Poza tym post bez przygotowania duchowego to tylko głodzenie się. Jeśli chcesz posty jako praktykę duchową, musi temu towarzyszyć medytacja, intencja, świadomość. Inaczej to tylko dieta.
Jakie jeszcze są praktyki wspierające pracę z czakrami poza tymi, o których już mówiliśmy?
Journaling - pisanie dziennika. Szczególnie dla górnych czakr - ajna i sahasrara. Zapisywanie snów, przemyśleń, intuicji. To pomaga przetworzyć doświadczenia i zrozumieć siebie. Dla czakry gardła pisanie też jest formą ekspresji.
Taniec - szczególnie dla sakralnej czakry. Ruch bioder, swobodny przepływ ciała uwalniaświadhisthana. Dla osób, które mają problem z wyrażaniem emocji, taniec może być lepszy niż medytacja w bezruchu.
Kontakt z naturą. To brzmi banalnie, ale chodzenie boso po trawie, przebywanie w lesie, pływanie w naturalnych zbiornikach wodnych - to wszystko wspiera równowagę czakr. Jesteśmy częścią natury, kontakt z nią nas uzdrawia.
Praca z cieniem - terapia głębinowa. Często blokady w czakrach wynikają z niewypomowanych emocji, traumy z dzieciństwa, tłumionych części siebie. Żadna medytacja nie zastąpi rzetelnej pracy psychoterapeutycznej dla takich przypadków.
Ja łączę terapię psychologiczną z pracą energetyczną i to jest najlepsza kombinacja dla mnie. Terapeuta pomaga mi zrozumieć skąd się biorą moje wzorce, a praca z czakrami pomaga je uwolnić z ciała.
To wszystko brzmi bardzo skomplikowanie. Czy na pewno muszę to wszystko robić?
Najważniejsza jest konsystencja. Lepiej 10 minut dziennie przez rok niż godzina co dwa tygodnie. Praca z czakrami to maraton, nie sprint.
I bądź cierpliwa wobec siebie. Będą dni, kiedy nie będziesz miała siły medytować, kiedy wszystko będzie trudne. To normalne. Ważne żeby wracać do praktyki, nie osądzać się za przerwy.
Chciałbym wrócić do tematu bólów kręgosłupa. Ktoś mówił o bólu między łopatkami. U mnie to jest przewlekły problem i żaden lekarz nie może znaleźć przyczyny anatomicznej. Myślicie, że to czakra serca?
Faktycznie, strata rodzica kilka lat temu. Nigdy do końca tego nie przepracowałem.
I pamiętaj, że żałoba to proces. Nie ma terminu ważności. Możesz opłakiwać kogoś latami i to jest OK. Ale musi to być świadoma żałoba, przepływ emocji, a nie tłumienie i noszenie bólu w ciele.
To jest właśnie ta somatyzacja, o której mówiliśmy wcześniej. Nieprzeżyte emocje stają się fizycznymi objawami. Ciało krzyczy tym, czego umysł nie chce słyszeć.
Dlatego tak ważna jest holistyczna perspektywa. Nie możesz leczyć pleców ignorując serce. Dosłownie i w przenośni.
Czy istnieją jakieś przeciwwskazania do pracy z czakrami? Kto nie powinien tego robić?
Osoby z poważnymi zaburzeniami psychicznymi - psychoza, schizofrenia - powinny być bardzo ostrożne. Intensywna praca energetyczna może pogorszyć objawy. Zawsze pod nadzorem terapeuty.
Osoby z epilepsją też muszą uważać - niektóre techniki oddechowe czy wizualizacje mogą wywoływać napady. Generalnie każdy, kto ma poważne problemy zdrowotne, powinien skonsultować się z lekarzem przed rozpoczęciem intensywnej praktyki.
I kobiety w ciąży - niektóre techniki nie są zalecane, szczególnie te dotyczące czakry sakralnej i korzenia. Łagodna medytacja i oddychanie są OK, ale nic inwazyjnego.
A co z menstruacją? Czy wtedy można pracować z czakrami?
Właściwie menstruacja to dobry czas na medytację i pracę wewnętrzną, ale nie na wielkie transformacje energetyczne. Organizm już ma pełne ręce roboty.
Wracając do pierwotnego tematu - jak rozróżnić, czy mój ból pleców to problem anatomiczny czy energetyczny?
I obserwujesz, kiedy ból się nasila. Czy jest związek z konkretnymi sytuacjami emocjonalnymi? Czy pojawia się po stresie? Czy ustępuje po medytacji czy relaksacji? To może być wskazówka, że jest komponent energetyczny.
Często to jest jedno i drugie. Masz jakąś mikrouraz, ale dlaczego nie goi się? Może dlatego, że chroniczny stres emocjonalny blokuje przepływ energii do tego miejsca i spowalnia regenerację. Wtedy leczysz i ciało i energię.
Właśnie. To nie jest albo anatomia albo energia. To jest współpraca obu poziomów. Im szybciej ludzie to zrozumieją, tym skuteczniej będą się leczyć.
I pamiętajcie - czakry to nie magiczne panaceum. To narzędzie samopoznania i pracy nad sobą. Jeśli traktujecie to poważnie, z szacunkiem, z połączeniem ze współczesną medycyną - może przynieść wspaniałe rezultaty. Ale to wymaga pracy, cierpliwości i pokory.
