Ostatnio zauważyłam, że podczas pełni moje odczyty są jakieś takie... chaotyczne? Karty jakby mówiły wszystko naraz. Czy to możliwe, że księżyc ma na to wpływ, czy może to tylko moja wyobraźnia?
Ja w ogóle nie wiedziałem, że można zwracać na to uwagę! Dopiero uczę się tarota i myślałem, że karty działają tak samo cały czas.
Oczywiście, że fazy księżyca mają znaczenie! Pełnia to czas największej energii, ale też największego rozproszenia. Karty wtedy odbijają wszystkie emocje, które są w powietrzu. Osobiście preferuję nów - energia jest czysta, skupiona.
A ja myślałam, że pełnia to najlepszy czas na wszystkie rytuały! Wszędzie piszą o mocy pełni księżyca...
Czytałem gdzieś, że najlepiej wróżyć podczas pierwszej kwadry, bo wtedy energia rośnie i wspiera nasze intencje. Sam testuję to od kilku miesięcy.
Czy ktoś może mi wytłumaczyć, czym się różni energia nowiu od pełni? Bo dla mnie księżyc to księżyc...
Ja ostatnio robiłam rozkład podczas zaćmienia i karty pokazały mi rzeczy, których wolałabym nie wiedzieć. Teraz się zastanawiam, czy to był dobry pomysł...
Ale czekajcie, czy to wszystko nie jest trochę... przesadzone? Przecież karty to tylko kawałki papieru z obrazkami.
Próbowałam oczyszczać karty w świetle pełni, tak jak czytałam w internecie, ale nie czuję żadnej różnicy. Robię coś źle?
A co z księżycem malejącym? Nikt o nim nie mówi.
Księżyc malejący jest świetny do pracy z cieniem, uwalniania starych wzorców. Szczególnie ostatnia kwadra przed nowiem - to czas głębokiego wglądu w to, co należy puścić.
Mam pytanie - czy znak zodiaku, w którym jest księżyc też ma znaczenie?
Ja zawsze sprawdzam, czy księżyc nie jest w biegu jałowym przed odczytem. Wtedy karty dają dziwne, niespójne odpowiedzi.
Przepraszam, co to jest ten "bieg jałowy"? Pierwszy raz słyszę.
O matko, ile tego wszystkiego! Myślałam, że wystarczy nauczyć się znaczeń kart...
A czy jest jakaś aplikacja, która pokazuje te wszystkie fazy i znaki?
Chciałabym dodać coś o polskiej tradycji - u nas zawsze wierzono, że podczas nowiu należy wypowiedzieć życzenie patrząc na pierwszy sierp. To też można włączyć do praktyki z tarotem.
Czy podczas superksiężyca odczyty są silniejsze? Bo będzie taki za miesiąc i zastanawiam się, czy to dobry moment na ważne pytanie.
Mam teorię, że karty Cups najlepiej działają podczas pełni, a Swords podczas nowiu. Ktoś to testował?
Robię coś źle? Podczas ostatniej pełni w ogóle nie mogłem się skupić na kartach, myśli uciekały mi cały czas.
A co z kartą Księżyc w tarocie? Czy ma jakiś związek z fazami?
Słyszałem, że w średniowieczu wróżki czekały na ciemny księżyc, żeby wróżyć. To prawda?
Jak długo trzeba trzymać karty w świetle księżyca, żeby je oczyścić?
Czy rozkłady też powinny być dopasowane do faz? Czytałem o specjalnych rozkładach na nów i pełnię.
Moja babcia mówiła, że podczas pełni duchy są aktywniejsze. Czy to wpływa na odczyty?
OK, już się pogubiłam. Kiedy najlepiej zacząć, jeśli jestem początkująca?
Ja mam inne doświadczenia - podczas pierwszej kwadry moje odczyty są najbardziej trafne! Może to kwestia indywidualna?
