W tarocie węzeł północny kojarzy mi się z Głupcem - nowa droga, niewiadoma. Węzeł południowy to raczej Pustelnik - mądrość ale też izolacja. Jak myślicie?
Chcę zrobić rytuał na węzły ale nie wiem kiedy...
Zrobiłam rozkład na węzłach klientce - wyszło że ma "pominięty krok" z Neptunem w kwadraturze. Sama nie do końca wiem jak to interpretować...
Robię rytuały oczyszczające na każdy powrót węzłów przeciwny (co 9 lat). Wtedy węzły są w opozycji do urodzeniowych.
Mam Słońce w kwadraturze do węzłów. W tarocie ciągle wyciągam Słońce ale odwrócone...
Jak długo trzeba pracować nad węzłem północnym żeby zobaczyć efekty?
Czy węzły mogą pokazać z kim byłem w poprzednim życiu?
Mam wrażenie że mój węzeł północny w Bliźniętach każe mi być powierzchowny...
Co jeśli nie czuję żadnego połączenia z moim węzłem północnym w Skorpionie?
Węzły średnie czy prawdziwe pokazują mi różne domy... które wybrać?
Moim zdaniem cała ta dyskusja o węzłach prawdziwych vs średnich to strata czasu. Różnica jest minimalna, a ludzie zamiast pracować nad sobą, zastanawiają się który system wybrać.
