HomeAstrologiaGodziny planetarne: jak dobrać porę do swojej intencji

Godziny planetarne: jak dobrać porę do swojej intencji

Kartka z intencją czeka na stole, wieczór masz dla siebie. Pozostaje wybrać porę rozpoczęcia. W tradycji magii planetarnej służą do tego godziny planetarne: części dnia i nocy przypisane siedmiu dawnym planetom. Wenus kieruje uwagę ku więziom, Merkury ku słowom, Saturn ku granicom. Wybór godziny pozwala połączyć zamiar z bliską mu symboliką.

Zacznij od jednej intencji i jednego terminu. Do obliczeń potrzebujesz daty, miejscowości oraz godzin wschodu i zachodu Słońca. To od nich zależy długość każdej części, dlatego godzina planetarna może trwać mniej lub więcej niż sześćdziesiąt minut. Gdy zrozumiesz tę zasadę, tabela przestanie wyglądać tak tajemniczo.

Dlaczego godzina planetarna nie zawsze trwa 60 minut

Mosiężna klepsydra, otwarty notes i świeca na biurku przy zimowym oknie
W systemie godzin planetarnych punktem odniesienia są lokalne wschody i zachody
Słońca.

W opisywanym tutaj systemie okres od wschodu do zachodu Słońca dzieli się na dwanaście równych części. Osobno dzieli się na dwanaście części noc, czyli czas od zachodu do następnego wschodu. Zimą dzienne godziny są krótsze od nocnych, latem odwrotnie. Dlatego zapis „godzina Wenus o dziewiątej” bez podania daty i miejscowości niewiele wyjaśnia.

W kalkulatorze wybierz miejsce, w którym wykonasz praktykę, i sprawdź strefę czasową oraz ustawienie czasu letniego. Przesunięcie o godzinę potrafi wskazać inną planetę. Tabelę przygotowaną dla Londynu trzeba więc przeliczyć, jeśli planujesz wieczór w Warszawie. W podróży liczy się miejsce pobytu, a nie adres zamieszkania.

Doba planetarna zaczyna się ze wschodem Słońca. Czas po północy, lecz przed świtem, nadal należy do poprzedniego dnia planetarnego. Właśnie tutaj najłatwiej o pomyłkę, kiedy zwykła data w kalendarzu zdążyła się już zmienić.

Siedem planet w stałym porządku

Kolejność władców godzin jest stała: Saturn, Jowisz, Mars, Słońce, Wenus, Merkury, Księżyc, po czym cykl zaczyna się od nowa. Słońce i Księżyc zalicza się tutaj do planet w dawnym, astrologicznym znaczeniu tego słowa. Nie dodaje się do tego szeregu Urana, Neptuna ani Plutona.

Pierwszą godziną po wschodzie włada planeta dnia tygodnia. Poniedziałek należy do Księżyca, wtorek do Marsa, środa do Merkurego, czwartek do Jowisza, piątek do Wenus, sobota do Saturna, a niedziela do Słońca. Dalej przesuwasz się po podanej kolejności. W piątek po Wenus przychodzą więc Merkury, Księżyc, Saturn i kolejne planety. O zachodzie nie zaczynasz szeregu ponownie od planety dnia; kontynuujesz go, zmieniając długość odcinków na nocną.

Takie przyporządkowanie dni i godzin pojawia się w dawnych podręcznikach magii, między innymi w „Kluczu Salomona”. Współczesna praktyka może być znacznie prostsza, ale dobrze zachować rozróżnienie między tradycyjnym systemem a własnym sposobem korzystania z niego.

Jak obliczyć godziny planetarne: przykład dnia i nocy

Załóżmy dla samego ćwiczenia, że w wybraną środę Słońce wschodzi o 8:00, zachodzi o 16:00, a kolejny wschód przypada o 8:00. To przykładowe dane, nie tabela dla konkretnego miasta. Dzień trwa wtedy 480 minut. Dzieląc go przez dwanaście, otrzymujesz czterdziestominutową godzinę planetarną. Noc trwa 960 minut, więc każda jej część ma osiemdziesiąt minut.

Pierwszy odcinek, 8:00-8:40, należy do Merkurego. Następne do Księżyca, Saturna, Jowisza, Marsa i Słońca. Wenus obejmuje siódmą godzinę, od 12:00 do 12:40. Jeśli planujesz w tym przykładzie krótką praktykę dotyczącą bliskości, właśnie ten przedział możesz zaznaczyć w notesie. Nie potrzebujesz przeliczać całej nocy, skoro interesuje cię pora około południa.

Przy rzeczywistych danych wynik często zawiera także sekundy. W notesie zapisz cały przedział, na przykład „Wenus: 12:00-12:40”, i dopiero pod nim intencję. Od razu zobaczysz, ile masz czasu. Kartkę i potrzebne przedmioty możesz przygotować wcześniej, żeby sam początek praktyki przebiegł spokojnie.

Jaką planetę połączyć z zamiarem

Wybór warto zacząć od jednego zdania: „Chcę poświęcić uwagę…”. Dopiero potem dobierz planetę. Poniższe skojarzenia należą do języka astrologii i magii planetarnej; pomagają organizować symbolikę rytuału, ale nie są obietnicą określonego wydarzenia.

  • Słońce: własny głos, twórcza odwaga, poczucie kierunku. Pasuje do intencji związanej z pokazaniem swojej pracy.
  • Księżyc: życie domowe, odczucia, pamięć i intuicja. Możesz wybrać go do spokojnego zapisywania snów.
  • Merkury: słowo, nauka, wymiana informacji. Dobry symboliczny patron przygotowania ważnej wypowiedzi lub rozpoczęcia nauki.
  • Wenus: bliskość, przyjemność, piękno i porozumienie. Towarzyszy praktykom dotyczącym relacji oraz otwierania miejsca na uczucia.
  • Mars: zdecydowanie, ruch, odwaga działania. Przydaje się jako motyw pracy nad konkretnym krokiem, który długo odkładasz.
  • Jowisz: rozwój, szersza perspektywa, hojność. Wybierz go, gdy intencja dotyczy otwarcia nowego etapu.
  • Saturn: porządek, granice, cierpliwość. Pasuje do domykania spraw i zobowiązań wymagających systematyczności.

Jeżeli szczególnie przyciąga cię energia działania, zajrzyj również do omówienia Marsa w horoskopie. Znajomość symboliki planety ułatwia wybór, choć sama godzina planetarna nie jest osobistym horoskopem.

Gdy jedna sprawa pasuje do dwóch planet

Ważna rozmowa z bliską osobą może kojarzyć się zarówno z Merkurym, jak i z Wenus. To nie błąd systemu. Zastanów się, czemu chcesz poświęcić praktykę: jasnemu nazwaniu potrzeb czy odbudowaniu ciepła? W pierwszym przypadku bliższy będzie Merkury, w drugim Wenus. Nie musisz szukać jednej odpowiedzi właściwej dla wszystkich.

Możesz też wybrać godzinę Wenus w środę albo godzinę Merkurego w piątek. W tradycyjnym odczytaniu łączy to dwa akcenty. Na początek lepiej jednak pozostać przy jednym czytelnym motywie niż zbierać kolejne warunki, kolory i symbole. Krótka intencja oraz kilka spokojnych minut pozwalają zauważyć, z czym rzeczywiście przystępujesz do pracy.

Przy bardziej rozbudowanym doborze terminu astrologicznego bierze się pod uwagę także położenia planet. Sama godzina opisuje więc tylko część warunków. Do poznawania symboliki możesz zacząć właśnie od niej, a kolejne elementy wprowadzać wtedy, gdy znajdą miejsce w twojej praktyce.

Trzy pomyłki, które komplikują prostą praktykę

Pierwsza to utożsamianie godziny planetarnej ze zwykłą godziną zegarową. Druga: używanie jednej tabeli przez cały rok. Trzecia: przekonanie, że sobota musi być złą porą na każdą praktykę, bo należy do Saturna. W takim ujęciu ginie jego symbolika wytrwałości i dobrze postawionych granic.

Czekanie na termin spełniający wszystkie znalezione zalecenia potrafi odsunąć pierwszą próbę na wiele tygodni. Pomaga wybór jednej tradycji i jasnego celu. Zanotuj, dlaczego pasuje do niego dana planeta. Później możesz wrócić do tej notatki i zobaczyć własny tok myślenia, także wtedy, gdy dzień potoczy się inaczej niż w planach.

Mały rytuał z miejscem na codzienność

Przygotuj notes, wybierz krótką intencję i sprawdź pasującą godzinę. Na kilka minut przed jej rozpoczęciem uporządkuj miejsce. Gdy nadejdzie wybrana pora, odczytaj zdanie, posiedź przez chwilę w ciszy i zapisz jeden konkretny gest, który może mu towarzyszyć później. Przy intencji Merkurego będzie to choćby szkic listu; przy Saturnie ustalenie, którą odkładaną sprawę zamkniesz.

Obok daty, miejscowości i zakresu godzin zostaw miejsce na kilka słów po praktyce. Możesz zapisać, co rozpraszało uwagę albo czy intencja nadal brzmi trafnie. Przy następnym wyborze terminu przyda się właśnie taki szczegół: spokojniejszy poranek, krótsza formuła, przygotowany wcześniej notes. W ten sposób tabela zaczyna pasować do twojej codzienności.

Dyskusja dostępna na naszym Forum Ezoterycznym, pod adresem: Godziny planetarne: jak dobrać porę do swojej intencji.

Zobacz również