Ostatecznie najlepszą radą jest: spróbuj obu. Kup najtańszy zestaw Lenormand i Tarota, poeksperymentuj miesiąc z każdym. Zobaczysz który bardziej rezonuje z twoim sposobem myślenia i pytań które zadajesz.
I pamiętaj że można je łączyć! Nie musisz wybierać "albo-albo". Możesz być praktykiem kartomanji wykorzystującym różne systemy do różnych celów. Elastyczność rządzi.
Dzięki wszystkim za rady! Zamawiam Blue Owl do Lenormand i będę dokumentował postępy. Może za miesiąc wrócę z pytaniami albo weryfikacjami.
To prawda. Mam cały notatnik z weryfikacjami z pierwszego roku praktyki Lenormand. Czasem do niego wracam i widzę jak ewoluowałem w interpretacji. To cenna dokumentacja rozwoju.
No dobrze, powoli kończymy temat ale jeszcze jedno - ktoś miał doświadczenie z używaniem Lenormand w kwestiach zdrowotnych? Bo widzę sprzeczne opinie czy się nadaje.
Zgoda. I NIGDY nie używam do decyzji typu "czy robić operację". To pytanie do specjalisty medycznego. Karty mogą wspierać emocjonalnie albo pokazać tendencję, ale nie zastępują diagnozy.
A ja miałem przypadek gdzie klientka pytała o zdrowie ojca (z jego zgodą). Wypadła Trumna w kombinacji z Drzewem. Nie powiedziałem jej dosłownie "umrze", ale zasugerowałem konsultację z lekarzem. Okazało się że miał raka płuc, jeszcze wykrywalny. Przeżył bo zareagowali szybko.
Etyka w kartomancji to osobny wielki temat. Zwłaszcza z Lenormand gdzie odpowiedzi są tak konkretne - łatwo kogoś zranić nieprzemyślaną interpretacją.
Dlatego zawsze mówię - jak widzisz coś złego, nie ogłaszaj wyroku. Przedstaw to jako ostrzeżenie i możliwość zmiany kursu. "Widzę trudności, ale możesz X Y Z żeby temu zaradzić". Upełnomocnienie, nie przerażenie.
Mądre. W końcu przyszłość nie jest determinowana, wróżba to prawdopodobieństwo, nie wyrok. Lenormand pokazuje dokąd prowadzi obecna droga, ale zawsze możesz skręcić.
Chyba że pytasz o rzeczy całkowicie poza twoją kontrolą - typu "czy będzie padać w sobotę". Wtedy Lenormand jest deterministyczny, bo pogody nie zmienisz wolą. Ale życiowe decyzje? Wolna wola nadal działa.
Filozofia przyczynowości i wolnej woli w kartomancji... Widzicie jak głęboko można wejść w ten temat? Od prostego "którą talię kupić" do metafizyki.
A jak inaczej? Karty to nie tylko technika, to całe spojrzenie na rzeczywistość, czas, przyczynowość. Nie można dobrze wróżyć bez przemyślenia tych kwestii.
Prawda. I właśnie dlatego serio podchodzący do kartomancji powinni znać oba systemy - Tarot daje perspektywę duchową i psychologiczną, Lenormand pragmatyczną i temporalną. Razem tworzą kompletny obraz rzeczywistości.
No i wracamy do punktu wyjścia - nie Lenormand ALBO Tarot, tylko Lenormand I Tarot. Komplementarność, nie konkurencja. To powinno być oczywiste ale ciągle ludzie próbują wybrać "lepszy".
Bo ludzie lubią proste odpowiedzi na złożone pytania. "Który lepszy" jest prostsze niż "który do czego i jak je łączyć". Ale prawdziwa mądrość leży właśnie w zrozumieniu złożoności.
I na tym pięknym podsumowaniu filozoficznym chyba można zakończyć ten wątek. Choć pewnie ktoś jeszcze wróci z pytaniem za tydzień...
Ja też czekam na rozwój wydarzeń! A może ktoś inny też się zainspiruje i spróbuje nauczyć się drugiego systemu? Byłoby fajnie mieć więcej osób do wymiany doświadczeń.
Czy Lenormand w odróżnieniu od tarota to wyrocznia?
Faktycznie, ja chyba też spróbuję Lenormand po tym wątku. Przekonaliście mnie że może być użyteczny praktycznie, a nie tylko teoretycznie ciekawy.
Super! Zawsze miło widzieć jak dobra dyskusja przekłada się na praktykę. Powodzenia w nauce i pamiętajcie - cierpliwość i systematyczność to klucz.
Dokładnie! I weryfikacja, weryfikacja, weryfikacja. Bez tego Lenormand pozostanie tylko teorią która czasem trafia, czasem nie. Z weryfikacją staje się precyzyjnym instrumentem.
No to do dzieła! I pamiętajcie - pytania konkretne, odpowiedzi konkretne. To mantra Lenormand, którą trzeba sobie wytatuować w mózgu.
A ja pójdę teraz rzucić Wielką Tablicę na następny kwartał. Ta dyskusja przypomniała mi dlaczego tak bardzo kocham ten system. Dziękuję wszystkim za ciekawe przemyślenia!
