Trafiłem na ciekawy materiał o liczbach złożonych w numerologii. Zawsze redukowałem wszystko do pojedynczych cyfr, ale okazuje się że to spore uproszczenie. System chaldejski rozróżnia 52 różne liczby od 10 do 52, każda z własną symboliką. Ktoś z was pracuje z tymi złożonymi?
Tak, od lat używam tego w rytuałach. Różnica jest ogromna. Weź na przykład kogoś urodzonego 16. - jak zredujesz do 7, tracisz całe znaczenie "Rozbita Cytadela". A to kluczowa informacja o nagłych wstrząsach w życiu tej osoby.
Przepraszam, ale nie bardzo rozumiem. Jeśli ktoś się urodził 16., to ja zawsze robiłam 1+6=7. Co to znaczy że tracę informację?
Czekaj, "Wieża Uderzona Piorunem"? To brzmi jak karta z Tarota. Jest jakiś związek?
Dokładnie! System Javane-Bunker łączy liczby do 78 z kartami Tarota. Ale to bardziej współczesne podejście. Chaldejczycy mieli swoje własne symbole tysiące lat przed Tarotem.
Ja zawsze myślałem że tylko 11, 22, 33 się nie redukuje. Te liczby mistrzowskie.
To pitagorejskie podejście. Chaldejski system jest dużo starszy i bardziej szczegółowy. Tam każda liczba od 10 do 52 ma swoje znaczenie. I uwaga - w systemie chaldejskim 11 wcale nie jest szczęśliwa! To "Zaciśnięta Pięść" i "Lew w Kagańcu". Całkiem przeciwnie niż w pitagorejskim.
Moment, to w którym systemie mam się orientować? Urodziłam się 11. i zawsze mi mówili że to super szczęśliwa liczba mistrzowska...
No właśnie dlatego trzeba wiedzieć z jakiego systemu korzystasz. Pitagoras mówi - super, duchowy posłaniec. Chaldejczycy mówią - ukryte niebezpieczeństwa, zdrada, niska samoocena. Z mojego doświadczenia chaldejski częściej się sprawdza w praktyce.
Ja się zupełnie pogubiłam. Urodziłam się 23. - co to oznacza w tych różnych systemach?
23 to "Królewska Gwiazda Lwa" - jedna z najbardziej korzystnych liczb w chaldejskim systemie. Obietnica sukcesu, pomoc od przełożonych, wysoka ochrona. Masz szczęście.
Dodałbym że 23 redukuje się do 5, więc masz też tę awanturniczą energię. Ale sama dwudziestka trójka daje "królewską" jakość - naturalny magnetyzm. To jedna z tych liczb gdzie nie ma wielkiej różnicy między systemami, obie tradycje mówią że jest dobra.
A jak policzyć ten dzień osobisty? W tekście było coś o wibracji każdego dnia...
Bierzesz pełną datę i dodajesz cyfry. Na przykład dzisiaj to 31/10/2025, więc 3+1+1+0+2+0+2+5=14, 1+4=5. Dzień o wibracji piątki - dobry na zmiany, podróże, nie na rutynowe sprawy.
Ale czemu akurat te symbole? Skąd się wzięły nazwy typu "Szkielet Śmierci" dla 13?
To starożytna symbolika chaldejska. Oni widzieli w liczbach żywe archetypy i opisy życiowych sytuacji. 13 wcale nie jest pechowa jak ludzie myślą - to "Ten, kto rozumie 13, otrzyma moc i panowanie". Chodzi o transformację, nie o śmierć dosłowną.
Czyli gdybym robiła rozkład dla kogoś, powinnam pytać o dzień urodzenia i nie redukować go?
Dokładnie. I najlepiej sprawdź zarówno zredukowaną jak i nieredukowaną wersję. Liczba zredukowana pokazuje maskę, to co ludzie widzą na zewnątrz. Liczba złożona to ukryte duchowe wzorce, to co działa za kulisami.
Ja pracuję głównie z rytuałami miłosnymi i zauważyłam że osoby z 15 (Mag) mają niesamowity magnetyzm osobisty. Łatwo przyciągają partnerów, ale czasem manipulują nieświadomie.
Urodziłam się 7. - w tekście było że to "Duchowy Poszukiwacz". Ale ja wcale nie jestem taka duchowa...
To że teraz nie, nie znaczy że nie będziesz. Siódemki często budzą się duchowo później w życiu. A poza tym, 7 to też analityczny umysł, filozoficzne myślenie. Nie musisz medytować pod drzewem bodhi żeby być siódemką.
Ja mam 17 i to się zgadza z tym co tu napisane. "Gwiazda Magów" - pracuję sam, jestem niezależny, ale czasem czuję tę izolację o której mówią.
17 to piękna liczba. "Ośmioramienna Gwiazda Wenus" - wysoce duchowa i szczęśliwa. Twoje imię będzie żyło dalej po tobie, jak mówią teksty. Ale owszem, samotna praca ma swoją cenę.
Czy te liczby działają też na dzieci? Moja córka urodziła się 22. i jest straszną marzycielką, ciągle w chmurach.
22 to Mistrz Budowniczy, ale w chaldejskim systemie też ostrzeżenie - "Dobry Człowiek Zaślepiony Głupotą Innych". Dziecko z 22 musi się nauczyć rozróżniać iluzję od rzeczywistości. Będzie budowała wielkie rzeczy ale musi uważać na to, komu ufa.
To brzmi strasznie! Jak mam to córce powiedzieć?
Ciekawe jak to się ma do rozkładów tarota. Czy powinienem pytać klientów o dzień urodzenia zanim robię rozkład?
