HomeWróżbiarstwoEdgar Cayce, śpiący prorok

Edgar Cayce, śpiący prorok

Kładł się na kanapie, zasypiał na zawołanie i odpowiadał na pytania o cudze dolegliwości, choć nigdy nie widział pytających na oczy. Po przebudzeniu nie pamiętał ani słowa. Edgar Cayce zostawił po sobie kilkanaście tysięcy spisanych odczytów - zbiór, który dla jednych jest dowodem, a dla innych ciekawostką z pogranicza historii medycyny.

Kim był Edgar Cayce

Edgar Cayce - gabinet z kanapą, maszyną do pisania i stosami maszynopisów odczytów
Sceneria, w której powstawały odczyty dyktowane w transie i spisywane
przez stenografa.

Urodził się w 1877 roku w rolniczej rodzinie w stanie Kentucky, zmarł w 1945. Z zawodu był fotografem i prowadził niewielki zakład. Nie miał wykształcenia medycznego ani wyższego, przez całe życie pozostał praktykującym protestantem i uczył w szkółce niedzielnej.

Jego zdolności ujawniły się przypadkiem, przy próbie wyleczenia własnej chrypki, która uniemożliwiała mu pracę. W stanie przypominającym sen podał opis własnej dolegliwości i sposób postępowania. Od tej pory zaczęto go prosić o kolejne odczyty.

Jak wyglądał odczyt

  1. Cayce kładł się, rozluźniał i wprowadzał w stan zbliżony do snu.
  2. Osoba prowadząca podawała imię i miejsce pobytu pytającego oraz zadawała pytanie.
  3. Cayce mówił - czasem kilka minut, czasem znacznie dłużej.
  4. Stenograf spisywał wszystko słowo w słowo.
  5. Po przebudzeniu Cayce nie pamiętał treści i sam czytał ją później z maszynopisu.

Ten schemat powtarzał się przez ponad czterdzieści lat. Dzięki uporowi jego współpracowników zachowało się około czternastu tysięcy spisanych odczytów, przechowywanych dziś w archiwum stowarzyszenia założonego w Virginia Beach.

Odczyty zdrowotne

Największą część zbioru stanowią wypowiedzi dotyczące dolegliwości konkretnych osób. Powtarzają się w nich zabiegi osteopatyczne, okłady z oleju rycynowego, kąpiele, zmiany w diecie i preparaty ziołowe. Część zaleceń brzmi dziś rozsądnie, część zupełnie kuriozalnie, a niektóre składniki nie są już dostępne.

Trzeba to powiedzieć wprost: są to dokumenty historyczne, a nie zalecenia. Nikt nie powinien stosować ich zamiast leczenia ani na ich podstawie odstawiać leków. Przy jakichkolwiek objawach pierwszym krokiem pozostaje wizyta u lekarza.

Odczyty życiowe i reinkarnacja

Od lat dwudziestych pojawił się drugi rodzaj odczytów - dotyczący wcześniejszych wcieleń. To był dla Cayce’a osobisty problem, bo reinkarnacja nie mieściła się w jego wierze. Sam opowiadał, że przez pewien czas rozważał zaprzestanie całej działalności.

Człowiek, który dyktował w transie treści sprzeczne z własnym wyznaniem, jest ciekawszy niż wygodna opowieść o proroku bez wątpliwości.

W tych odczytach powracają wątki Atlantydy, dawnego Egiptu i przenoszenia wiedzy przez kolejne wcielenia. Podobne motywy krążyły wtedy w kulturze popularnej, więc trudno rozstrzygnąć, co było źródłem czego.

Przepowiednie i ich sprawdzalność

  • Wyłonienie się części Atlantydy w latach 1968-1969 - nie nastąpiło.
  • Poważne zmiany geologiczne na przełomie wieków - nie nastąpiły w zapowiadanej skali.
  • Zapowiedzi dotyczące wojen i przemian politycznych - sformułowane ogólnie, dają się czytać na kilka sposobów.
  • Trafne opisy dolegliwości u osób nieobecnych - najlepiej udokumentowana część, ale spisywali ją sami zwolennicy.

Rzetelna ocena wymaga przyznania obu rzeczy naraz: archiwum jest ogromne i uporządkowane, a jednocześnie zapowiedzi dotyczące świata w większości się nie sprawdziły. Ten sam problem dotyczy zresztą starszych zbiorów proroctw, o czym mówi tekst o psychometrii i czytaniu z przedmiotów.

Czym to się różni od wróżenia

Wróżba odpowiada na pytanie o przyszłość. Odczyt Cayce’a częściej opisywał stan obecny: co dolega, jak jest ułożone ciało, co się dzieje w rodzinie. Bliżej mu było do praktyk opisanych we wpisie o piśmie automatycznym, gdzie treść również powstaje bez świadomej kontroli osoby przekazującej.

Najczęstsze błędy i mity

  • „Cayce był lekarzem” - nie był i nigdy się za niego nie podawał. To zresztą jeden z powodów, dla których miał kłopoty prawne.
  • „Leczył ludzi przez telefon” - nie leczył. Dyktował opisy, a wykonanie zaleceń zostawało po stronie pytających i ich lekarzy.
  • „Przepowiedział koniec świata i to się sprawdziło” - przepowiedział zmiany, które nie nastąpiły. Żadna z jego wielkich zapowiedzi katastroficznych się nie ziściła.
  • „Wszystkie odczyty są potwierdzone naukowo” - nie są. Archiwum to zbiór zapisów, nie zbiór badań.
  • „Robił to dla pieniędzy” - przez większość życia miał kłopoty finansowe, a odczyty często wykonywał bezpłatnie.

Co z tego zostało

Przede wszystkim archiwum, dostępne do wglądu i przez dekady porządkowane przez założone przez niego stowarzyszenie. Poza tym cała gałąź poradnictwa zdrowotnego powołująca się na jego nazwisko - i to właśnie tam najłatwiej trafić na nadużycia. Osoby sprzedające „kuracje Cayce’a” rzadko wspominają, że sam zainteresowany kazał każdą sprawę konsultować z lekarzem.

Dla kogoś, kto chce zapoznać się z tematem uczciwie, najlepszą drogą jest lektura kilku odczytów w całości, razem z pytaniami i sprostowaniami. Znacznie mniej efektowna niż zbiory cytatów, ale znacznie bliższa temu, co rzeczywiście zostało zapisane. Podobnie ostrożnie warto podchodzić do praktyk opisanych we wpisie o uzdrawianiu na odległość.

Dyskusja dostępna na naszym Forum Ezoterycznym, pod adresem: Edgar Cayce - śpiący prorok i jego odczyty z transu

Zobacz również