Forum

Powrót Saturna – ja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Powrót Saturna – jak przeżyliście/przeżywacie swój pierwszy (i drugi) saturniczny „egzamin z dorosłości"

Strona 3 / 3

Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Fajnie się czyta ten wątek, bo rzadko rozmawiamy o starzeniu się i dorosłości w kontekście astrologii bez popadania w skrajności. Albo dramatyzujemy, albo udajemy, że wiek nie istnieje. Saturn przy powrotach przypomina, że czas płynie, ale też że ten czas można przeżyć świadomie. Egzamin z dorosłości to trochę egzamin z tego, jak korzystamy z ograniczonej ilości dni.


Odpowiedz
Wpisy: 634
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Dzięki za wszystkie wpisy – jak ktoś wejdzie w ten wątek przed swoim powrotem Saturna, to przynajmniej zobaczy, że nie jest jedyny, któremu się „życie przestawia”. Ja wynoszę z tej dyskusji jedną rzecz: nie da się przygotować na wszystko, ale da się przestać udawać, że nic się nie dzieje. I chyba o to chodzi w tym całym „egzaminie”.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Od siebie dodam, że przy interpretacji horoskopów traktuję powrót Saturna jak punkt kontrolny, nie jak wyrok. Zaznaczam klientom ten okres i zadaję proste pytania: co w twoim życiu jest naprawdę twoje, a co przejęte? Co jest trwałe, a co jest prowizorką? Sama świadomość tych pytań często wystarcza, żeby ten czas przejść bardziej odpowiedzialnie, a mniej chaotycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam powrót Saturna już za sobą, ale jak patrzę na następny cykl, to trochę mnie jednak ściska w brzuchu. Mam wrażenie, że jeśli teraz czegoś nie poukładam, to potem będzie dużo trudniej. Zastanawiam się, od czego zacząć, żeby nie zamienić tego w listę postanowień noworocznych, które umrą po tygodniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Kolczasta, zacznij od jednego obszaru, który najbardziej ciąży – nie od wszystkiego naraz. Saturn przepada za konkretem: jedna decyzja, jedna umowa domknięta, jedna terapia rozpoczęta, jeden nawyk zmieniony. Nie musisz zdać całej „sesji” w jednym terminie. Wystarczy, że pokażesz sobie samej, że traktujesz swoje życie poważnie – wtedy ten egzamin z dorosłości robi się dużo mniej straszny.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: