A jak wy interpretujecie figury w pozycjach czasowych? Czyli "przeszlosc-terazniejszosc-przyszlosc"? Bo kiedys mialam Pazia Pentakli w przyszlosci i nie wiedzialam czy to oznacza nowa prace, czy po prostu postawe ktora mam przyjac.
Swoja droga, zastanawiacie sie czasem nad plciowoscia figur? Bo tradycyjnie Krolowie to mescy, Krolowe zensky. Ale coraz wiecej osob nie identyfikuje sie binarnie. Jak to wplywa na wasze czytanie?
Dokladnie. Ja jako kobieta czesto jestem Krolem w sprawach zawodowych - dzialum, kieruje, manifestuje na zewnatrz. W zyciu prywatnym jestem bardziej Krolowa - dbam o wewnetrzna harmonie, emocjonalne wiezi. To nie jest kwestia tego co mam w dowodzie, tylko jak funkcjonuje energetycznie.
Wlasciwie to caly ten podzial dworu na cztery rangi to metafora rozwoju. Mozesz byc ekspertem w jednej dziedzinie (Krol Pentakli w finansach) i kompletnym Pazem w innej (Paz Pucharow w zwiazkach). Nikt nie jest Krolem we wszystkim jednoczesnie.
To ma sens. Ale jak to wyrazic w rozkladzie? Bo jak przychodzi klientka i wyciaga Pazia Mieczy, a ona ma 50 lat i jest profesorka uniwersytecka, to czuje sie glupio mowiac "jestes Pazem".
To prawda. Moja szefowa to definitywnie Krolowa Pentakli - wszystko kontroluje, wszystko organizuje, zawsze wie co i jak. Ale widze ze jest strasznie zmeczona. Czasem mysle ze chcialaby wrocic do energii Pazia, kiedy mogla po prostu eksperymentowac bez odpowiedzialnosci za caly zespol.
I to jest piekno cyklu figur - mozemy sie po nim poruszac. Nie jestesmy zamknieci w jednej roli. W pewnych obszarach zycia doroslimy do bycia Krolami, w innych wracamy do bycia Paziami. To nie jest liniowa droga, tylko spirala.
Z perspektywy alchemicznej, kazda figura reprezentuje tez inny etap Wielkiego Dziela. Paz to Nigredo - czarny, surowy material. Rycerz to Albedo - energia w ruchu, oczyszczanie. Krolowa to Citrinitas - wewnetrzna przemiana. Krol to Rubedo - pelna manifestacja. Mozemy czytac figury na bardzo wielu poziomach.
A propos glebszych warstw - ktos pracuje z figurami w kontekscie astrologicznym? Bo mozna przeciez przypisac figury do znakow zodiaku. Krol Bulaw to klasyczny Lew, Krolowa Pucharow to Rak...
Wracajac do bardziej praktycznych rzeczy - czy macie jakies ulubione rozklady specjalnie dla figur? Cos co pozwala lepiej zrozumiec te karty?
Ja czasem robie "rozklad osobowosci" - dziewiec kart w ksztalcie kwadratu 3x3. Srodkowa to esencja osoby, otaczajace pokazuja rozne aspekty jej charakteru. Jak wyjdzie duzo figur, widzisz od razu zlozonosc osobowosci i rozne role, ktore dana osoba pelni.
Albo mozna po prostu wyciagnac wszystkie 16 figur z talii i rozlozyc je przed soba. Popros osobe zeby pokazala ktore ja przyciagaja, ktore odpychaja, ktore uwaza za siebie. Rozmowa ktora sie z tego rodzi jest czesto bardziej odkrywcza niz sam rozklad.
Tylko nie zapomnijcie, ze figury sie zmieniaja w czasie. Karta ktora cie dzisiaj odpycha, za rok moze byc twoja ulubiona. To pokazuje twoja ewolucje. Warto powtarzac takie cwiczenia regularnie i obserwowac zmiany.
Prawda. Ja kiedys nie znosilam Krolowej Mieczy - wydawala mi sie zimna i nieczula. Teraz to jedna z moich ulubionych kart, bo zrozumialam ze jej jasnosc mentalna to nie brak emocji, tylko umiejetnosc widzenia prawdy bez iluzji. Nauczylam sie tej energii z czasem.
A ktore figury sa najtrudniejsze do zinterpretowania waszym zdaniem? U mnie zawsze byl problem z Rycerzem Pentakli - wydaje sie taki... nijaki? Nie ma tej dramatycznosci jak inne Rycerze.
Zgadzam sie. Rycerz Pentakli to ten czlonek zespolu, o ktorym nikt glosno nie mowi, ale bez ktorego wszystko by sie posypalo. Nie jest gwiazda, ale jest fundamentem. W kulturze ktora celebruje blyskawiczny sukces i spektakularne gesty, on przypomina o wartosci solidnej pracy.
Wlasnie dlatego tak czesto wychodzi odwrocony - bo ludzie walcza z ta energia. Chca szybkich rezultatow, a Rycerz Pentakli mowi "nie, bedziemy robic to powoli i dokladnie". W dzisiejszym swiecie to prawie rewolucyjna postawa.
Ciekawe, nie pomyslalam o tym w ten sposob. To pokazuje jak wazny jest kontekst kulturowy w czytaniu tarota. Te same karty moga znaczyc cos innego w roznych epokach i spoleczenstwach.
No wlasnie. Zastanawiam sie czasem jak ludzie beda czytac figury za 100 lat. Moze wtedy "Krol" w ogole nie bedzie mial sensu jako metafora, bo monarchie znikna. Moze figury ewoluuja razem z nami?
Archetypy zostaja, tylko ich przejawienia sie zmieniaja. Krol to nie o koronie, tylko o opanowaniu i przywodztwie. To bedzie aktualne zawsze, tylko moze bedziemy uzywac innych obrazow. Moze zamiast krola w koronie bedzie to... nie wiem, mentor w hoodie z laptopem?
Ha! Wspolczesny tarot. Byloby ciekawie zobaczyc jak wygladalyby figury dworskie w wersji 2022. Paz Bulaw jako influencer na Instagramie? Krol Pentakli jako CEO startupu?
Ja mam Rider-Waite i Urban Tarot. W Urban figury sa w miejskich sceneriach - Rycerz Pentakli jedzie metrem do pracy, Krolowa Pucharow siedzi w kawiarni. I rzeczywiscie, latwiej mi sie z nimi identyfikowac.
Ja zostane przy klasyce. Rider-Waite ma tyle warstw symbolicznych, ktore gina we wspolczesnych wersjach. Ale rozumiem ze dla niektorych, zwlaszcza mlodszych ludzi, te obrazy sa bardziej dostepne.
Chyba nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Kazdy musi znalezc talie ktora do niego przemawia. U mnie to byl Shadowscapes - te bajkowe, eteryczne obrazy figur idealnie oddaja ich energie dla mnie.
Wlasnie o to chodzi w tarocie - personalizacja. Dlatego jest tyle talii, tyle systemow, tyle interpretacji. Kazdy znajduje swoja droge. Figury dworskie sa wystarczajaco elastyczne zeby pomiescic wszystkie te rozne podejscia.
Ta dyskusja naprawde mi otworzyla oczy na figury. Myslalam ze to najtrudniejsza czesc tarota, ale teraz widze ze to najbogatsza. Dziekuje wam wszystkim za te wszystkie perspektywy!
