Tylko uważajcie z nadmierną stymulacją w pełnię. Można się przeładować. Znam osoby, które przez zbyt intensywną pracę z czakrami w pełnię miały ataki paniki. Wszystko z umiarem.
Jeśli nie możesz spać przez kilka nocy, masz kołatanie serca, niepokój, wrażenie jakby energia "jeździła" po ciele bez kontroli - to znak że przesadziłeś. Wtedy trzeba się uziemić, wyjść boso na ziemię, zjeść coś ciężkiego, przerwać praktyki na dzień-dwa.
Ja mam nieco kontrowersyjną opinię - uważam że nie każdy powinien świadomie pracować z fazami księżycowymi. Niektóre osoby mają naturalnie chaotyczny system energetyczny i dodawanie rytmu księżycowego może to pogorszyć zamiast poprawić.
A co z mężczyznami? Bo większość tutaj odnosi się do kobiecych cykli. Czy faceci też tak samo reagują na Księżyc?
Jasne. Kiedy Księżyc przechodzi przez Barana - Muladhara jest aktywniejsza, czujesz przypływ energii fizycznej. Byk - Vishuddha, gardło, głos. Bliźnięta - ręce, ramiona, komunikacja na poziomie Vishuddhi. Rak - żołądek, emocje, Manipura. I tak dalej. Ale szczerze? To już zaawansowany poziom. Na początek wystarczy świadomość faz.
Ktoś próbował łączyć pracę z kryształami i fazami księżycowymi? Bo ja trzymam kamienie księżycowe przy łóżku i ładuję je w pełnię, a potem używam w medytacjach na Ajna i wydaje mi się że to wzmacnia efekt.
A ktoś łączył to z jogą? Konkretne asany w konkretnych fazach?
Tak, to standard w niektórych tradycjach. W nów - pozycje uziemiające: Tadasana, Vrksasana, wszystkie stojące. Rosnący księżyc - wzmacniające: Virabhadrasana, pozycje siłowe. Pełnia - otwierające serce: Ustrasana, Bhujangasana. Malejący - odwrócone i uspokajające: Viparitakarani, Halasana, Balasana.
To dużo do zapamiętania...
Czy ktoś zauważył wpływ zatmień na czakry? Bo podczas zatmienia Księżyca czułem jakby cały system energetyczny na chwilę "zamarł", a potem restart.
Ja podczas ostatniego zatmienia czułem ogromny ciężar w Manipurze, jakby tam zbierała się cała energia. Później przez tydzień miałem problemy trawienne.
Jak długo przed i po pełni czujecie ten wpływ? Bo ja czuję zmianę już 2-3 dni wcześniej.
To normalne. Wpływ pełni zaczyna się około 3 dni przed i utrzymuje 1-2 dni po. Nów jest subtelniejszy, ale też działa kilka dni. To nie jest tak że w jeden dzień wszystko się zmienia.
Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy praca z Bindu może wpłynąć na sen? Bo odkąd zacząłem świadomie aktywować ten obszar, moje sny stały się niezwykle żywe, czasem aż nazbyt.
A co z dietą? Czy jedzenie też powinno się zmieniać z fazami?
W ajurwedzie mówi się że w pełnię organizm lepiej przyswaja pożywienie, dlatego to dobry czas na odżywcze, budujące posiłki. W nów lepiej jeść lżej, nawet pościć. Czakry też tego potrzebują - w nów mniej obciążasz Manipurę, co pozwala energii płynąć do wyższych ośrodków.
Czy są jakieś dni w miesiącu księżycowym, które są szczególnie dobre do rozpoczęcia praktyki z czakrami?
Nów to zawsze najlepszy czas na rozpoczynanie czegokolwiek nowego. Jeśli chcesz zacząć regularną praktykę z czakrami, zacznij w nów. Ustaw intencję, zaplanuj co będziesz robić przez kolejne 28 dni, i idź zgodnie z rytmem.
A ja uważam że to bez znaczenia kiedy zaczniesz, bylebyś był konsekwentny. Czekanie na "idealny moment" to często wymówka żeby w ogóle nie zaczynać.
To wszystko brzmi bardzo złożenie. Jak mam to połączyć - fazy księżyca, czakry, joga, mantry, dźwięk... Przytłacza mnie to.
Dokładnie. A pamiętajcie - praca z czakrami i księżycem to nie wyścig. To proces rozciągnięty w czasie. Ja praktykuję od lat i wciąż odkrywam nowe warstwy.
🙂
I pamiętajcie - to nie jest magia. To po prostu synchronizacja z naturalnymi rytmami. Nasze ciała zawsze to robiły, tylko zapomnieliśmy jak słuchać. Praca z czakrami i Księżycem to przypomnienie sobie tego naturalnego tańca.
