HomeEnergia wokół nasMyślokształty i ich działanie

Myślokształty i ich działanie

Myślokształty to jedno z tych pojęć, które łatwiej poczuć, niż zdefiniować. Wchodzisz do mieszkania, w którym od miesięcy trwa cicha awantura, i czujesz to jeszcze w przedpokoju, zanim ktokolwiek się odezwie. Ezoteryka nazywa takie zjawisko myślokształtem - formą, którą powtarzana myśl nadaje otoczeniu. Warto wiedzieć, co ten termin naprawdę oznacza, bo w internecie obrósł opowieściami o samodzielnych bytach czyhających w kątach.

Czym jest myślokształt

To utrwalony wzór myślenia, któremu regularnie towarzyszy silna emocja. W ujęciu ezoterycznym taki wzór ma własną formę w warstwie energetycznej i utrzymuje się tak długo, jak długo ktoś go zasila uwagą. Kiedy uwaga znika, forma się rozpada.

Kluczowe jest to ostatnie zdanie. Myślokształt nie ma własnej woli ani własnego źródła energii. Bliżej mu do koleiny na polnej drodze niż do istoty, która sama decyduje, dokąd pojedzie.

Skąd wziął się ten termin

Do obiegu wprowadziła go książka „Thought-Forms” Annie Besant i Charlesa Leadbeatera z 1901 roku, z barwnymi tablicami przedstawiającymi rzekome kształty emocji. To publikacja teozoficzna, powstała w konkretnym środowisku i w konkretnym czasie, a nie starożytny przekaz.

Starszy jest wątek tybetański, w którym mowa o formie utrzymywanej przez skupioną wyobraźnię praktykującego. Oba źródła zgadzają się w jednym: rzecz powstaje z powtarzania, nie z jednorazowego pomysłu.

Jak powstają myślokształty

  1. Pojawia się myśl - sama w sobie zupełnie zwyczajna.
  2. Towarzyszy jej emocja: lęk, złość, tęsknota, wstyd.
  3. Myśl wraca, najczęściej w tej samej sytuacji i o tej samej porze.
  4. Po którymś powtórzeniu zaczyna przychodzić sama, bez bodźca.
  5. Od tego momentu porządkuje wokół siebie kolejne myśli i wybory.

Nie tworzy się myślokształtu jednym mocnym postanowieniem. Tworzy się go trzystoma niezauważonymi powtórzeniami.

Gdzie widać ich działanie na co dzień

  • W mieszkaniu - pokój, w którym latami toczyła się ta sama kłótnia, bywa odbierany jako „ciężki” przez osoby zupełnie z zewnątrz.
  • W rodzinie - zdanie powtarzane o kimś od dzieciństwa potrafi ustawić tej osobie całe dorosłe życie.
  • W pracy - zespół, w którym co dzień pada to samo narzekanie, przestaje w ogóle szukać rozwiązań.
  • W głowie - myśl „i tak mi nie wyjdzie” pojawia się szybciej niż jakikolwiek pomysł na działanie.

Jak rozpoznać własny myślokształt

Sprawdzianem jest powtarzalność, a nie treść. Warto przez tydzień zapisywać zdania, które pojawiają się w głowie automatycznie w trudnych momentach. Po siedmiu dniach zwykle widać, że jest ich najwyżej kilka i wracają w niemal identycznym brzmieniu. To one, a nie wyobrażone byty z kątów pokoju.

Jak go rozpuścić

  1. Zapisać zdanie dosłownie, w pierwszej osobie, bez łagodzenia.
  2. Sprawdzić, czyim głosem zostało wypowiedziane po raz pierwszy.
  3. Przestać z nim dyskutować - spór karmi formę tak samo jak zgoda.
  4. Przygotować krótsze zdanie zastępcze i używać go świadomie w tej samej sytuacji.
  5. Zmienić układ przestrzeni, w której wraca najczęściej: przestawić biurko, otworzyć okno, wynieść przedmiot, który je przywołuje.
  6. Dać temu kilka tygodni. Forma powstawała miesiącami i tyle samo trwa jej wygaszanie.

Praca z obrazem, opisana we wpisie o wizualizacji twórczej, działa tu jak narzędzie odwrotne: świadomie buduje wzór, który ma zastąpić stary.

Myślokształty grupowe i zbiorowe

Kiedy tę samą myśl powtarza wiele osób naraz, forma robi się trwalsza i trudniej ją naruszyć pojedynczą decyzją. Tak działa plotka w małej miejscowości, atmosfera na stadionie i nastrój w rodzinie przed świętami. Nikt tego nie zaplanował, a jednak wszyscy się dostosowują.

Najczęstsze błędy i mity

  • „Myślokształt to samodzielny byt” - nie jest. Bez zasilania uwagą się rozpada.
  • „Wystarczy raz pomyśleć” - jednorazowa myśl nie tworzy żadnej trwałej formy.
  • „Można wysłać komuś myślokształt i mu zaszkodzić” - praktyki tego typu odbijają się przede wszystkim na nadawcy, bo to on karmi tę treść codziennie. Poza tym decydowanie za kogoś bez jego wiedzy jest zwyczajnie nie w porządku.
  • „Wszystkie kłopoty biorą się z cudzych myśli” - najczęściej biorą się z własnych nawyków, niedospania i spraw, których nikt nie załatwił.
  • „Da się je zobaczyć na zdjęciu” - żadna technika fotograficzna tego nie pokazuje.

Przestrogi

To pojęcie bywa nadużywane. Tłumaczenie każdego niepowodzenia cudzym „atakiem myślowym” prowadzi donikąd, bo zwalnia z przyjrzenia się rzeczom, na które faktycznie ma się wpływ. Jeśli poczucie bycia atakowanym cudzymi myślami utrzymuje się tygodniami, nasila się albo utrudnia codzienne funkcjonowanie, warto porozmawiać z kimś bliskim, a przy dłużej trwających trudnościach z lekarzem lub psychologiem. To nie jest sprawa na kadzidło.

Osobom, które chcą popracować z ciężką atmosferą w domu, zwykle więcej daje najzwyklejsze wietrzenie, uprzątnięcie zalegających rzeczy i rozmowa niż jakikolwiek obrzęd. Techniki opisane we wpisach o przecinaniu sznurów energetycznych oraz o uzdrawianiu rękami bywają pomocnym dodatkiem, nigdy zamiennikiem.

Dyskusja dostępna na naszym Forum Ezoterycznym, pod adresem: Myślokształty - jak myśli tworzą formy energetyczne i co z tego wynika

Zobacz również