Trudno znaleźć zwierzę, któremu przypisano tyle sprzecznych ról naraz. Czarny kot bywał towarzyszem czarownic i strażnikiem obory, zapowiedzią nieszczęścia i gwarancją pomyślności, wróżbą deszczu i wróżbą gościa. Wszystko zależy od tego, w którym stuleciu i po której stronie granicy zadano pytanie.
Skąd wziął się zły przesąd
Najczęściej powtarzana wersja wskazuje na późne średniowiecze w Europie Zachodniej, gdy koty zaczęto kojarzyć z procesami o czary. Sprawa jest jednak starsza i bardziej prozaiczna. Kot poluje nocą, porusza się bezszelestnie, ma oczy odbijające światło i pojawia się tam, gdzie nikt go nie zapraszał. Dla kultury, w której granica między światem widzialnym a niewidzialnym była cienka, to wystarczyło. Czerń dołożyła resztę, bo w symbolice ludowej kolor ten oznaczał przede wszystkim to, czego nie widać.
Przesąd o przebiegnięciu drogi ma jeszcze jeden, całkiem świecki rodowód: nocą, przy słabym świetle, ciemne zwierzę wyskakujące spod płotu potrafiło spłoszyć konia. Zła wróżba bywała po prostu opisem realnego ryzyka.
Czarny kot w różnych krajach
- Anglia i Szkocja - czarny kot na progu to pomyślność. Podarowanie takiego kota pannie młodej uchodziło za życzenie szczęścia w małżeństwie.
- Francja - zależnie od regionu: albo zwiastun kłopotów, albo zwierzę przynoszące dostatek, jeśli traktowało się je dobrze.
- Japonia - kot uznawany za odpędzającego złe wpływy, a czarny szczególnie ceniony przez samotne kobiety.
- Świat marynarzy - kot okrętowy był na wagę złota. Czarny podobno gwarantował bezpieczny powrót.
- Ziemie polskie - najczęściej ostrzeżenie w drodze, ale w obrębie gospodarstwa raczej strażnik niż zagrożenie.
Polskie wierzenia o kocie
W przekazach zbieranych na wsi kot pełnił funkcję graniczną, podobnie jak inne istoty opisane w tekście o demonach słowiańskich. Wierzono, że pilnuje progu, czuje obecność zmarłych i nie powinien przebywać w izbie, w której leży ciało. Mycie łapą za uchem zapowiadało gościa, a niespokojne zachowanie - zmianę pogody. Kot, który sam przyszedł do domu i został, uchodził za dobrą wróżbę i nie wolno go było wypędzać.
Jak odczyniano przejście kota przez drogę
Sposobów było wiele i różniły się wieś po wsi. Najczęściej powtarzane to: zawrócić i pójść inną drogą, cofnąć się o trzy kroki i ruszyć jeszcze raz, przepuścić przodem inną osobę, splunąć przez lewe ramię albo zawiązać supeł na chuście lub rzemieniu. Ten ostatni gest jest bliski praktyce opisanej w tekście o czerwonej nitce. Podobnie jak podkowa nad drzwiami, były to gesty porządkujące niepokój, a nie zaklęcia w ścisłym sensie.
Kot w praktyce ezoterycznej dzisiaj
Osoby pracujące z energią domu zwracają uwagę na to, gdzie kot sypia. Miejsca wybierane uporczywie traktuje się jako punkty o wyraźnym charakterze - jedni mówią o węzłach energetycznych, inni po prostu o cieple i przeciągu. Kot bywa też opisywany jako zwierzę reagujące wcześniej niż domownicy na napięcie, kłótnię albo nadchodzącego gościa. Warto obserwować, ale bez nadinterpretacji: kot ma własne powody, które najczęściej dotyczą temperatury, jedzenia i spokoju.
Najczęstsze błędy i mity
Mit: przesąd o czarnym kocie jest odwieczny i wszędzie taki sam. Jest różny w różnych krajach i w wielu miejscach oznacza szczęście.
Mit: czarny kot ściąga pecha do domu. W polskich zapisach kot w gospodarstwie jest wartością, a nie zagrożeniem. Zła wróżba dotyczyła spotkania w drodze, nie posiadania zwierzęcia.
Błąd: traktowanie zwierzęcia jak przedmiotu magicznego. Kot nie jest amuletem i nie zmienia losu właściciela.
Błąd: czytanie każdego zachowania kota jako znaku. Zdecydowana większość to zwykła fizjologia i rutyna.
Błąd: mylenie przesądu z wierzeniem. Przesąd to gest odruchowy, wierzenie ma swoją opowieść i logikę.
Ostrożnie, zwłaszcza jesienią
W okolicach końca października schroniska w wielu krajach ograniczają adopcje czarnych kotów, bo bywają brane pod wpływem chwili albo jako element przebrania. Jeśli w domu ma pojawić się kot, decyzja powinna zapadać z myślą o kilkunastu latach opieki, a nie o jednym wieczorze. W tym okresie warto też trzymać własne zwierzęta w domu, z dala od fajerwerków i zamieszania. Żaden przesąd nie usprawiedliwia krzywdzenia zwierzęcia ani wypędzania go z obejścia.
Dyskusja dostępna na naszym Forum Ezoterycznym, pod adresem: Czarny kot w przesądach
