HomePrzedmioty ezoteryczneJemioła w magii i wierzeniach

Jemioła w magii i wierzeniach

Zielona kula na nagiej gałęzi, widoczna z drogi przez całą zimę. Roślina, która nie dotyka ziemi, nie gubi liści i owocuje wtedy, gdy wszystko dookoła śpi - trudno o lepszy materiał na symbol. Jemioła obrosła wierzeniami jak mało co, ale ma też jedną cechę, o której w świątecznych poradnikach wspomina się stanowczo za rzadko.

Czym właściwie jest

Jemioła pospolita to półpasożyt. Ma własny chlorofil i sama wytwarza cukry, ale wodę i sole mineralne ciągnie z drzewa, na którym rośnie. Nasiona roznoszą ptaki - głównie paszkot i jemiołuszka - wycierając lepki miąższ o korę. Stąd bierze się jej pozorna bezcielesność: nie ma korzenia w ziemi, więc w dawnych wyobrażeniach musiała pochodzić skądinąd.

Wbrew obiegowej opinii na dębie rośnie wyjątkowo rzadko. U nas spotyka się ją przede wszystkim na topolach, wierzbach, lipach, jabłoniach i brzozach. Właśnie ta rzadkość sprawiła, że jemioła dębowa uchodziła w przekazach za szczególnie cenną.

Druidzi, czyli jeden akapit Pliniusza

Cała słynna scena - biała szata, złoty sierp, dwa białe byki, jemioła zbierana z dębu - pochodzi z jednego fragmentu „Historii naturalnej” Pliniusza Starszego, spisanego w I wieku przez Rzymianina opisującego Galów z zewnątrz. Druidzi nie zostawili po sobie żadnych zapisów. To nie znaczy, że opis jest zmyślony, ale znaczy, że nie mamy instrukcji obrzędowej, tylko relację z drugiej ręki. Wszystko, co dziś podaje się jako „druidzki rytuał z jemiołą”, jest rekonstrukcją późniejszą o kilkanaście stuleci.

Co mówią inne tradycje

  • Skandynawia - w przekazie spisanym przez Snorriego to gałązka jemioły staje się narzędziem śmierci Baldra. Roślina niewinna i drobna okazuje się jedyną, która może zabić.
  • Polska wieś - wieszano ją w oborze i nad drzwiami budynków gospodarskich, dla ochrony bydła i przed uderzeniem pioruna. Bywała nazywana czarcią miotłą, co nie brzmiało życzliwie.
  • Anglia - zwyczaj całowania pod jemiołą jest znacznie młodszy, niż się sądzi. Upowszechnił się w XVIII i XIX wieku, a do nas dotarł razem z choinką i kartkami świątecznymi.

Skojarzenie jemioły z dębem i piorunem nie jest przypadkowe. W wierzeniach Słowian dąb należał do gromowładcy Peruna, a roślina rosnąca na tym drzewie musiała mieć w sobie coś z jego mocy.

Bezpieczeństwo - najważniejszy akapit tego wpisu

Jagody i liście jemioły pospolitej są trujące. Nie robi się z nich naparów, nalewek ani syropów, nie żuje się ich i nie podaje nikomu. Dotyczy to zwłaszcza dzieci oraz kotów i psów, bo białe kulki spadają same i toczą się po podłodze. Preparaty jemiołowe stosowane w niektórych terapiach powstają w zupełnie innym procesie i podaje je lekarz - to nie jest wzór do naśladowania w kuchni. W razie połknięcia skontaktuj się z lekarzem albo z ośrodkiem toksykologicznym, nie czekając na objawy.

Praktyczne rozwiązanie, które stosuje wiele osób: oberwać jagody od razu po przyniesieniu wiązanki do domu i wieszać ją wysoko, poza zasięgiem dziecka i kota. Do samego zwyczaju owoce nie są potrzebne.

Jemioła w magii - jak się jej używa

  • Wiązanka nad wejściem, wieszana przed świętami i zdejmowana rok później, przy wieszaniu nowej.
  • Gałązka nad drzwiami warsztatu, obory albo pokoju, w którym się pracuje - w intencji spokoju i ochrony.
  • Stara wiązanka zwyczajowo idzie do ognia albo do ziemi, a nie do kosza. To kwestia szacunku dla rośliny, nie zakazu.
  • Przy porządkach zimowych bywa łączona z wodą księżycową do skrapiania progów.

Zrywanie - bez brawury

Jemioła rośnie wysoko i co roku ktoś spada z drabiny albo z dachu samochodu, próbując ją ściągnąć. Drzewo przy drodze zwykle do kogoś należy, a stare, obsypane jemiołą okazy w sadach osłabiają się z jej powodu. Jeśli już zrywasz, rób to z niskich gałęzi, na własnym terenie i bez łamania konarów. W sklepie kosztuje kilka złotych i nikt się przy tym nie kaleczy.

Cztery rzeczy powtarzane bez pokrycia

  • „Mamy druidzkie przepisy” - nie mamy żadnych. Jest jeden akapit rzymskiego przyrodnika.
  • „Całowanie pod jemiołą to prastary obrzęd” - to zwyczaj salonowy sprzed dwustu lat.
  • „Jemioła rośnie głównie na dębach” - na dębie zdarza się rzadko, najczęściej rośnie na topoli.
  • „Herbatka z jagód wzmacnia serce” - domowy napar z jagód to zatrucie, nie lek. Sprawy serca zostawia się kardiologowi.

Przy okazji warto zajrzeć do wróżb wigilijnych, bo jemioła bywa w nich jednym z rekwizytów, a cały ten zestaw zimowych zwyczajów układa się w jedną, dość spójną całość.

Zwyczaje z różnych stron Polski zbieramy w wątku Jemioła w magii - wierzenia, obrzędy i zasady bezpieczeństwa.

Zobacz również