Zwykła talia kart, którą znasz z gier i towarzyskich spotkań, może stać się Twoim osobistym narzędziem do wróżenia, podobnie jak tradycyjne karty tarota. Karty do gry, z ich prostymi symbolami i liczbami, oferują dostępny i intuicyjny sposób na odkrywanie tajemnic przyszłości. Ten artykuł przeprowadzi Cię przez fascynujący świat tarota z talią kart do gry, ucząc, jak interpretować ukryte w nim znaczenia.
✧ To fragment artykułu ✧
Kliknij, aby przeczytać całość: Karty tarota z prostych kart do gry
Ciekawe podejście z tymi kolorami. Kier jako Puchary to logiczne - serce i emocje. Ale czy Pik rzeczywiście odpowiada Mieczom? Mi się wydaje, że ta analogia może być myląca dla osób zaczynających.
Czy ktoś z was ma doświadczenie ze spętaniami? Czytam różne rzeczy i zastanawiam się, czy to naprawdę działa tak jak opisują.
Oczywiście, że działa. To jedna z najstarszych praktyk. Ale ludzie nie zdają sobie sprawy z konsekwencji. Widziałam przypadki, gdzie wszystko się odwróciło przeciwko rzucającemu.
Dokładnie! Figury to przecież odpowiedniki Dworu w tarocie. Król Kier może oznaczać męską postać związaną z emocjami, Dama Karo - kobietę zajmującą się finansami. Bez tego system jest niepełny.
Ale właśnie w tym problem - takie uproszczenia mogą prowadzić na manowce. Dwór w tarocie to nie tylko płeć i dziedzina życia. To charaktery, temperamenty, role społeczne. Zwykłe karty tego nie oddają.
A jakie konkretnie konsekwencje? Bo teoretycznie wiem jak to się robi, ale nigdy nie próbowałem.
Nie przesadzajmy. Znam kobiety, które robiły spętania i żyją sobie normalnie. Wszystko zależy od intencji i sposobu wykonania.
Mi się podoba ten pomysł z usunięciem jokerów. Zawsze zastanawiałem się, co z nimi robić w rozkładach. A czy ktoś używa jakichś konkretnych metod tasowania?
Ja tasuje tak samo jak zwykłe karty tarota. Ważne żeby się z nimi połączyć przed rozkładem. Czasem trzymam je w rękach przez chwilę, myśląc o pytaniu. Te karty ze sklepu też mają swoją energię, tylko trzeba ją obudzić.
Ja chodziłam do jednej babki, która robiła takie rzeczy. Powiedziała mi wtedy, że lepiej nie. Że to zniewolenie, nie miłość.
Dokładnie. Prawdziwa miłość nie da się wymusić. To co powstaje przez spętanie to obsesja, nie uczucie.
Ale czasem ludzie są tak zdesperowani, że gotowi na wszystko. Rozumiem ich, chociaż nie pochwalam.
A co z oczyszczaniem kart? W tarocie używa się kadzideł, soli, księżyca. Czy zwykłe karty też trzeba tak traktować?
Oczywiście. Miód, rytuały z różami, świece różowe. Ale to raczej przyciąga miłość, a nie konkretną osobę.
Różnica jest fundamentalna. Przyciąganie ogólnej energii miłosnej to jedno, a zmuszanie konkretnej osoby to zupełnie co innego.
Robiłam kiedyś rytuał z czerwonymi świecami i włosami tej osoby. Nie wiem czy to była przypadkość, ale zaczął się do mnie odzywać po miesiącu.
Ten system z liczbami jest naprawdę przemyślany. As jako nowy początek, Dziesiątka jako zakończenie cyklu - to uniwersalne znaczenia, które działają niezależnie od talii. Ale brakuje mi informacji o rozkładach. Czy wszystkie rozkłady tarota działają z kartami do gry?
A wtedy często następuje odwrót. Widziałam kobiety, które zostały wręcz znienawidzone przez mężczyzn, których spętały.
Straszne to wszystko. Ja wolę tarota, przynajmniej wiem co mnie czeka, a nie zmuszam nikogo do niczego.
Czy to prawda, że karty do gry są bardziej „przyjazne" dla początkujących? Moja koleżanka boi się tarota, bo wydaje jej się zbyt mroczny. Może kartami do gry by spróbowała?
Problem ze spętaniami jest taki, że ludzie myślą o nich jak o szybkiej drodze do szczęścia. A to tylko droga do nieszczęścia.
Ale czy nie ma sytuacji, gdzie spętanie mogłoby być uzasadnione? Na przykład gdy ktoś odchodzi przez złe wpływy?
Przepraszam, że się wtrącam, ale jestem kompletnie zielony w tym temacie. Czy można używać każdej talii kart, czy musi być jakaś specjalna? I czy te znaczenia liczb zawsze są takie same?
A co z tymi historiami o wróżkach, które robią spętania za pieniądze? Czy to w ogóle może być skuteczne?
Przydałby się przykładowy rozkład z wyjaśnieniem, jak połączyć znaczenie liczby z kolorem. Teoria to jedno, a praktyka to drugie.
Ja słyszałam o takim przypadku w mojej okolicy. Kobieta zapłaciła fortunę za spętanie męża kochanki. Podobno się udało, ale ten mężczyzna miał wypadek po kilku miesiącach.
