Czyli jednak dużo tutaj jest niewiarygodnego. Jak odróżnić co działa, a co to ściema?
Szukaj ludzi, którzy są szczerzy co do ograniczeń. Jeśli ktoś obiecuje cuda, to czerwona flaga. Dobry praktyk powie: "to może pomóc, spróbujmy, zobaczmy jak zareagujesz". Nie "na pewno cię wyleczę".
I uważaj na tych, którzy wywołują lęk - "masz klątwę", "ktoś rzucił na ciebie urok", "musisz zapłacić za usunięcie negatywnej energii". To manipulacja.
Czyli wszystko mam robić sama? Bez płacenia komuś?
Większość rzeczy możesz robić sama - oddech, medytacja, joga, kryształy, afirmacje. Czasem sesja z dobrym praktykiem przyspieszy proces, da nową perspektywę. Ale fundamenty budujesz codziennie, samodzielnie.
Ja kiedyś płaciłem za sesje co tydzień i nic się nie zmieniało. Dopiero jak zacząłem codzienną praktykę w domu - 20 minut rano - to ruszyło.
To jest klucz. Regularność bije intensywność. Lepiej pięć minut codziennie niż godzinna sesja raz na miesiąc. Energia to nawyk, nie wydarzenie.
Wspomnieliście afirmacje. To naprawdę działa? Powtarzanie zdań?
Afirmacje to praca z umysłem, a umysł wpływa na energię. Jak powtarzasz "jestem bezpieczna, jestem zakorzeniona", to programujesz podświadomość. Ale muszą być sformułowane w czasie teraźniejszym, pozytywnie. Nie "nie jestem słaba", tylko "jestem silna".
I muszą być połączone z odczuciem. Same słowa bez emocji to puste dźwięki. Jak mówisz afirmację, poczuj ją w ciele. Gdzie mieszka ta siła? W brzuchu? W sercu? Połącz słowa z fizycznym doznaniem.
Czy jest jakiś uniwersalny zestaw afirmacji dla każdej czakry?
Są klasyczne zestawy. Dla korzenia: "Jestem bezpieczna, mam wszystko czego potrzebuję". Dla sakralnej: "Pozwalam sobie na przyjemność i twórczość". Dla splotu: "Mam moc nad swoim życiem". Dla serca: "Kocham i jestem kochana". Dla gardła: "Mówię swoją prawdę". Dla trzeciego oka: "Ufam mojej intuicji". Dla korony: "Jestem połączona z całością". Ale najlepsze są te, które sama stworzysz pod siebie.
Ile razy dziennie powtarzać?
Niektórzy mówią 108 razy, bo to liczba święta w wielu tradycjach. Ale ważniejsze od liczby jest jakość. Lepiej 10 razy z pełną obecnością niż 100 razy na autopilocie.
Próbowałam medytować, ale myśli mi uciekają. Nie potrafię się skupić.
