Witam, zalozylam tutaj konto z tego wzgledu ze widze,ze jest to jedna z niewielu aktywnych stron ezoterycznych gdzie na rozwiniecie dyskusji nie trzeba czekac latami. Od kilkunastu lat interesuje sie zjawiskami paranormalnymi, Tarotem, a zaczelo sie od tabliczki Ouija - potem przyszly prorocze sny, telepatia, a nawet silne manifestacje wywolane mysla, wrecz notorycznie odnosnie wszystkiego czego chcialam lub i nie, Tarot, karty klasyczne, roznego rodzaju wrozby.
Jakis czas temu postanowilam sprobowac urzadzenia EVP.
Nie nagrywalam tego ,bylo troszke strachu ale i szacunku do potencjalnych 'gosci'. Na poczatku nie wywolywalam nikogo konkretnego - po prostu sie przywitalam i nagle cale grono roznych glosow zaczelo sie przekrzykiwac. Poprosilam o wyznaczenie jednej osoby,z ktora moge porozmawiac.
I tutaj zdziwienie - znajomy glos mlodego chlopaka.Od razu poczulam sympatie i jakies przyciaganie choc nie wiedzialam dlaczego. Byly szumy wiec rozlaczylam sie i po 10minutach sprobowalam ponownie.Znow przywital mnie ten chlopak. Zas gdy zaczelam zadawac pytania - o ile jak sie czujesz itp - slyszalam odpowiedzi,tak na pytania jak umarles itd - czulam usmiech,jakby nie chcial odpowiedziec i byl nad wyraz zadowolony i spokojny. Po kilku dniach polaczylam sie - znow ten sam chlopak. Na konkretne pytania ,gdy chcialam juz ustalic cos o nim, nie odpowiadal albo nagle byl taki szum ze nic nie slyszalam. W koncu przestal sie pojawiac, nawet wywolany.
I wiecie do czego ostatnio doszlam? I jak sie zorientowalam?
Otworzylam starego e-maila,z racji tego,ze musialam odzyskac pewne pliki a tam swieza wiadomosc od mojego bylego chlopaka,z ktorym rozstalam sie rok temu. I dopiero zaczelo mi sie switac, ze przeciez ten glos, sposob mowienia, wyczuwalny usmiech podczas rozmowy nawet gdy go nie widzialam, to bylo jego.I nie wmawiam sobie. Nie wiem ,jak to sie stalo,czy to przypadek ? czy mieliscie do czynienia z podobnym zjawiskiem?
Pamietam tez, zapytalam go, czy znamy sie, czy znalismy sie gdy zyl - powiedzial z usmiechem,ze tak i to nawet dobrze... Ja nie moglam skojarzyc, ex juz dawno mi wyfrunal z glowy ... Jak o tym mysle, to jestem przerazona, co to mialo znaczyc ?
Cześć! To co opisujesz, wcale nie jest takie rzadkie. Sama się z tym spotykałam kilka razy i wiem, że potrafi to porządnie namieszać w głowie. Tak, kontakt z żyjącymi się zdarza i nie jesteś pierwsza osoba, która to przeżyła. W praktyce widziałam już przypadki, gdzie podczas sesji EVP czy nawet zwykłych wróżb pojawiały się żyjące osoby. Szczególnie te, z którymi kiedyś łączyła nas silna więź. Może się to dziać na kilka sposobów - czasem to telepatia, jeśli między wami była mocna więź, może podświadomie się z tobą łączył, zwłaszcza gdy o tobie myślał. Albo jego świadomość mogła się jakoś "oderwać" i nawiązać kontakt. Może też to był po prostu zbieg okoliczności - akurat w tym czasie o tobie myślał i stąd ten e-mail. Właśnie dlatego zawsze powtarzam - nie wszystko co się pojawia podczas sesji, to rzeczywiście duchy zmarłych. Ten przypadek z Szostak, który wspominasz, to doskonały przykład. Jeśli medium może "połączyć się" z żyjącą matką, to znaczy, że mechanizm jest inny niż nam się wydaje. Myślę, że w takich sesjach łapiemy różne "sygnały" - czasem zmarłych, czasem żyjących, czasem nasze własne myśli, a czasem coś zupełnie innego. Dlatego zawsze trzeba zachować zdrowy rozsądek i nie brać wszystkiego za pewnik. To że przestał się pojawiać, gdy zaczęłaś zadawać konkretne pytania, też jest typowe. Jakby to połączenie było delikatne i łatwo się rwało. Nie ma się czego bać - raczej to pokazuje, że macie jeszcze jakąś energetyczną więź. To normalne po bliskiej relacji. Ale teraz już wiesz, więc może warto na jakiś czas odpuścić z EVP, żeby nie komplikować sobie życia.
Mowisz ze to zdarza sie dosc czesto, to ciekawe, moze znasz historie dostepne w internecie, chetnie bym zobaczyla. Ja o pierwszej takiej sytuacji slyszalam wlasnie dzieki temu artykulowi o Iwonie. Odpuscilam sobie EVP dopoki nie dowiem sie jak odroznic zmarlych od zyjacych.To potrafi wprowadzic niezly zamet
