedza pioruny i zle duchy, ktore burze wywoluja. Ja go stosuje w mieszankach z bylica i szalwia. Daje wyrazisty, zdecydowany ton, ktory 'stawia na bacznosc' energie w pomieszczeniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Simma A czy wrotycz mozna palic samodzielnie, bez mieszania? Bo mam go pod dostatkiem w ogrodku.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 613

@Gabka Mozna, ale sam wrotycz ma dosc ostry dym i zapach. Nie kazdemu bedzie odpowiadal. Sprobuj – ususz galazke, polam na kawalki i rzuc na wegielek. Jesli Ci pasuje, super. Jesli za ostro – mieszaj z czyms lagodniejszym jak macierzanka czy lawenda. Wazne – wrotycz jest toksyczny przy spozyciu, wiec nie wdychaj dymu bezposrednio z bliska i wietrz pomieszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam takie pytanie do Was – czy ktos probowal palic zywice sosnowa? Mamy tu w Polsce mnostwo sosen i zywica jest dostepna doslownie za darmo. Zebralam troche z pnia, wysuszylam, spalilam – i zapach jest fantastyczny, bardzo lesny, swiezy. Ale nie wiem, czy ma jakies tradycyjne zastosowanie rytualne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 615

@Gituska Zywica sosnowa byla palona w klasztorach buddyjskich do medytacji, a w tradycji skandynawskiej miala wlasciwosci oczyszczajace. U nas w tradycji ludowej sosna byla drzewem zwiazanym z wiecznoscia i odrodzeniem – stad galazki sosnowe na grobach. Zywica sosnowa na wegielku to jedno z najprostszych i najstarszych kadzidel w Europie. Pal ja smialo, ale w malych ilosciach – daje intensywny, zywiczny dym.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 611

@Gituska Zywica swierkowa jest jeszcze lepsza do okadzania niz sosnowa – ma czystszy, mniej terpentynowy zapach. Ale obie sa dobre. Korespondencja – Slonce i Mars, zaleznie od tradycji. Ja stosuje zywice iglasta przy pracach, ktore wymagaja sily i wytrwalosci.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a co myslicie o kadzidlach w stozkach? Widzialem takie recznie robione z naturalnych skladnikow – proszek z zywic i ziol zbity z naturalnym lepiszczem. Czy to dobra alternatywa dla wegielka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 281

@Faddi Stozki moga byc OK, ale pod warunkiem ze wiesz co jest w srodku. Lepiszcze bywa rozne – guma arabska to standard naturalny, ale tansze stozki zawieraja skrobie lub sztuczne kleje. Sam proces spalania w stozku jest szybszy i mniej kontrolowany niz na wegielku. Na wegielku mozesz dawkowac zywice – ziarenko po ziarenku. Stozek pali sie caly od razu. Powiedzialby, ze stozki to wygodna opcja do codziennej aromaterapii, ale do pracy rytualnej wole wegielek, bo daje mi wieksza kontrole nad procesem.


Odpowiedz
Wpisy: 334
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Dodam do dyskusji jeszcze galbanum – zywica z rosliny Ferula galbaniflua. To jedno z czterech kadzidel wymienionych w Biblii jako skladnik ketoret, kadzidla swiatynnego. Ma zielony, lekko gorzki, 'roslinny' zapach – zupelnie inny od wszystkich zywic o ktorych tu rozmawiamy. Nie kazdemu sie podoba, ale w mieszance z olibanum i mirra dodaje zupelnie nowy wymiar. Probowalem – i naprawde czuje roznice, jakby trzecia warstwa sie otwierala.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Rasphul Galbanum to ciekawa zywica. Jest wymieniana u Mojzesza obok olibanum, storax i onychi (prawdopodobnie operculum jakiegos morskiego slimaka – i to jest chyba jedyny 'zwierzecy' skladnik tradycyjnego kadzidla, o czym malo kto wie). Te cztery skladniki w rownych proporcjach tworza ketoret – i niektorzy rekonstruuja te recepture do pracy duchowej. Wyniki bywaja zaskakujace.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: