Forum

Wysoka a niska magi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wysoka a niska magia

Strona 1 / 2

Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@mr-magick)
Połączone: 2 lata temu

Cześć wszystkim!

Obecnie mamy do czynienia z ogromną liczbą odmian magii, że trudno je wszystkie zliczyć. Jednak sama podstawowa koncepcja magii pozostała niezmieniona od tysięcy lat, od czasu gdy ludzie odkryli istnienie świata duchowego i energii mentalnej.

Pomijając już dyskusje na temat tego, który z licznych systemów magicznych jest najskuteczniejszy, można zauważyć pewną prawidłowość, o czym będzie ten wątek (o ile nie odejdziemy zbytnio od tematu).

Według mojego doświadczenia, podział na magię białą i czarną jest z góry skazany na niepowodzenie, ponieważ to my decydujemy, czy rytuał ma służyć pomocą, czy zniszczeniu. Jednak gdy przyjrzymy się magii wysokiej (ceremonialnej) i niskiej, można dostrzec pewne różnice. Od razu zaznaczam, że nie chodzi o ocenę, która z nich jest lepsza, a która gorsza, ponieważ nie powinniśmy w ten sposób do tego podchodzić.

Magia wysoka:
- Dotyczy rytuałów z użyciem magicznych narzędzi, takich jak sztylet, kielich, różdżka itp.
- Opiera się głównie na wzywaniu bytów duchowych podczas rytuału, składaniu im ofiar i realizacji celu w świecie fizycznym.
- Wykorzystuje przywołania, odwołania, zawieranie paktów itp.

Magia niska:
- Aby zmienić rzeczywistość, nie trzeba od razu wzywać nieznanych demonów czy duchów.
- Głównie wykorzystuje się energię umysłu do osiągnięcia celu.
- Mag, reprezentując samego siebie i korzystając przede wszystkim z własnych zasobów energetycznych, wprowadza zmiany w rzeczywistości.

To w skrócie kilka kluczowych różnic pomiędzy tymi rodzajami magii.

Który z nich jest skuteczniejszy? Wszystko zależy od tego, co chcemy osiągnąć i jakie mamy predyspozycje. Każdy z nas musi indywidualnie zdecydować, co jest dla niego odpowiednie.

Pozdrawiam!


Odpowiedz
51 odpowiedzi
1 Odpowiedz
(@nikopol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 3

Opublikowane przez: @mr-magick

- Mag, reprezentując samego siebie i korzystając przede wszystkim z własnych zasobów energetycznych, wprowadza zmiany w rzeczywistości.

A co powiecie na przykład na takie praktyki jak wykorzystywanie gałązek brzozy, ziół i wiary w ich moc, a następnie wykonywanie rytuałów i "rzucanie zaklęć" opierające się na czerpaniu z własnych zasobów energetycznych?

Uważam, że ten podział na magię wysoką i niską jest w mniejszym lub większym stopniu sztuczny.

Możliwe, że się mylę i kogoś tym urażę, ale mam nadzieję, że wyjaśnicie mi moje żenujące nieuctwo w tej dziedzinie.

Moim zdaniem istnieje podział na magię wysoką i niską, ale należałoby też dodać kategorię "magów średnich" (neologizm?), którzy nie pasują do tego schematu. Granice między nimi byłyby jednak na tyle płynne, że nie dałoby się ich ująć w żadną zwięzłą regułę. Główna różnica między magami uprawiającymi magię wysoką, "średnią" i niską polegałaby na podejściu, ewentualnie stopniu zaangażowania w swoją praktykę.

Dla tych pierwszych magia byłaby prawdopodobnie sposobem życia, regułą, za pomocą której można opisać całe życie i wszystko, co dzieje się na świecie. W taki czy inny sposób podchodziliby do magii poważnie. Magowie niscy, żeby miało to sens, mieliby bardziej nonszalanckie podejście, magia nie zaprzątałaby większości ich myśli, byłaby po prostu fajna i przydatna. Wyobrażam sobie, że gdyby zapytać takiego maga o to, jak odnosi sukcesy w swojej praktyce magicznej, odpowiedziałby, że jest mnóstwo ciekawszych tematów. A ci "średni"? Oni byliby gdzieś pośrodku, pewnie można by tak określić tylko nieliczne przypadki, których nie da się łatwo zakwalifikować do jednej z pozostałych grup - niezdecydowanych/chwilowo zachwianych/nieświadomych wielu rzeczy/mieszających wiele rzeczy w nietypowy sposób/magów chaosu.

 


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Podział na magię wysoką i niską jest bardzo uproszczony, wynika z naturalnego rozróżnienia na świat materialny i duchowy. To, co napędza magię, to WOLA, ale wola ludzka nie pojawia się znikąd - wywodzi się albo z materii, albo z ducha. To jedyne źródła siły we wszechświecie, które nadają dynamikę wszelkim działaniom człowieka, w tym magii. Ludzie często, posługując się jedną lub drugą wolą, dokonują w swoim życiu czynów magicznych, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, ale czynią to sporadycznie i przypadkowo.

Mag to osoba, która czyni to świadomie i dokonuje wyboru między tymi dwiema formami siły. Na przykład wielki mag Karol Marks, satanista i czarny mag, podobnie jak wcześniej Arystoteles, odsłonił przed rzeszami swoich zwolenników, że jedyną sprawczą siłą jest materia i to byt określa świadomość, a więc wola wywodzi się z materii i jest jej jedynym źródłem, kształtując ducha. Jezus i Platon byli przeciwnego zdania - że to świadomość określa byt i najwyższym źródłem woli jest duch, który podporządkowuje sobie materię i jej wolę. Dla zwolennika Platona wola ducha poddaje sobie wolę materii i w ten sposób działa. Wniosek jest taki, że istnieją dwa rodzaje magii - dla zwolenników Marksa wyższą magią jest magia materii, a dla zwolenników Platona wyższą magią jest duch, podczas gdy niższa magia materialna pełni rolę podrzędną. I w ten sposób te szkoły zwalczają się od wieków.

Co do rzekomej "szarej strefy" magii, to ona nie istnieje, jest iluzją, ponieważ nie ma nic poza materią i duchem, nie ma takiej trzeciej siły, która byłaby w stanie równocześnie podporządkować sobie te dwie siły. Kolejny wniosek - w rzeczywistości jedna z tych sił jest wyższa i jedna była pierwsza, niezależnie od wyobrażeń człowieka, i to Ona podporządkowuje sobie drugą zgodnie z naturą. Ta, która próbuje podporządkować w sposób nienaturalny, tworzy momentalnie wielkie złudzenie "magii wyższej" itp. Musicie dokonać własnego wyboru!


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 322

@pajeczyna Ale się namieszało, co? Arystoteles z Marksem, Platon z Jezusem, do tego magia wysoka i niska.

Kobieto droga, gdzieżeś ty w magii niskiej dopatrzyła się poglądu o wyższości materii nad duchem? W czasach, gdy wyodrębniały się koncepcje magii wyższej i niższej, ludowa magia oparta na pogańskich tradycjach niczego takiego nie zakładała. W dawnych wierzeniach nietkniętych chrześcijaństwem nie istniał żaden dualizm ducha i materii. Dla poganina wszystko stanowiło jedną całość. Zarówno idea, że duch przewyższa materię, jak i odwrotna byłyby dla niego niezrozumiałe. To trochę jakbyś powiedziała, że jedna połówka jabłka jest lepsza od drugiej. Nasi pogańscy przodkowie nie rozróżniali specjalnie praktyk związanych z rozwojem duchowym od tych wpływających na ziemskie życie, bo w ich monistycznej wizji świata nie było na to miejsca.

Nie mam też pojęcia, skąd wzięło się porównanie Marksa do Arystotelesa. Gdzież to Arystoteles twierdził, że materia stoi wyżej niż duch? To dość śmiałe oskarżenie wobec kogoś, kto na szczyt nauk wynosił "wiedzę boską", tak krytykowaną przez empirystów. Tenże Arystoteles głosił także teorię "nieruchomego poruszyciela" - transcendentnego Ducha/Boga wpływającego na świat.

Marks z kolei czerpał pełnymi garściami z Hegla, którego filozofia opierała się na neoplatonizmie.

Ten podział na materię i Ducha, który przedstawiasz, nie jest niczym naturalnym. To po prostu system klasyfikacji, coś sztucznego, stworzonego przez człowieka. Nie jest też prawdą, jakoby te dwa obozy, o których mówisz, zwalczały się od wieków. Dualizm i podział na "fajnego Ducha" i "mniej fajną materię" pojawił się w filozofii w określonym momencie historycznym. Nie jest wieczny ani prawdziwy. To zwykła klasyfikacja jak każda inna. A Ty dopasowujesz do niej elementy, które nie mają z nią nic wspólnego.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 413

@ismer wybacz, ale muszę powiedzieć, że moim zdaniem wiesz niewiele o pogaństwie.

Po drugie, z tego co piszesz, że nie wierzysz w istnienie życia po śmierci fizycznego ciała.

Po trzecie, Marks miał powiązania z satanistyczną lożą i był jej członkiem, co zostało udokumentowane i potwierdzone. Tak samo jak Madame Blavatsky, która także była jej członkinią. Blavatsky napisała wiele o duchu, choć była zagorzałą lucyferianką i była nią aż do końca swojego życia. Początkowo była też zawodową terrorystką, podrzucała bomby, a wielu przyszłych terrorystów brało z niej przykład.

Owszem, Arystoteles pisał o tym, o czym wspominasz, ale to wcale nie wyklucza faktu, że przygotował grunt pod marksizm i odwrócił myślenie szkoły platońskiej. Jego interpretacja różniła się od Platona i skierowała ludzkość w stronę postrzegania bytów zewnętrznych jako ważniejszych. Wprowadził empiryczne podejście do poznania i taki sposób traktowania magii.

Po czwarte, nie zamierzam z Tobą walczyć o rację. To Twój wybór i każdego człowieka; jeśli to tylko teoretyczne rozważania, dla mnie nie ma to większego znaczenia. Liczy się wybór i działanie, które na nim bazuje.

Samo słowa nie zawierają prawdy, PRAWDA istnieje poza nimi!


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

Opublikowane przez: @pajeczyna

@ismer wybacz, ale muszę powiedzieć, że moim zdaniem wiesz niewiele o pogaństwie.

Po drugie, z tego co piszesz, że nie wierzysz w istnienie życia po śmierci fizycznego ciała.

Po trzecie, Marks miał powiązania z satanistyczną lożą i był jej członkiem, co zostało udokumentowane i potwierdzone. Tak samo jak Madame Blavatsky, która także była jej członkinią. Blavatsky napisała wiele o duchu, choć była zagorzałą lucyferianką i była nią aż do końca swojego życia. Początkowo była też zawodową terrorystką, podrzucała bomby, a wielu przyszłych terrorystów brało z niej przykład.

Owszem, Arystoteles pisał o tym, o czym wspominasz, ale to wcale nie wyklucza faktu, że przygotował grunt pod marksizm i odwrócił myślenie szkoły platońskiej. Jego interpretacja różniła się od Platona i skierowała ludzkość w stronę postrzegania bytów zewnętrznych jako ważniejszych. Wprowadził empiryczne podejście do poznania i taki sposób traktowania magii.

Po czwarte, nie zamierzam z Tobą walczyć o rację. To Twój wybór i każdego człowieka; jeśli to tylko teoretyczne rozważania, dla mnie nie ma to większego znaczenia. Liczy się wybór i działanie, które na nim bazuje.

Samo słowa nie zawierają prawdy, PRAWDA istnieje poza nimi!

Przedstaw mi historyczne dowody na to, co mówisz, bo bez nich to tylko opowieści.

 


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 284

@pajeczyna Proszę, zacytuj część jego wypowiedzi, która to potwierdza. Trochę to nielogiczne, co napisałaś. Ciało fizyczne przecież istnieje po śmierci i to właśnie chowamy na cmentarzu. W końcu zwłoki nie znikają bez śladu po śmierci. 😀 Poganie – i tu trzeba określić, o których konkretnie mówimy – mieli własne wyobrażenie o wszechświecie i duszy, które wcale nie zaprzeczało ich monistycznym wierzeniom.

W ich poglądach każdy element duszy był częścią większej całości. Chrześcijańska idea, że dusza jest czymś zupełnie przeciwnym do ciała, była im obca. Dla nich dusza i ciało stanowiły jedność, nierozerwalnie związany twór, którego elementy wzajemnie się przenikały.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 413

@cohen

1. Pogaństwo, zwłaszcza w wersji słowiańskiej, jest w swej istocie bardzo podobne do hinduizmu.

2. Platon w swoim podejściu odzwierciedla system podziału kastowego, jaki istnieje w Indiach i Egipcie. Mądry człowiek wie, że ten system istnieje i nie jest sztuczny. Platon jedynie pokazuje rzeczywistość, niczego nie wymyśla, w przeciwieństwie do Arystotelesa. Zawsze będą mędrcy, wojownicy, kupcy i lud, ponieważ wynika to z naturalnej nierówności.

3. Dla Ciebie może to być kontrowersyjne, ale nie twierdzę, że empiryzm jest zły czy niepotrzebny. Empiryzm w wersji Arystotelesa odwraca jednak uwagę od naszego wnętrza i kieruje ją na świat zewnętrzny. Wystarczy spojrzeć na współczesną cywilizację, jak nas kieruje ku gwiazdom i podróżom kosmicznym. Człowiek duchowy powinien być bardziej zainteresowany podróżami w głąb siebie. Przesuwa się uwagę z mikrokosmosu na makrokosmos. Dowodem tego jest fakt, że pod koniec XIX wieku zaczęto usuwać pojęcie skojarzeń z programów nauczania i dziś jest to dostępne tylko w ramach NLP lub kursów alternatywnej psychologii. Nasze myślenie zastąpiono schematami i obrazami w telewizji, internecie itd.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 322

@pajeczyna 

Tak na szybko:

1. W swojej istocie kotlety mielone przypominają schabowe.

2. Po śmierci pozostaje ciało fizyczne, zwane zwłokami, które ulegają rozkładowi.

3. Wskazanie czegoś oczywistego może być również formą sztuki.

4. Szczerze mówiąc, nie widzę problemu. Jeśli ktoś chce poszukiwać ducha, niech to robi. A jeśli ktoś interesuje się astronomią, to jego sprawa. Osobiście wolę mieć pewność, że za oceanem nie ma przepaści, niż zajmować się moimi zapchanymi czakrami.

A co do magii wysokiej i niskiej:

Jeżeli przyjrzymy się samej definicji magii, zauważymy, że taki podział nie ma większego sensu.

To trochę jak w literaturoznawstwie. Każdy kolejny badacz stara się coraz bardziej dzielić temat na mniejsze podgrupy. W efekcie, w ciągu 200 lat, powstało drzewko kategorii tak rozbudowane, że musiałem je przewijać trzy razy na telefonie, żeby wszystko zanotować.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@rastar)
Połączone: 3 lata temu

Opublikowane przez: @ismer

A Ty dopasowujesz do niej elementy, które nie mają z nią nic wspólnego.

Jeżeli spojrzymy na to z szerszej perspektywy, to można zauważyć, że wszystko, co umysł stara się zdefiniować, to tylko dopasowywanie faktów do określonych teorii.

 


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@magigam)
Połączone: 1 rok temu
MAGIA WYSOKA = / = MAGIA NISKA
Ważny temat dla zainteresowanych w zrozumieniu czym jest Magia. Prezentuję tutaj swój punkt widzenia na różnicę w tym podziale, który nie jest sztucznym podziałem, jest naturalny wynikający z predyspozycji czynnika ludzkiego oraz włożonej pracy, a także uwarunkowań kosmicznych. Bez rozumienia mechanizmów działania, nie da się zrozumieć istoty Magii, czym Ona jest, a czym nie jest! Narosły wokół niej mity i legendy, co jest prawdą, a co nie jest!
Lepsze rozumienie czym jest Magia usprawnia proces uczenia się jej i nabywania konkretnych praktycznych umiejętności!.
Wysoka Magia mylnie kojarzona jest z rytuałami, atrybutami itd., mogą w niej występować, ale niekoniecznie. Dotyczy duchowego podejścia do magii i pracy z tymi siłami, wychodzącym powyżej poziomu sił przyrody. Jest to przekonanie, w którym korzysta się w moment zespolenia z siłami Ducha, aby również oddziaływać na siły Przyrody. Gromadzi Magów i Adeptów w Szkołach Magii.
Przekazywana z nauczyciela do ucznia jako wiedza tajemna, pod określonym rygorem reguł i praw, wymagająca spełnienia wymagań oraz przejścia określonych bardzo trudnych prób, zakończona Inicjacją, poprzez wprowadzanie w Krąg Wtajemniczonych. Bazuje na poszukiwaniu ucznia przez nauczyciela, aby przekazać "Ideogenotyp", coś co jest poza kodem zwierzęcym, pochodzącym nie z Tego Świata. Zawiera w sobie wiedzę Systemową celowo opracowaną gotową do przekazu przez Mistrza do Adepta.
Naiwnością skrajną jest mniemanie, że można nauczyć się jej praktycznego stosowania z książek, czy internetu. Działa w oparciu o zasady kosmiczne, które są stałe i niezmienne, nie da się ich zmienić, wpłynąć na nie, można się jedynie dostosować. Wypracować umiejętności w specyficznym procesie treningu odbiegającym od konwencji społecznej. Prawdziwej Wiedzy z zakresu Wysokiej Magii dostarczają od starożytności Szkoły Magii, Tajne Stowarzyszenia, Zakony itd., które zawsze powstają wokół Mistrza - znawcy tematu.
Nie należy się łudzić, że bez inicjacji można coś osiągnąć w tym zakresie. W Magii panuje Niezmienna reguła Prawa Kosmicznego, bez względu czy ktoś tego chce czy też nie. Każda działająca Magia, a nie ta pozorna, udawana, dla naiwniaków jest głęboko ukryta, tym bardziej ta Wysoka. Magia, która jest skuteczna, zawsze jest dobrze strzeżoną tajemnica, bo daje przewagę nad zwykłymi ludźmi. Dlaczego jest poszukiwana przez wielu, którzy są rozczarowani zwykłą wiedzą podawaną w szkołach? Nikt kto doszedł do pewnych tajemnic przy pomocy własnej ciężkiej pracy, dających mu zasłużoną przewagę, nie będzie jej rozdawał byle komu, jak popadnie. Dlatego jest ukrywana.
Na rynek rzucono informacje o Magii Wysokiej w postaci rożnych ochłapów i popłuczyn w celu zainteresowania tą dyscypliną i nic ponadto, nieliczni najwytrwalsi zawsze docierają do źródeł, reszta kisi się na powierzchni tematu i nie może przebić się bez pomocy sił wyższych do głębi. Informacji o magii jest pełno, ale bez Kluczy do niej.
Jeżeli trzeba Magia Wysoka podporządkowuje sobie Magie Niską i korzysta z niej jak z instrumentu, bo ma ku temu siły i narzędzia, do których Niska nie dociera i nawet nie wie o ich istnieniu.
Niska magia opiera się głównie na pracy z niewidzialnymi siłami przyrody, charakterystyczna dla magii ludowej i magii szamanów plemiennych. Zawiera w sobie niektóre prymitywne wzorce z magii wysokiej, jak przykładowe Inicjacje szamańskie, przekazywanie daru z ojca na syna, czy też z matki, babki na córkę lub wnuczkę. Bazuje na więziach krwi i genów zwierzęcych. Odwołuje się do Sił Przyrody niewidzialnej. Tutaj nie ma szkół, przekaz dokonywany jest głownie na bazie więzi rodowych. Poziom Niskiej magii nie wychodzi poza biopole ludzkiego zwierzęcego ciała i Kliszy Astralnych.
Jest proste uzasadnienie tego, że Niska Magia ma jedynie związki ze zwierzęcością. Życie prostego ludu dawniej toczyło się wokół inwentarza domowych zwierząt, to było ich główne utrzymanie i zabezpieczenie szczęśliwego bytu, do niego więc się odwoływano we wszystkich czynnościach, w tym w wierzeniach i oczywiście magii ludowej. Szczególnie zaś brano wzorce z polowania na dzikie zwierzęta, dlatego czaszki dzikich zwierząt używano w rytuałach szamańskich, aby w ten sposób mieć kontakt z duchami dzikich zwierząt, dając sobie szansę na kontakt z nieco większą energetyką niż własna.
Wysoka Magia to możliwości apogeum, co oznacza oderwany od Ziemi, czyli odziemny.
Niska Magia to możliwości perygeum, co oznacza przytwierdzony do Ziemi, czyli przyziemny.

Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 322

@magigam

Wysoka magia kojarzona jest nie tylko z rytuałami, ale też z duchowym podejściem, które wykracza poza siły natury. To bardziej zaawansowane nauki, przechodzone przez inicjację i przekazywane w tajemnych kręgach. Twierdzisz, że prawdziwej wiedzy nie można zdobyć z książek czy internetu, lecz drogą tradycyjnego nauczania przez mistrzów w szkołach i zakonach.

Z kolei niska magia skupia się na pracy z siłami natury, występuje w magii ludowej i szamańskiej, i opiera się na tradycji rodzinnej. Jest bardziej związana z ziemskimi sprawami i nie dociera do wyższych poziomów duchowych.

Magia wysoka w razie potrzeby potrafi korzystać z magii niskiej, ale posiada narzędzia, do których niska magia nie ma dostępu. Twój punkt widzenia jest taki, że tylko najbardziej wytrwali i zdeterminowani mogą naprawdę zgłębić te tajniki, podczas gdy reszta pozostaje na powierzchni tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, czy w obecnych czasach można jeszcze mówić o podziale na magię wysoką i niską? Czy to nie jest trochę sztuczny podział? Pracuję z kartami od kilku lat i często łączę różne techniki - czasem korzystam z rytuałów, które niektórzy nazwaliby "wysokimi", a innym razem po prostu czerpię z własnej energii i intuicji. Gdzie więc leży granica? Czy naprawdę możemy mówić o dwóch odrębnych światach magii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Zorka ciekawe pytanie poruszyłaś. Pracuję z energiami od ponad dwudziestu lat i moje doświadczenie pokazuje, że różnica między magią wysoką a niską jest przede wszystkim w zamiarze i świadomości praktykującego. Kiedy wykonujesz prosty rytuał z pełną świadomością kosmicznego kontekstu, może on być wyrażeniem wysokiej magii. Natomiast nawet skomplikowany ceremoniał, wykonany bez zrozumienia, to jedynie powierzchowna forma.

Warto też zauważyć, że w tradycji magicznej zawsze istniała koncepcja drabiny inicjacyjnej. Od prostych praktyk do coraz głębszych poziomów wtajemniczenia. To nie są oddzielne światy, a raczej różne piętra tego samego gmachu wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

@Zorka moim zdaniem granica istnieje, ale jest płynna. Nie chodzi o to, jakich narzędzi używasz, ale o podejście i głębokość zrozumienia. Magia wysoka wymaga szerszego kontekstu wiedzy ezoterycznej, znajomości korespondencji, symboliki i praw rządzących energiami wyższymi. Można wykonywać rytuały wysokiej magii, ale bez zrozumienia ich głębszego znaczenia - wtedy to wciąż pozostaje w sferze magii niskiej.

Pewnie dlatego niektórzy magowie po latach praktyki dochodzą do wniosku, że nie potrzebują już rozbudowanych rytuałów - bo zrozumieli ich esencję i potrafią ją wykorzystać w prostszy sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Widzę, że temat wywołał sporo emocji. Pracuję głównie z magią ceremonialną, którą wielu nazwałoby "wysoką", ale uważam, że jest to po prostu kwestia narzędzi i metod. To jak różnica między chirurgiem używającym skalpela a zielarzem stosującym okłady - oba podejścia mają swoje miejsce i skuteczność w odpowiednich okolicznościach.

Zauważyłem, że w naszej społeczności istnieje tendencja do hierarchizowania praktyk magicznych, często wynikająca z potrzeby podkreślenia własnej wyjątkowości. Prawda jest taka, że każda ścieżka ma swoją wartość, jeśli prowadzi do pożądanych rezultatów i rozwoju świadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Podział na magię wysoką i niską ma sens z perspektywy historycznej. Magia ceremonialna wymagała umiejętności czytania, znajomości języków starożytnych, astronomii - była więc domeną elity intelektualnej. Magia ludowa opierała się na tradycji ustnej i była dostępna dla każdego.

Dziś, gdy książki ezoteryczne są powszechnie dostępne, a w internecie można znaleźć niemal każdą informację, ta granica się zaciera. Jednak wciąż istnieje różnica w podejściu - czy pracujemy z lokalnymi energiami natury, czy sięgamy do sił kosmicznych i uniwersalnych praw.

Moje wieloletnie doświadczenie pokazuje, że najbardziej skuteczni praktykujący potrafią płynnie poruszać się między obiema formami, dostosowując narzędzia do konkretnych celów.


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Pracuję z różnymi systemami magicznymi od ponad 15 lat i doszłam do wniosku, że podział na magię wysoką i niską jest użyteczny jedynie jako model teoretyczny, nie jako sztywna klasyfikacja. Widziałam proste rytuały ludowe, które niosły w sobie głęboką mądrość i złożoną symbolikę, oraz skomplikowane ceremonie, które były jedynie pustą formą.

To, co naprawdę ma znaczenie, to intencja, wiedza i stan świadomości praktykującego. Gdy przekraczamy pewien próg zrozumienia, zaczynamy dostrzegać, że wszystkie systemy magiczne są różnymi ścieżkami prowadzącymi do tego samego celu - transformacji świadomości i rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Pracując od lat z różnymi systemami, zauważyłem, że podział na magię wysoką i niską jest naturalny, ale nie w sposób, jaki większość ludzi myśli. Niska magia to pierwsze kroki, kiedy pracujemy z energiami, których nie rozumiemy w pełni - używamy narzędzi i technik, ale nie pojmujemy ich głębszego znaczenia.

Wysoka magia pojawia się, gdy zaczynamy dostrzegać wzorce, powiązania między różnymi systemami, gdy nasza praktyka staje się świadoma i oparta na głębokim zrozumieniu praw rządzących energią i świadomością. To nie kwestia narzędzi, ale stanu umysłu i wiedzy.

Dlatego możliwe jest praktykowanie wysokiej magii przy użyciu prostych środków, oraz tkwienie w niskiej magii mimo korzystania z zaawansowanych technik.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Hellan zgadzam się z Tobą. Od kilku lat praktykuję różne formy magii i obserwuję, jak zmienia się moje rozumienie. Zaczynałam od prostych rytuałów, traktując je dość dosłownie. Z czasem zaczęłam dostrzegać głębsze warstwy znaczeń i połączenia między różnymi symbolami i praktykami.

Myślę, że to naturalna ścieżka rozwoju - od niskiej do wysokiej magii, od dosłownego rozumienia do symbolicznego, od fragmentarycznej wiedzy do systemowego ujęcia. To jak nauka języka - najpierw znasz pojedyncze słowa, potem proste zdania, a w końcu możesz tworzyć poezję.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

@Leonora trafne porównanie z nauką języka. Pracuję z runami od ponad dwóch dekad i widzę, jak moje podejście ewoluowało - od prostego traktowania ich jako narzędzi wróżebnych do głębokiego zrozumienia ich jako kompleksowego systemu pozwalającego na kodowanie i przekazywanie złożonej wiedzy ezoterycznej.

Myślę, że magia wysoka to właśnie ta umiejętność dostrzegania i pracy z głębszymi wzorcami, które leżą u podstaw różnych praktyk. To zrozumienie, że zewnętrzne formy są jedynie wskazówkami prowadzącymi do wewnętrznych prawd. Dlatego właśnie adepci wysokiej magii często upraszczają swoje praktyki - nie potrzebują już skomplikowanych rytuałów, bo potrafią pracować bezpośrednio z esencją.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

W kulturach pierwotnych, które badałem przez wiele lat, nie istniał podział na magię wysoką i niską. Szaman był jednocześnie lekarzem, kapłanem, wróżbitą i psychologiem społeczności. Używał prostych narzędzi, ale jego praktyki były oparte na głębokim rozumieniu natury ludzkiej i kosmicznych praw.

Myślę, że współczesny podział to w dużej mierze wynik naszej potrzeby kategoryzowania i hierarchizowania wiedzy. W rzeczywistości skuteczność praktyki magicznej zależy od umiejętności praktykującego w nawiązywaniu kontaktu z siłami, z którymi pracuje - niezależnie od tego, czy nazywa je duchami natury, energiami planetarnymi czy aspektami własnej psychiki.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Zaskakuje mnie, że nikt jeszcze nie wspomniał o najbardziej oczywistej różnicy między magią wysoką a niską - perspektywie czasowej. Magia niska zazwyczaj koncentruje się na doraźnych celach - uzdrowieniu, przyciągnięciu miłości, ochronie. Magia wysoka ma charakter transformacyjny i działa w dłuższej perspektywie - zmienia świadomość praktykującego, jego postrzeganie rzeczywistości i miejsce w kosmicznym porządku.

To właśnie dlatego magia wysoka jest trudniejsza - wymaga cierpliwości, dyscypliny i gotowości do konfrontacji z własnymi ograniczeniami. Większość ludzi szuka szybkich rozwiązań, stąd popularność niskiej magii z jej obietnicą natychmiastowych efektów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Paradoxa to bardzo trafna obserwacja. Pracuję głównie z klientami indywidualnymi i widzę to na co dzień - większość osób przychodzi z doraźnymi problemami, chcąc szybkiego rozwiązania. Kiedy proponuję głębszą pracę, która mogłaby trwale zmienić wzorce przyciągające te problemy, niewielu jest zainteresowanych.

Ale może właśnie na tym polega naturalna selekcja na ścieżce magicznej? Ci, którzy są gotowi na prawdziwą transformację, w końcu docierają do magii wysokiej, niezależnie od tego, od jakiego systemu zaczynali.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Po latach praktykowania różnych systemów magicznych doszedłem do wniosku, że podział na magię wysoką i niską ma sens jedynie jako opis różnych etapów rozwoju praktykującego, nie różnych systemów. To jak z muzyką - można grać proste melodie na skomplikowanym instrumencie lub wydobywać głębokie, poruszające dźwięki z prostej fujarki.

W tradycji hermetycznej, z którą pracuję, zawsze podkreślano, że zewnętrzne formy są jedynie odbiciem wewnętrznych prawd. Dlatego prawdziwy mistrz może pracować z najprostszymi narzędziami i osiągać głębokie efekty, podczas gdy nowicjusz mimo skomplikowanych rytuałów pozostaje na powierzchni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobema)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 212

Jako tarocistka od kilku lat obserwuję, jak zmienia się moje podejście do kart. Na początku traktowałam je jako narzędzie do przewidywania przyszłości, teraz widzę w nich system symboliczny, który pozwala na głębsze zrozumienie siebie i świata. Czy to oznacza, że przeszłam od magii niskiej do wysokiej?

@Ballen podoba mi się Twoje porównanie do muzyki. Rzeczywiście, to nie instrument określa jakość muzyki, ale umiejętność i wrażliwość muzyka. Podobnie jest z magią - te same narzędzia w rękach różnych praktykujących mogą służyć do zupełnie innych celów i na różnych poziomach.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Dobema tak, to klasyczny przykład przejścia od magii niskiej do wysokiej - od instrumentalnego, dosłownego podejścia do symbolicznego i transformacyjnego. W tradycji hermetycznej, którą studiuję od lat, tarot jest uważany za księgę mądrości, kompendium wiedzy ezoterycznej zapisanej w symbolach.

To pokazuje, że granica między magią wysoką a niską nie leży w narzędziach czy technikach, ale w sposobie ich wykorzystania i rozumienia. Dla jednej osoby karty tarota to sposób na zajrzenie w przyszłość, dla innej - klucz do zrozumienia własnej psychiki, a dla jeszcze innej - narzędzie transformacji świadomości i rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Pracuję z systemami magicznymi z różnych tradycji i widzę, że podział na magię wysoką i niską istnieje we wszystkich kulturach, choć nie zawsze jest tak nazywany. W tradycji taoistycznej mówi się o "małej ścieżce" koncentrującej się na doraźnych celach i "wielkiej ścieżce" prowadzącej do nieśmiertelności. W tantrze hinduskiej istnieje podział na praktyki "lewej ręki" i "prawej ręki".

Te podziały odzwierciedlają uniwersalną prawdę - istnieją różne poziomy praktyki, od powierzchownej manipulacji energiami do głębokiej transformacji świadomości. To nie kwestia lepsze/gorsze, ale etapów rozwoju i różnych celów.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@vormik)
Połączone: 1 rok temu

Cześć wszystkim, jestem nowy na forum i w świecie magii. Czytając wasze wypowiedzi, czuję się trochę przytłoczony. Zawsze myślałem, że magia to po prostu zbiór technik, które pozwalają wpływać na rzeczywistość, ale widzę, że jest to znacznie bardziej złożone.

Czy ktoś mógłby doradzić, od czego powinienem zacząć, jeśli chcę rozwijać się w kierunku tego, co nazywacie "magią wysoką"? Jakie książki, praktyki lub medytacje byłyby odpowiednie dla początkującego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Vormik witaj w naszym gronie! Rozumiem Twoje uczucie przytłoczenia - świat magii jest rzeczywiście złożony i wielowarstwowy. Ale nie martw się, każdy z nas zaczynał od podstaw.

Jeśli interesuje Cię ścieżka prowadząca w kierunku magii wysokiej, radziłabym zacząć od regularnej praktyki medytacyjnej. To fundament każdego poważnego systemu magicznego, niezależnie od tradycji. Medytacja rozwija świadomość i kontrolę umysłu, co jest niezbędne w pracy magicznej.

Co do książek, polecam zacząć od podstawowych tekstów hermetycznych - "Kybalion" to dobry punkt wyjścia, który przedstawia uniwersalne zasady leżące u podstaw większości zachodnich systemów magicznych. Dla równowagi warto sięgnąć też po "Tao Te Ching", by zobaczyć, jak podobne zasady ujmowane są w tradycji wschodniej.

Pamiętaj, że magia to przede wszystkim praktyka, nie teoria. Czytaj, ale też eksperymentuj, doświadczaj, obserwuj efekty swoich działań i uczucia, które im towarzyszą.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@young)
Połączone: 1 rok temu

Cześć! Też jestem dość nowy w tych tematach. Czytałem trochę o magii ceremonialnej i próbowałem kilku prostych rytuałów, ale nie jestem pewien, czy robię to właściwie. Czy ktoś mógłby wyjaśnić, jak rozpoznać, czy praktyka jest skuteczna? Jakie znaki lub doświadczenia powinny się pojawić?

Zauważyłem też, że wielu z was mówi o tym, jak wasza praktyka ewoluowała z czasem. Jak długo zazwyczaj trwa ten proces przejścia od magii niskiej do wysokiej? Czy są jakieś kamienie milowe, po których można poznać, że robi się postępy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 317

@Young ważne pytania zadajesz. Skuteczność praktyki magicznej można oceniać na różnych poziomach. Najprostszym wskaźnikiem jest oczywiście osiągnięcie zamierzonego celu - jeśli rytuał miał przynieść konkretny efekt w świecie fizycznym, to jego pojawienie się jest oczywistym znakiem skuteczności.

Jednak w magii wysokiej chodzi nie tylko o zewnętrzne efekty, ale przede wszystkim o wewnętrzną transformację. Tu wskaźnikami będą: zwiększona świadomość, głębsze zrozumienie siebie i świata, zdolność do obserwowania własnych myśli i emocji bez identyfikowania się z nimi, zwiększona intuicja, synchroniczności w codziennym życiu.

Co do czasu - ten proces jest bardzo indywidualny. Dla niektórych przełom przychodzi po kilku miesiącach intensywnej praktyki, dla innych może to być proces trwający lata czy nawet dekady. Ważna jest regularność i autentyczność praktyki, nie jej czas trwania.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@goris)
Połączone: 11 miesięcy temu

Z mojego doświadczenia wynika, że podział na magię wysoką i niską jest przydatny jako model teoretyczny, ale w praktyce najskuteczniejsi magowie płynnie poruszają się między różnymi poziomami i systemami, dostosowując narzędzia do konkretnych celów.

Pracuję głównie z systemem hermetycznym i kabalistycznym, które tradycyjnie zaliczane są do magii wysokiej, ale często uzupełniam je elementami praktyk ludowych, które są proste, ale niezwykle skuteczne w określonych kontekstach.

@Young co do wskaźników postępu - obserwuj swoją zdolność do koncentracji i wizualizacji, one rozwijają się jako pierwsze. Potem pojawia się głębsze zrozumienie symboli i korespondencji, następnie zdolność do świadomej pracy ze stanami transu i odmiennymi stanami świadomości. Na wyższych poziomach przychodzi umiejętność spontanicznego tworzenia skutecznych rytuałów i praktyk, bez potrzeby korzystania z gotowych formuł.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Po latach pracy z różnymi systemami magicznymi doszedłem do wniosku, że podział na magię wysoką i niską ma sens jedynie w kontekście edukacyjnym. To jak z nauką jazdy samochodem - na początku potrzebujesz jasnych instrukcji i prostych ćwiczeń, ale z czasem prowadzenie staje się intuicyjne i płynne.

@Vormik i @Young skoro jesteście na początku drogi, skupcie się na budowaniu fundamentów - medytacji, wizualizacji, podstawach teorii energetycznej. Nieważne, czy nazywacie to magią wysoką czy niską. Ważne, żeby praktyka była regularna i świadoma. Reszta przyjdzie z czasem.

Zauważyłem też, że wielu początkujących zbyt szybko chce przejść do skomplikowanych rytuałów, pomijając podstawy. To błąd. W magii, jak w każdej dziedzinie, mistrzowskie opanowanie fundamentów jest kluczem do sukcesu na wyższych poziomach.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czy ktoś z was zauważył, jak zmienia się odbiór własnych praktyk magicznych z czasem? Zaczęłam od prostych rytuałów świecowych kilka lat temu, traktując je bardzo dosłownie. Z czasem to samo działanie nabrało dla mnie głębszych znaczeń, zaczęłam dostrzegać symbolikę i połączenia, których wcześniej nie widziałam.

Zastanawiam się, czy to właśnie jest ta różnica między niską a wysoką magią - nie tyle w samych technikach, co w głębokości ich rozumienia i świadomego wykorzystania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Lalik dokładnie o to chodzi! W miarę rozwoju świadomości te same praktyki nabierają nowych wymiarów. To jak z czytaniem wielkiej literatury - nastolatek i dojrzały człowiek z bogatym doświadczeniem życiowym czytają tę samą książkę, ale odbierają ją zupełnie inaczej.

W tradycji, w której praktykuję, mówi się o "siedmiu zasłonach" - tych samych rytuałach interpretowanych na siedmiu poziomach świadomości. Początkujący widzi tylko pierwszą zasłonę - dosłowne, fizyczne działanie. Z czasem, w miarę rozwoju świadomości, kolejne zasłony są uchylane, ukazując głębsze warstwy znaczeń i powiązań.

To fascynujące, że możemy wykonywać te same rytuały przez całe życie, a one wciąż będą odsłaniać przed nami nowe tajemnice, w miarę jak my sami dojrzewamy duchowo.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@kinsia)
Połączone: 1 rok temu

Cześć wszystkim! Przeczytałam cały wątek z wielkim zainteresowaniem. Pracuję z tarotem od roku i zauważyłam, że moje podejście do kart znacząco się zmieniło. Na początku traktowałam je jako narzędzie wróżebne, teraz coraz częściej używam ich do introspekcji i analizy nieświadomych wzorców.

@Lalik i @Klaudia05 wasze obserwacje na temat zmieniającego się rozumienia praktyk bardzo do mnie przemawia. Zauważyłam podobny proces w swojej pracy z kartami.

Mam pytanie do ekspertów - czy istnieją jakieś specyficzne praktyki lub medytacje, które mogą pomóc przyspieszyć to przejście od dosłownego do symbolicznego rozumienia magii?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Kinsia pytasz o praktyki pomagające w przejściu od dosłownego do symbolicznego rozumienia magii. Jest kilka metod, które sprawdziły się w mojej wieloletniej praktyce z uczniami:

1. Regularna praca z dziennikiem magicznym - zapisuj swoje praktyki, sny, intuicje, a potem wracaj do nich po pewnym czasie. Dostrzeżesz wzorce i połączenia, których wcześniej nie widziałaś.

2. Studium korespondencji - ćwicz umysł w dostrzeganiu połączeń między różnymi systemami symbolicznymi (np. jak symbole astrologiczne odnoszą się do ścieżek na drzewie życia czy do kart tarota).

3. Medytacja na symbole - wybierz jeden symbol (np. kartę tarota) i medytuj nad nim regularnie przez dłuższy czas, pozwalając, aby ujawniał ci różne aspekty swojego znaczenia.

4. Praca ze snami - świadome śnienie to potężne narzędzie do nawiązywania kontaktu z nieświadomością i rozwijania symbolicznego myślenia.

Pamiętaj jednak, że ten proces wymaga czasu i nie da się go zbytnio przyspieszyć. To jak dojrzewanie owocu - można zapewnić odpowiednie warunki, ale sama przemiana musi nastąpić w swoim naturalnym tempie.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

Jako specjalistka od run zgadzam się z @Arat - najskuteczniejsze podejście łączy elementy magii wysokiej i niskiej. Runy same w sobie są doskonałym przykładem tego połączenia - to proste, pierwotne symbole wywodzące się z ludowej tradycji, ale jednocześnie niosące w sobie złożony system filozoficzny i kosmologiczny.

W mojej praktyce runicznej korzystam zarówno z tradycyjnych, ludowych metod (jak proste amulety czy wróżby), jak i z głębszych, ezoterycznych interpretacji opartych na studiowaniu starożytnych tekstów i medytacji. Te podejścia nie wykluczają się, ale wzajemnie wzbogacają.

@Kinsia jeśli interesuje Cię rozwój symbolicznego myślenia, runy mogą być świetnym narzędziem - pracuj z jednym symbolem dziennie, medytując nad jego kształtem, dźwiękiem, tradycyjnymi znaczeniami, a potem pozwól, aby przemówił do Ciebie bezpośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 197
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Magia wysoka i niska to dwie strony tej samej monety. Jedna wykorzystuje formę, druga esencję. Jedna koncentruje się na szczegółach, druga na całości. W idealnej praktyce obie powinny się uzupełniać.

Widziałem magów ceremonialnych, którzy spędzali godziny na przygotowaniach do rytuału, ale brakowało im wewnętrznego zrozumienia. Widziałem też tzw. naturalnych adeptów, którzy intuicyjnie posługiwali się energiami, ale brakowało im struktury i dyscypliny.

Najpotężniejsze działania magiczne łączą precyzję i formalizm magii wysokiej z intuicją i bezpośredniością magii niskiej. To jak w sztukach walki - mistrz zna wszystkie formalne techniki, ale w rzeczywistej walce działa spontanicznie, z głębi swojego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Po kilku latach praktyki doszedłem do wniosku, że podział na magię wysoką i niską ma mniejsze znaczenie niż podział na magię świadomą i nieświadomą. Widziałem skomplikowane rytuały ceremonialne wykonywane mechanicznie, bez głębszego zrozumienia, oraz proste praktyki ludowe przeprowadzane z pełną świadomością i zrozumieniem kosmicznych powiązań.

To, co naprawdę przesuwa praktykę na wyższy poziom, to świadomość - zrozumienie, dlaczego robimy to, co robimy, jak nasze działania odnoszą się do szerszego kontekstu magicznego i kosmicznego, oraz pełna obecność w tym, co robimy.

@Vormik i @Young jako początkujący skupcie się na rozwijaniu tej świadomości, niezależnie od tego, jakie techniki wybierzecie. Każda praktyka wykonywana z pełną świadomością i zaangażowaniem będzie was prowadzić we właściwym kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Interesujące dla mnie jest, jak różne systemy magiczne podchodzą do kwestii mocy i jej źródeł. W niektórych tradycjach magii niskiej moc pochodzi głównie od duchów natury, przodków czy lokalnych bóstw. W magii ceremonialnej często pracuje się z siłami planetarnymi, anielskimi lub demonicznymi.

Ale czy to rzeczywiście różne źródła mocy, czy może różne nazwy i koncepcje tej samej energii? Z mojego doświadczenia wynika, że różnica leży raczej w skali i sposobie konceptualizacji tych sił, nie w ich fundamentalnej naturze.

Co myślicie? Czy siły, z którymi pracuje praktykujący magię ceremonialną, są z natury inne od tych wykorzystywanych w magii ludowej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Whisper zadajesz fundamentalne pytanie, które od wieków zajmuje filozofów magii. Moje doświadczenie pokazuje, że wszystkie te siły są w istocie manifestacjami tej samej pierwotnej energii, ale na różnych poziomach i w różnych aspektach.

To jak z wodą - może istnieć jako para, ciecz lub lód, pozostając w swej istocie tą samą substancją. Podobnie podstawowa energia magiczna może przejawiać się jako lokalne duchy natury (w magii ludowej), siły planetarne (w astrologii i magii ceremonialnej) czy archetypy (w pracy psychologicznej).

Różnica polega na poziomie, na którym nawiązujemy kontakt z tą energią. Magia ludowa często pracuje z jej najbardziej przyziemnymi, namacalnymi przejawami, podczas gdy magia ceremonialna sięga do bardziej abstrakcyjnych, uniwersalnych aspektów. Ale w obu przypadkach chodzi o tę samą fundamentalną siłę, przejawiającą się w różnych formach.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Nie możemy zapominać, że historycznie podział na magię "wysoką" i "niską" miał też wymiar społeczny i klasowy. Magia ceremonialna była domeną wykształconych elit, które miały dostęp do rzadkich ksiąg i czas na długie studia. Magia ludowa była praktyką zwykłych ludzi, którzy musieli radzić sobie z codziennymi problemami przy użyciu dostępnych środków.

Dziś, gdy wiedza ezoteryczna jest powszechnie dostępna, a granice klasowe są mniej wyraźne, ten aspekt podziału zanika. Jednak wciąż możemy obserwować podobne wzorce - niektórzy praktykujący podkreślają swoją przynależność do elitarnych tradycji, podczas gdy inni celebrują prostotę i dostępność swojej praktyki.

Myślę, że prawdziwa mądrość polega na dostrzeżeniu wartości obu podejść i czerpaniu z nich odpowiednio do sytuacji, bez przywiązywania się do hierarchii czy podziałów społecznych, które mogły im towarzyszyć w przeszłości.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Obserwując tę dyskusję, dostrzegam ciekawą prawidłowość - osoby z dłuższym doświadczeniem magicznym zazwyczaj mniej przywiązują się do sztywnych podziałów i kategorii. To początkujący często poszukują jasnych granic i definicji, by uporządkować nowy dla nich obszar wiedzy.

To naturalne i zdrowe. Na początku drogi potrzebujemy map i drogowskazów. Ale z czasem, gdy lepiej poznajemy teren, możemy odłożyć mapę i poruszać się intuicyjnie, rozumiejąc, że rzeczywistość jest bardziej płynna i złożona niż jakiekolwiek jej reprezentacje.

Podział na magię wysoką i niską może być użytecznym narzędziem dydaktycznym, ale pamiętajmy, że jak każda mapa, jest tylko uproszczonym modelem rzeczywistości, nie samą rzeczywistością. Prawdziwa praktyka magiczna zawsze wykracza poza modele i kategorie.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do podstaw, warto przypomnieć, że zarówno magia wysoka, jak i niska mają ten sam fundamentalny cel - przemianę rzeczywistości zgodnie z wolą praktykującego. Różnią się metodami, koncepcjami i często skalą ambicji, ale istota pozostaje ta sama.

W mojej praktyce zielnej, która tradycyjnie zaliczana byłaby do magii niskiej, zawsze staram się pamiętać o szerszym kontekście kosmicznym. Kiedy zbieram zioła o świcie, jestem świadoma nie tylko ich właściwości leczniczych, ale także ich symboliki, planetarnych korespondencji i miejsca w większym porządku rzeczy.

Czy to czyni moją pracę magią wysoką? Nie jestem pewna, czy takie etykiety są naprawdę istotne. Ważne jest, aby praktyka była autentyczna, świadoma i skuteczna. Reszta to tylko nazwy, które mogą być pomocne w komunikacji, ale nie powinny stawać się ograniczeniami.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@elfin)
Połączone: 1 rok temu

Czytając ten wątek, zastanawiam się, czy podział na magię wysoką i niską nie jest po prostu kwestią perspektywy i kontekstu kulturowego. To, co w jednej tradycji uznawane jest za magię wysoką, w innej może być postrzegane jako podstawowa praktyka.

Widziałem to wyraźnie studiując różne tradycje magiczne - w każdej z nich istnieje hierarchia praktyk, ale kryteria tej hierarchii są często zupełnie odmienne. W tradycji hermetycznej zachodniej wysoko cenione są złożone rytuały i zrozumienie korespondencji kosmicznych. W niektórych tradycjach szamańskich najwyżej stawia się umiejętność bezpośredniego kontaktu z duchami przodków i naturą, bez żadnych pośredników czy skomplikowanych ceremonii.

Może więc zamiast pytać "co jest magią wysoką, a co niską?", powinniśmy zapytać "jakie wartości i cele stawia sobie dana tradycja magiczna i jak jej praktyki służą ich realizacji?".


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: