A jak chcesz dodać energii - oddech Kapalabhati. Siedzisz prosto, wdech nosem normalny, wydech mocny przez nos, brzuch wpycha powietrze. Szybko - wydech co sekundę, 30 razy. To oczyszcza meridiany i rozbudza energię. Ale nie na noc, bo potem nie zaśniesz.
To jest bezpieczne? Nie zaszkodzi?
Jeśli masz wysokie ciśnienie, jesteś w ciąży, masz epilepsję - nie rób Kapalabhati. Zawsze słuchaj ciała. Jak zaczyna się kręcić w głowie, zwolnij, wróć do normalnego oddechu.
I to jest ważne - praca energetyczna może wywoływać intensywne reakcje. Nazywa się to healing crisis. Energia rusza, zaczyna płynąć, i po drodze wyrzuca to, co było zablokowane. Możesz czuć zmęczenie, objawy jak przy grypie, stare emocje wracają. To przejściowe.
Jak długo to trwa?
Od kilku godzin do kilku dni, zwykle. Jeśli trwa dłużej albo jest bardzo intensywne, zwolnij tempo praktyki. To znak, że idziesz za szybko.
Dlatego ważne jest uziemienie po każdej praktyce. Jak skończysz medytację, sesję z kryształami, cokolwiek - połóż dłonie na ziemi albo wyobraź sobie korzenie z podstawy kręgosłupa wrastające w ziemię. To stabilizuje.
Wspomnieliście pracę z kryształami. Jak to konkretnie się robi?
Najprostsze to położenie kryształu na czakrze i leżenie z nim 15-20 minut. Jeśli pracujesz z czakrą korzenia, połóż czerwony jaspis albo hematyt między nogami. Dla serca - kwarc różowy na klatce piersiowej. Oddychaj spokojnie, wyobraź sobie energię kryształu przenikającą do ciała.
Trzeba czyścić kryształy? Słyszałam różne metody.
Tak, bo absorbują energie. Możesz je płukać pod bieżącą wodą (ale nie wszystkie - selenitne rozpuszczają), okadzać szałwią, kłaść na księżycu w pełnię, zakopywać w soli. Każdy kryształ może preferować inną metodę. Ja intuicyjnie czuję, kiedy którego potrzebuje.
To nadal brzmi dla mnie jak pseudonauka.
Skąd macie taką wiedzę? Jestem tym bardzo zainteresowana, ale czytam tylko jakies urywki i nie mogę tego wszystkiego usystematyzować. Mozecie polecić jakieś książki o czakrach, energii, ogólnie może medycynie chińskiej, meridianach itp.?
