Forum

Liczby Mistrzowskie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby Mistrzowskie (11, 22, 33, 44) - Dar czy Wyzwanie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 720
Rozpoczynający temat
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu
 

Temat, który zawsze budzi emocje. Sama mam 22 w ścieżce życia i powiem szczerze - przez pierwsze 35 lat mojego życia to była raczej udręka niż błogosławieństwo. Ten cały "Mistrz Budowniczy"... brzmi pięknie w teorii, a w praktyce latami czułam się sparaliżowana lękiem przed porażką. Każdy projekt musiał być IDEALNY, więc często w ogóle nie zaczynałam.


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie! Mam 11/2 i dopiero po czterdziestce zacząłem rozumieć, co się ze mną dzieje. Wcześniej ta cała intuicja była jak przekleństwo - czułem WSZYSTKO, myśli innych ludzi, ich emocje, energię. W metrze dostawałem ataków paniki, bo to było zbyt intensywne. Nikt mi nie powiedział, że trzeba się nauczyć wyłączać ten "odbiór".


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe, że obaj mówicie o późnym dojrzewaniu do tych liczb. Literatura numerologiczna konsekwentnie wskazuje na 30-40 rok życia jako punkt zwrotny. Ale większość młodych ludzi, którzy odkrywają swoją liczbę mistrzowską, myśli że natychmiast staną się kimś wyjątkowym.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@kappi)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co z 44? Bo widzę sprzeczne informacje - jedne źródła mówią, że to też liczba mistrzowska, inne że to tylko "liczba mocy". Jestem trochę zdezorientowany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Kappi to jest właśnie ten moment, gdzie polska tradycja numerologiczna rozchodzi się z zachodnią. Ortodoksyjna numerologia pitagorejska uznaje TYLKO 11, 22, 33 - tzw. Trójkąt Oświecenia. Czwórka nie jest fundamentalną cyfrą jak 1, 2, 3. Ale w Polsce, zwłaszcza pod wpływem niektórych autorów z lat 90., 44 zaczęto traktować równorzędnie.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

I tutaj mam problem z polskim podejściem. Jeśli zaakceptujemy 44, to czemu nie 55, 66, 77? Gdzie postawimy granicę? Cała koncepcja liczb mistrzowskich opiera się na tym, że 1, 2, 3 to fundamenty stworzenia - wszystko inne jest już ich kombinacją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 720

@Barni zgadzam się pod względem teoretycznym, ale... mam klientkę z 44 w kilku miejscach wykresu i szczerze mówiąc, jej doświadczenia życiowe BARDZO przypominają te osób z klasycznymi liczbami mistrzowskimi. Ta sama intensywność, presja wewnętrzna, poczucie misji.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Bo może nie chodzi o "prawdziwość" liczby mistrzowskiej, tylko o to, że każda podwojona cyfra tworzy pewnego rodzaju napięcie energetyczne? Ja bym to ujął bardziej jako spectrum intensywności, nie binarne tak/nie.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do was wszystkich - jak to wygląda z redukowaniem? Bo obliczając swoją ścieżkę życia dostałam 29/11. Czy to znaczy, że jestem 11, czy 2? Czy oba jednocześnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Leonora oba jednocześnie, ale w różnych momentach życia dominuje inna energia. Młoda jedenastka często funkcjonuje głównie jako dwójka - wrażliwa, unikająca konfliktu, nastawiona na współpracę. Dopiero z wiekiem i świadomością zaczynasz świadomie wchodzić w wibrację 11.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Sauwak pytałam wcześniej o 29/11 - a co z tymi konkretnymi liczbami przed kreską? 29 vs 38? Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

A ja słyszałem, że w systemie chaldejskim w ogóle nie ma pojęcia liczb mistrzowskich. Że 11/2 tam oznacza coś zupełnie innego, nawet negatywnego.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie. Starożytne tablice chaldejskie opisują 11/2 jako "symbol zaciśniętej pięści i zakneblowanego lwa" - napięcie, stres, wątpliwości w siebie. To kompletnie inna filozofia niż zachodnia interpretacja. Chaldejczycy nie romantyzowali tych liczb.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że cały ten zachwyt nad liczbami mistrzowskimi to współczesny new age?


