Dobrze powiedziane. Retrogradacja to nie czas na ignorowanie intuicji, ale też nie na ślepe jej słuchanie.
Słuchajcie, jak patrzę na kalendarz to cień wstępny listopadowej retro zaczyna się już 21 października. To znaczy że jutro już będziemy w cieniu?
To. Retrogradacja to informacja, nie usprawiedliwienie. Możesz przygotować się i zmniejszyć szkody albo ignorować i potem narzekać.
No dobra, ale oprócz uważania na szczegóły i nie podpisywania umów - co jeszcze można zrobić?
Mądra decyzja. Social media w retro to pole minowe. Każdy post może wybuchnąć.
O cholera, to może dlatego dzisiaj wszystko mi się rozlało, potłukło i zgubiło?
A ja będę odświeżać stare kontakty biznesowe. Nie nawiązuję nowych, ale piszę do ludzi z którymi współpracowałam lata temu.
A relacje? Można zacząć nowy związek w retrogradacji?
Medytacja. Codziennie. Retrogradacja robi chaos w głowie, myśli skaczą, trudno się skupić. 10 minut medytacji rano może uratować cały dzień.
To świetny pomysł. "Re-connect" to też część filozofii retrogradacji. Odnawiasz stare znajomości, a nie szukasz nowych.
Zwłaszcza że to będzie tuż przed amerykańskim Świętem Dziękczynienia. Ludzie będą już zmęczeni, zestresowani, a tu jeszcze retro w Strzelcu. Katastrofa czeka.
To może po prostu odłączyć się na te trzy tygodnie?
W lipcu poznałem dziewczynę. Myślałem że to miłość życia. We wrześniu, po zakończeniu retro, okazało się że mamy zero wspólnego. Idealizowałem ją.
A ja już zaczynam zbierać pomysły na projekty które chcę dokończyć w listopadzie. Mam listę rzeczy rozpoczętych w 2024 roku - czas je zamknąć.
Ja już zauważyłam że ludzie w pracy są bardziej nerwowi. Więcej nieporozumień, więcej błędów. To dopiero początek.
Ja nagrywam ważne spotkania (za zgodą oczywiście). W marcu szef powiedział mi jedno, po tygodniu twierdził że mówił coś innego. Nagranie mnie uratowało.
Dlatego jeśli poznasz kogoś w retro - poczekaj do jej zakończenia zanim podejmiesz poważne decyzje. Daj sobie miesiąc po retro na weryfikację.
A co z ludźmi którzy mają Merkurego w retrogradacji w horoskopie urodzeniowym? Oni też źle znoszą te okresy?
Coś mi mówi że to będzie długi listopad. Ale przynajmniej teraz wiem czego się spodziewać i mogę się przygotować. Dzięki za wszystkie rady.
Dlatego teraz jest ostatni dzwonek żeby załatwić ważne sprawy. Od poniedziałku będzie już trudniej.
Mam Merkurego retro w natalu. Dla mnie retrogradacja to jak wakacje. Wreszcie nie muszę nadążać za tym szalonym tempem świata.
Dokładnie. Ile razy w lipcu byłam pewna że ktoś coś powiedział, a potem okazywało się że zupełnie inaczej to zrozumiałam.
Jutro robię wszystkie zaległe telefony, maile, ustalenia. Do wtorku chcę mieć czysto żeby w retro tylko utrzymywać, nie zaczynać.
Stąd reguła: zawsze powtarzaj swoimi słowami co zrozumiałaś. "Czyli mówisz że...". Brzmi głupio, ale ratuje.
Ja już zrobiłam backup, ale pewnie zrobię jeszcze jeden w niedzielę. Lepiej dmuchać na zimne.
W biznesie to podstawa w retro. Po każdym ustaleniu wysyłam email potwierdzający: "Rozumiem że uzgodniliśmy X, Y, Z. Proszę o potwierdzenie". Uniknąłem dzięki temu kilku procesów.
Jak sprawdzić czy mam Merkurego w retro?
