W systemie Złotego Brzasku Głupiec jest przypisany do Urana - planeta zmian, rewolucji, przełomów. Pasuje idealnie.
Niektórzy przypisują mu też żywioł Powietrza, choć to dyskusyjne. Powietrze reprezentuje intelekt, komunikację, ruch - wszystko to ma Głupiec.
Ja zawsze czułam w nim więcej Ognia - ta pasja, energia, chęć działania. Ale rozumiem argument za Powietrzem.
Ciekawe spojrzenie. Zero jako wszystko i nic jednocześnie.
Uff, za dużo filozofii jak dla mnie. Wracając do praktyki - czy ktoś używa Głupca jako karty sygnatora w rozkładach?
Możesz, jeśli czujesz, że jesteś w momencie wielkiej transformacji. Karta sygnator to twoja esencja w danym momencie, więc jeśli rezonujesz z energią Głupca - czemu nie?
Ja nie wierzę w przypadki. Wszystko ma swój sens, tylko my nie zawsze go widzimy.
Chociaż pamiętaj, że to nie powinno być "życzenie" (chciałabym być jak Głupiec), tylko autentyczne odczucie (jestem teraz w tej energii).
Ja raz użyłam Głupca jako sygnatora i rozkład był... intensywny. Same karty o zmianach i końcach.
Jung nazwał to "znaczącym zbiegiem okoliczności". Zewnętrzne wydarzenie rezonuje z twoim wewnętrznym stanem.
Bo przyciągasz to, czym jesteś. Energia poszukuje podobnej energii.
To jak z tym pracować? Mam teraz notować wszystkie dziwne zbiegi okoliczności?
Jeśli chcesz. Dziennik synchronizacji może być oświecający. Ale głównie chodzi o uważność - zauważanie gdy życie do ciebie mówi.
Mnie fascynuje, że Głupiec mimo swojej "lekkości" jest tak głęboki. Paradoks.
Najgłębsze prawdy często są najprostsze. Skomplikowane systemy wierzeń to zazwyczaj konstrukty ego. Głupiec je omija.
Dlatego dzieci mają tę naturalną mądrość - jeszcze nie nakonstruowały tych wszystkich warstw ochronnych i masek społecznych.
Czy to znaczy, że powinniśmy być jak dzieci?
Nie dosłownie. Chodzi o zachowanie dziecięcej ciekawości i otwartości, ale z dorosłą odpowiedzialnością. Głupiec to nie dziecko, to archetyp integrujący niewinność z doświadczeniem.
Święty głupiec w tradycjach mistycznych - ten, kto przekroczył intelekt i dotarł do mądrości serca.
Właśnie. Głupiec w tarocie to nie ktoś głupi, tylko ktoś na tyle mądry, żeby wiedzieć, że nie wie wszystkiego. I być z tym w pokoju.
No dobra, ale praktycznie - jeśli ciągle dostaję Głupca w rozkładach, a boję się zmiany, co mam robić?
Małe kroki. Nie musisz od razu rzucać pracy i przeprowadzać się na drugi koniec świata. Zacznij od małych aktów spontaniczności. Jedz w nowej restauracji. Porozmawiaj z nieznajomym. Trenuj mięsień odwagi.
I pracuj z blokami. Dlaczego się boisz? Co najgorszego może się stać? Często gdy nazwiesz strach, przestaje być paraliżujący.
Medytacja z kartą też pomaga. Siedź z Głupcem, patrz na obrazek, pozwól by jego energia do ciebie dotarła bez pośpiednictwa intelektu.
A jak długo medytować? 5 minut? Godzinę?
Tak długo, jak potrzebujesz. Nie ma reguł. Niektórzy potrzebują 10 minut, inni godziny. Słuchaj swojego ciała.
Dobra, to chyba wszystko jasne. Dziękuję za tłumaczenie!
