Ciekawe zestawienie, co? Sam pracuję z czakrami od lat i widzę te zależności na co dzień. U klientów najczęściej blokady w splotu słonecznym - brak pewności siebie w pracy, niemożność postawienia granic szefowi. Albo czakra gardła - ludzie siedzą na spotkaniach jak mysz pod miotłą, choć mają dobre pomysły.
Dokładnie. Ja prowadzę sesje i widzę, że większość problemów zawodowych to tak naprawdę niezbalansowane czakry. Jedna klientka przyszła do mnie z chronicznym stresem w korporacji - okazało się, że ma kompletnie zablokowaną muladharę. Po trzech miesiącach regularnej pracy w końcu mogła spać spokojnie.
Muladhara to fundament. Bez tego nic nie zadziała. Znam jednego gościa, próbował pracować z ajna czakrą, bo chciał rozwinąć intuicję w biznesie. I nic. Zero efektów. Dopóki nie wrócił do podstaw i nie uziemił się porządnie.
Przepraszam, ale czy ktoś może mi wytłumaczyć czym właściwie są te czakry? Słyszałam różne rzeczy, ale nie rozumiem jak to działa w praktyce.
Dodałabym, że to nie jest jakaś abstrakcja. To działa naprawdę konkretnie. Miałam klienta, księgowy, zarabiał dobrze, ale ciągle był w stresie o pieniądze. Classyczna blokada muladhary. Po pół roku pracy z czerwonym jaspisem i uziemiającymi medytacjami przestał się budzić w nocy z lękiem o finanse.
Z tym że trzeba pamiętać - praca z czakrami to proces. Ludzie przychodzą i chcą efektów po tygodniu. To tak nie działa. Muladhara potrzebuje czasu, żeby się otworzyć i zbalansować.
A jak rozpoznać, która czakra jest zablokowana?
Musisz obserwować swoje życie. Jeśli masz problemy z pieniędzmi, stabilnością - to korzenia. Jeśli brak ci kreatywności, czujesz się niewart sukcesu - sakralna. Nie możesz się przebić na spotkaniach, boisz się wystąpień publicznych - gardło. To wszystko są symptomy.
Ja mam taki problem, że nie mogę wyrazić swoich potrzeb w pracy. Szef mi dokłada kolejne projekty, a ja nie potrafię powiedzieć nie. To która czakra?
Tak, ale ja bym zaczął od splotu słonecznego. Bez pewności siebie nie otworzysz gardła. To jak budowanie domu od dachu. Najpierw manipura - afirmacje, poza łodzi, cytrynu kwarc. A potem dopiero vishudda.
Ciekawy punkt widzenia. Ja zwykle testuję wahadełkiem którą czakrę zaatakować najpierw. Czasem intuicja podpowiada lepiej niż logiczne myślenie.
To właśnie jest piękno tej pracy - nie ma jednej recepty. Ja zawsze robię najpierw dokładną diagnostykę. Rozmawiam z klientem, patrzę na jego życie, czuję energię. Dopiero potem układam plan.
Wracając do tego wpływu na karierę - najciekawsze są przypadki, gdzie ludzie zmieniają całkowicie ścieżkę zawodową po pracy z czakrami. Miałam jedną klientkę, prawnik w korporacji, nieszczęśliwa, wypalona. Po otwarciu anahaty (czakry serca) zmieniła pracę na terapeutkę. Dziś prowadzi własną praktykę i kwitnie.
To jest właśnie to. Czasem blokada w czakrze to sygnał, że jesteś w złym miejscu zawodowo. Twoja dusza krzyczy przez te blokady.
A czy ktoś pracował z czakrą korony w kontekście kariery? Pytam, bo chyba to bardziej duchowa czakra, nie?
Dokładnie. Ja sam przez to przechodziłem. Sukces finansowy, pozycja, a wewnątrz czułem, że to nie to. Praca z sahasrarą pomogła mi znaleźć głębszy sens w tym co robię. Teraz mentoruję młodych, przekazuję wiedzę. To daje mi spełnienie.
Ja dopiero zaczynam się interesować czakrami. Jak długo trzeba pracować, żeby zobaczyć jakieś efekty?
Ja czasem łączę pracę z czakrami z runami. Dla muladhary używam Uruz, dla manipury Sowilo. To wzmacnia efekty.
Wracając do tematu pracy - czy ktoś miał doświadczenie z konfliktami w zespole? Mam problem z koleżanką z pracy, ciągle są napięcia.
Ja kiedyś wyłożyłam sobie karty na temat problemów w pracy. Wyszedł mi Pięć Mieczy - konflikt. I zaczęłam myśleć o czakrach. Pracowałam z sercem i gardłem. Pomogło.
Przepraszam za głupie pytanie, ale jak właściwie pracować z czakrą? Co to znaczy "pracować z czakrą"?
Ja na przykład dla czakry korzenia codziennie rano robię pozę drzewa z jogi i medytuję z czerwonym jaspisem. Potem powtarzam afirmację "Jestem uziemiona i bezpieczna". Robię to od miesiąca i czuję różnicę.
A olejki eteryczne rzeczywiście działają? Jakie dla jakiej czakry?
Olejki działają, bo mają konkretną częstotliwość wibracyjną. To nie jest placebo. Molekuły zapachowe wpływają na nasz system limbiczny, który jest połączony z emocjami i energią.
Tak, ale olejki to tylko wsparcie. Same nie zrobią wszystkiego. Muszą być częścią większej praktyki.
Ja zauważyłam, że odkąd pracuję z czakrami, lepiej czytam karty. Jakby intuicja się wzmocniła.
Ja jeszcze wrócę do tego co @Lady mówiła o zmianie ścieżki zawodowej. To jest często znak, że dana praca nie rezonuje z twoją energią. Każdy zawód ma swoją wibrację, swoje powiązanie z określonymi czakrami.