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Nie powiedziałbym "zachwyt". Raczej zmiana perspektywy. Tradycyjna numerologia pitagorejska zawsze uznawała te liczby za specjalne, ale współczesna kultura ma tendencję do ich gloryfikacji i pomijania ciemnych stron.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Runiczny system też ma swoje odpowiedniki intensywnych energii, ale nie nazywa ich "mistrzowskimi". Po prostu są runy trudniejsze do noszenia. Może ta cała terminologia "mistrz" to problem? Sugeruje wyższość, a tak naprawdę chodzi o inność.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się całkowicie. Moja córka ma 33/6 i wcale nie czuje się "mistrzynią" - czuje się przytłoczona tym, ile cierpienia widzi wokół siebie i jak bardzo chce wszystkim pomóc. W wieku 12 lat płacze z powodu bezdomnych psów, wojen na świecie, samotnych staruszków. To nie jest dar, to jest ciężar.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 223

@Simma cholera, to brzmi znajomo. Moja siostra ma 11 i od dziecka była taka "dziwna" - mówiła rzeczy, których nie powinna wiedzieć, wyczuwała kiedy ktoś umrze. Rodzice myśleli że coś z nią nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to jest problem z młodymi ludźmi z liczbami mistrzowskimi - nikt ich nie przygotowuje na to, co ich czeka. Nie uczą w szkole jak zamykać sploty słoneczny, jak uziemiać nadmiar energii, jak stawiać granice energetyczne. Zostawiamy ich samych z tym wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@kappi)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jak się to robi? To zamykanie splotu słonecznego? Bo sam mam 11 i faktycznie, w tłumie jest mi źle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Kappi wizualizujesz że twój splat słoneczny (tam gdzie żebra się spotykają) zamyka się jak migawka aparatu. Możesz sobie wyobrazić też niebieski okrąg światła wokół swojego ciała - jak jajko na długość ramion. To podstawowa ochrona.


Odpowiedz
Wpisy: 720
Rozpoczynający temat
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

I chodzenie boso po ziemi. Brzmi banalnie, ale jeśli masz liczbę mistrzowską i nie masz kontaktu z ziemią, twoja energia jest jak prąd bez uziemienia - niebezpieczna.


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kontrowersji wokół 44 - zauważyłam że osoby które mają 44, ale NIE mają żadnej klasycznej liczby mistrzowskiej (11/22/33) w podstawowych pozycjach, nie doświadczają tej samej intensywności. Jakby 44 liczyła się tylko wtedy, gdy już masz "aktywowaną" energię mistrzowską gdzie indziej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

To bardzo dobra obserwacja @Pajeczyna. W moich badaniach też to zauważyłam - jest coś w rodzaju "struktury pozwoleń". Jeśli masz 11, 22 lub 33 w ścieżce życia, ekspresji, duszy lub osobowości, WTEDY 44 w innych miejscach wykresu zaczyna działać jak liczba mistrzowska. W przeciwnym wypadku to po prostu ósemka.


Odpowiedz
Wpisy: 436
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Co sądzicie o tej teorii, że przed 30-40 rokiem życia w ogóle nie da się wejść w pełną wibrację liczby mistrzowskiej? Bo znam kilka osób które twierdza, że już w wieku 20 lat żyją swoją jedenastką czy dwudziestką dwójką.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Możesz mieć przebłyski, momenty, ale stabilne życie w tej energii? Wątpię. To wymaga dojrzałości, która przychodzi z doświadczeniem. A przede wszystkim wymaga najpierw opanowania lekcji podstawowej liczby - dwójki, czwórki, szóstki.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. 22 najpierw musi nauczyć się być solidną, praktyczną czwórką - zarządzać czasem, kończyć projekty, być systematycznym. Dopiero NA TEJ PODSTAWIE może budować jako Mistrz Budowniczy. Inaczej to jest wizja bez fundamentów - zamki na lodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

A 33 musi najpierw jako szóstka nauczyć się dbać o swoją rodzinę i bliskich, zanim zacznie uzdrawiać ludzkość. Widziałem wielu "uzdrowicieli" z 33, którzy zaniedbują własne dzieci bo są zajęci ratowaniem świata.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi jak przepis na poczucie winy. Skąd masz wiedzieć kiedy jesteś "gotowy"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Zorka nie chodzi o gotowość, chodzi o równowagę. Jeśli twoje osobiste życie się sypie - relacje, zdrowie, finanse - a ty koncentrujesz się na "wyższej misji", to nie jesteś w wibracji mistrzowskiej, tylko w duchowym pomijaniu rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Czy ktoś z was uważa że liczby mistrzowskie to przypadek? Czy wybieramy je przed narodzeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od twojego światopoglądu. Ja uważam że dusze wybierają określone wyzwania na dane wcielenie, a liczby są mapą tego curriculum. Ale to jest wiara, nie fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Niezależnie od tego czy to przypadek czy wybór, masz to co masz i musisz z tym pracować. Filozoficzne rozważania o przyczynach nie zmienią twojej daty urodzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Oczywiście że ma. 29/11 to 2+9, więc masz energię dwójki (partnerstwo, wrażliwość) i dziewiątki (zakończenia, mądrość) tworzące jedenastkę. 38/11 to 3+8 - energia trójki (ekspresja, kreatywność) i ósemki (władza, pieniądze). To dwie zupełnie inne drogi do tego samego celu.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

I 29/11 jest znacznie częstsze niż 38/11, co też coś mówi. Sarah Yip badała to i większość jedenastek to właśnie 29/11.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: