A co z gwiazdami w horoskopie komparycyjnym? Nie synastrii ale właśnie comparability - nałożeniu dwóch horoskopów?
Rigel na Ascendencie - 16 stopień Bliźniąt, beta Oriona. Ma naturę Jowisza z Marsem. Gwiazda fortuny, szczególnie w nauce i podróżach.
Rzeczywiście całe życie dostaję szanse których inni nie mają. Stypendia, oferty pracy, zaproszenia. Jakby los mi sprzyjał. Ale też muszę być gotów tych szans użyć - nie przychodzą dwa razy.
Diphda na Wenus - 2 stopień Barana, beta Wieloryba. Ma naturę Saturna. Gwiazda opóźnień, frustracji, ale też wytrwałości.
Moje związki zawsze zaczynają się późno. Pierwszy poważny związek miałem w 35 lat gdy wszyscy znajomi byli już po ślubach. Ale przez to jest stabilny - nauczyłem się czekać na właściwą osobę.
Przeczytałam cały wątek i chcę sprawdzić swój horoskop. Gdzie dokładnie na Astro.com znajdę opcję żeby dodać gwiazdy stałe?
A jak się czyta te gwiazdy na wykresie? Czy są jakieś specjalne symbole?
Sprawdziłam i mam coś co nazywa się Scheat na 29 stopniu Ryb. Ktoś zna tę gwiazdę?
To wszystko brzmi strasznie skomplikowanie. Czy naprawdę trzeba znać wszystkie te gwiazdy żeby zrozumieć swój horoskop?
Czy ktoś może polecić jakiegoś astrologa który specjalizuje się w gwiazdach stałych? Chciałabym zlecić analizę.
A czy gwiazdy stałe działają też w horoskopach dla zwierząt? Mam kota i jestem ciekawa jego horoskopu.
Czy prognozy roczne uwzględniają gwiazdy stałe? Tzn. czy sprawdza się co dzieje się z nimi w rewolucji solarnej?
Czy są jakieś gwiazdy szczególnie dobre dla kobiet a inne dla mężczyzn?
Przepraszam za głupie pytanie ale skąd właściwie wiemy że te gwiazdy coś znaczą? Kto to wymyślił?
Czy w horoskopie można mieć więcej niż jedną gwiazdę w koniunkcji z planetami?
A co jeśli dwie gwiazdy są blisko siebie i obie w koniunkcji z moją planetą? Jak to interpretować?
Czy ktoś z was robi progresje gwiazd? Tzn. jak one same się przesuwają przez lata?
To była niesamowita dyskusja. Zrozumiałam znacznie więcej o gwiazdach stałych niż z jakiejkolwiek książki. Dziękuję wszystkim!
Ja też dziękuję. Będę teraz regularnie sprawdzać czy mam jakieś tranzyty przez gwiazdy stałe.
Pytanie na koniec - czy jest jakaś aplikacja mobilna która pokazuje gwiazdy stałe w horoskopie? Coś łatwiejszego niż Astro.com na telefonie?
Ostatnie pytanie - czy warto iść do astrologa specjalnie po analizę gwiazd stałych czy wystarczy normalny odczyt horoskopowy?
Chciałabym dodać jeszcze jedno spostrzeżenie na koniec. Gwiazdy stałe to most między astronomią a astrologią. Są realnymi obiektami fizycznymi, które możemy zobaczyć na niebie.
To przypomina nam że astrologia nie jest całkowicie abstrakcyjna. Mówimy o rzeczywistych światach, które świecą ponad nami od milionów lat.
Ja często wychodzę w nocy i patrzę na gwiazdy. Gdy wiem że Regulus kulminuje, staram się go zobaczyć. To jak spotkanie ze starym przyjacielem.
Astrologia powinna łączyć nas z kosmosem, nie oddzielać.
I pamiętajcie - gwiazdy były dla naszych przodków tym czym dla nas GPS. Wyznaczały kierunki, pory roku, rytmy życia. Były żywymi bóstwami, nie abstrakcyjnymi punktami na wykresie.
Spróbujcie odzyskać to żywe połączenie.
Dziękuję wszystkim jeszcze raz. Ten wątek zainspiruje pewnie wielu do głębszego studiowania gwiazd stałych.
Może za jakiś czas założę kolejny temat żeby podzielić się wynikami mojego eksperymentu z cyklami Algola.
Albo wątek o magicznym użyciu gwiazd - talizmany, rytuały, wschody heliakalne. To fascynujący obszar który dziś jest trochę zapomniany.
Tak czy inaczej, to był bardzo wartościowy wątek. Rzadko widzę tak merytoryczną dyskusję o gwiazdach stałych. Zwykle ludzie je ignorują albo traktują powierzchownie.
Tutaj rzeczywiście wymieniliśmy się głęboką wiedzą i osobistymi doświadczeniami.
Zgoda. I co ważne - pokazaliśmy że gwiazdy nie są ani tylko dobre, ani tylko złe. Są złożone, wielowarstwowe, wymagające świadomej pracy.
Nawet "zły" Algol może być darem jeśli wie się jak z nim pracować.
