Dodałbym, że warto obserwować emocje. Przewlekły strach i problemy z bezpieczeństwem - korzeń. Wina i tłumione emocje - sakralna. Wstyd i brak mocy - splotu słonecznego. Smutek i izolacja - serce. Kłamstwa i niewypowiedziana prawda - gardło. Iluzje i brak jasności - trzecie oko. Odczucie oddzielenia - korona.
A osteoporoza? To chyba Muladhara przez kości?
Czy ktoś zauważył poprawę zdrowia fizycznego po regularnej pracy z czakrami? Pytam, bo zaczynam dopiero i zastanawiam się, czego się spodziewać.
Mnie ciekawi ta kwestia nerwu błędnego, o której czytałem. Podobno łączy czakry od gardła przez serce do brzucha. Ktoś wie coś więcej?
To właśnie dlatego pranayama tak dobrze działa na wiele dolegliwości jednocześnie. Aktywujesz nerw błędny, co uspokaja układ nerwowy, poprawia trawienie, reguluje tętno - i wszystko to poprzez oddech. To fizjologiczny mechanizm, nie tylko "energia".
Czyli śpiewanie Om faktycznie ma fizyczny wpływ na organizm?
A co z chorobami autoimmunologicznymi? Hashimoto, reumatoidalne zapalenie stawów - gdzie to się lokalizuje energetycznie?
Widziałam korelację między chorobami autoimmunologicznymi a traumą. Osoby z PTSD mają wyższą częstość występowania chorób autoimmuno. Jakby trauma zapisana w ciele prowadziła do tego, że układ odpornościowy "nie rozpoznaje" już własnych tkanek.
To fascynujące i przerażające zarazem. Trauma dosłownie zmienia funkcjonowanie ciała na poziomie komórkowym. Dlatego samo leczenie farmakologiczne ma ograniczoną skuteczność - trzeba leczyć też psychikę i energię.
A depresja? Którą czakrę powinna wskazywać?
Dodałbym, że przy depresji często wszystkie czakry są osłabione. Energia nie płynie prawidłowo przez cały system. Dlatego u osób w depresji widzimy i problemy trawienne, i sercowe, i bezsenność - to systemowy kryzys energetyczny.
To brzmi dość beznadziejnie. Jak w ogóle zacząć pracować z czakrami, gdy wszystkie są zablokowane?
A jak rozpoznać, czy Muladhara jest zablokowana?
U mnie był klasyczny zestaw - bóle pleców, brak energii, ciągły stres o pieniądze. Zacząłem chodzić boso po ziemi, medytować na czerwony kolor, powtarzać LAM. Po miesiącu poczułem się bardziej uziemiony.
To kluczowe. Czakry to nie magia - one odzwierciedlają rzeczywistość. Jeśli twoje życie jest niestabilne, Muladhara będzie zablokowana. Możesz medytować ile chcesz, ale dopóki nie stworzysz realnego bezpieczeństwa, blokada będzie wracać.
Właśnie dlatego podchodzę sceptycznie do "cudów uzdrawiania czakrami". Praca energetyczna to wsparcie, ale nie może zastąpić zmian życiowych, leczenia medycznego czy terapii psychologicznej. To jeden z elementów całości.
A jak długo trzeba pracować z czakrą, żeby zobaczyć efekty?
U mnie z tarczycą trwało to około sześciu miesięcy codziennej pracy, zanim poczułam realną różnicę. I to przy jednoczesnym leczeniu endokrynologicznym.
Ale widziałem ludzi twierdzących, że wyleczyli się wyłącznie energetycznie. Jak to rozumieć?
To może głupie pytanie, ale czy problemy zdrowotne zawsze oznaczają blokadę czakry? Czy można być po prostu chorym bez żadnej przyczyny energetycznej?
Dodałabym, że nawet przy chorobach czysto fizycznych, stan energetyczny wpływa na przebieg i rekonwalescencję. Osoba z silną Anahatą szybciej dojdzie do siebie po operacji serca niż osoba z zablokowaną. Energia to nie przyczyna, ale czynnik wspomagający lub utrudniający.
A co z dziećmi? Czy dzieci też mogą mieć zablokowane czakry?
Widziałam dzieci z przewlekłymi bólami brzucha bez przyczyny medycznej - zespół jelita drażliwego w bardzo młodym wieku. Zawsze okazywało się, że w domu jest przemoc, rozwód, alkoholizm. Manipura reaguje na brak bezpieczeństwa.
Trauma rozwojowa zapisuje się w czakrach i ciele. ACE (Adverse Childhood Experiences) to udokumentowany czynnik ryzyka dla chorób przewlekłych w dorosłości - sercowo-naczyniowych, autoimmunologicznych, psychicznych. To nie jest tylko psychologia - to fizjologia zmieniona przez traumę.
To straszne. Znaczy dziecko może nosić blokady przez całe życie?
Jak praktycznie pracować z konkretną dolegliwością? Mam przewlekłe zaparcia - to Muladhara. Co mam robić?
To ma sens. Moja przyjaciółka zaczęła sprzątać dom w ramach terapii i powiedziała, że jej zaparcia się poprawiły. Nigdy nie pomyślałam o tym jako o powiązaniu energetycznym.
