To ja mam jeszcze jedno pytanie praktyczne – czy zywice maja date waznosci? W sensie – czy olibanum kupione trzy lata temu nadal 'dziala'?
Wracajac do tematu mieszanek – czy ktos z Was robi mieszanki kadzidlane 'na zapas'? Czyli miesza wieksza ilosc i przechowuje? Czy lepiej mieszac na biezaco?
Mam jeszcze jedna obserwacje – kadzidlo podczas rytualow grupowych dziala inaczej niz w samotnej praktyce. Gdy kilka osob oddycha tym samym dymem, z ta sama intencja, efekt jest zauazalnie silniejszy. Nie mowie o sugestii – mowie o odczuwalnej zmianie energii w pomieszczeniu. Kto probowal, ten wie.
Jeszcze chcialam powiedziec o wrotyczu, bo to roslina, ktora malo kto bierze pod uwage przy okadzaniu. Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare) ma intensywny, ziolowy, lekko gorzki zapach i w tradycji slowianskiej byl palony na ochrone domu. Babcie wrzucaly go do pieca, gdy zblizala sie burza – wierzono, ze dym wrotycza odpedza pioruny i zle duchy, ktore burze wywoluja. Ja go stosuje w mieszankach z bylica i szalwia. Daje wyrazisty, zdecydowany ton, ktory 'stawia na bacznosc' energie w pomieszczeniu.
Mam takie pytanie do Was – czy ktos probowal palic zywice sosnowa? Mamy tu w Polsce mnostwo sosen i zywica jest dostepna doslownie za darmo. Zebralam troche z pnia, wysuszylam, spalilam – i zapach jest fantastyczny, bardzo lesny, swiezy. Ale nie wiem, czy ma jakies tradycyjne zastosowanie rytualne.
Hej, a co myslicie o kadzidlach w stozkach? Widzialem takie recznie robione z naturalnych skladnikow – proszek z zywic i ziol zbity z naturalnym lepiszczem. Czy to dobra alternatywa dla wegielka?
Dodam do dyskusji jeszcze galbanum – zywica z rosliny Ferula galbaniflua. To jedno z czterech kadzidel wymienionych w Biblii jako skladnik ketoret, kadzidla swiatynnego. Ma zielony, lekko gorzki, 'roslinny' zapach – zupelnie inny od wszystkich zywic o ktorych tu rozmawiamy. Nie kazdemu sie podoba, ale w mieszance z olibanum i mirra dodaje zupelnie nowy wymiar. Probowalem – i naprawde czuje roznice, jakby trzecia warstwa sie otwierala.
